Debiutuje nowa Skoda Octavia, czyli najlepiej wyglądające czeskie auto od lat

Rynkowy bestseller i filar sprzedaży Skody doczekał się zupełnie nowej odsłony. Jest jeszcze większa, nowocześniejsza, naszpikowana elektroniką i kolorowymi, wielkimi wyświetlaczami, a do tego wygląda zaskakująco dobrze. Tak dobrze, jak chyba żaden model marki od lat.

Skoda Octavia to samochód, którego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Kompaktowe auto jest filarem sprzedaży czeskiej marki i przez ostatnie lata, aż do zdetronizowania w tym roku przez nową Toyotę Corollę, był to niekwestionowany numer 1. wśród polskich klientów.

Wiąże się to też ze skutkami ubocznymi. Octavia to chyba jedno z najszybciej opatrujących się samochodów na rynku – gdy tylko wchodzi do sprzedaży jej zaktualizowana wersja, momentalnie na drogi wytaczają się tysiące sztuk nabywców prywatnych i flotowych.

Popatrzmy zatem na jej nową, czwartą generację, póki nie stała się ona jeszcze powtarzalnym elementem drogowego krajobrazu. A patrzeć jest na co – bo to nie tylko najlepiej wyglądająca Octavia od momentu premiery, ale i jedna z bardziej udanych stylistycznie Skód od lat.

Choć w sylwetce zachowano dotychczasowy schemat i zmieszano ją z elementami wyglądu Superba, to całość wygląda świeżo i udanie. Nadwozie stało się bardziej muskularne, zniknęły odrażające podwójne reflektory, tylne lampy stały się podłużne, a atrapa chłodnicy – niżej osadzona.

Samochód zbudowano na nowej platformie MQB, na której zbudowano też nowego Golfa, a także nadjeżdżającego nowego Leona i A3. Octavia stała się przez to dłuższa i szersza, a także oferuje jeszcze większy bagażnik. Liftback ma 600 litrów, a kombi – 640 litrów.

Jeśli zajrzeć do środka, to o ewolucji nie ma mowy – tutaj projekt powstał zupełnie od nowa. Kokpit utrzymano w stylu, do jakiego wprowadziła nas w zeszłym roku Scala i tym roku Kamiq. Środkowe nawiewy osadzono nisko, a konsolę centralną dominuje wielki, dotykowy ekran.

Skoda poszła jednak tutaj o krok dalej. Z wyświetlacza w Octavii sterować będzie można nie tylko m.in. nawigacją, radiem czy systemem multimedialnym, ale i nawet klimatyzacją, do której tradycyjne przyciski zniknęły. Uwagę zwraca awangardowa, jednoramienna kierownica oraz opcjonalne cyfrowe wskaźniki (nie za bardzo naśladujemy Audi, Skodo?).

Czesi tradycyjnie dla producentów, chwalą się na zdjęciach rzecz jasna najbogatszą wersją wyposażeniową, dlatego w środku widzimy materiałowe wyłożenie deski rozdzielczej i przełącznik do automatycznej skrzyni biegów. Tak, przełącznik – z Octavii zniknie tradycyjna “wajcha”.

Jeśli chodzi o jednostki napędowe, to tutaj również szykują się nowości. Po raz pierwszy Octavia oferowana będzie w hybrydowym wariancie Octavia iV. Będzie on łączyć 1,4-litrowego benzyniaka z silnikiem elektrycznym, rozwijając łącznie 201 KM. 13 kWh bateria ładowana z gniazdka umożliwia przejechanie na samym prądzie ok. 55 kilometrów.

W kwestii tradycyjnych jednostek napędowych, Octavia oferować będzie m.in. benzynowe TSI w wariantach 1.0 110 KM, 1.5 150 KM i 2.0 190 KM. Nie zabraknie też nowych, “czystszych” diesli o pojemności 2 litrów i wariantach mocy 116 KM, 150 KM i 200 KM.

Sprzedaż nowej Octavii ma ruszyć jeszcze przed końcem tego roku, a w 2020 roku ofertę uzupełni uterenowiony wariant Scout i sportowy RS. Czy jednak samochód znowu utrzyma się w czołówce i – być może – odzyska pozycję lidera sprzedaży, dowiemy się po opublikowaniu cennika.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Debiutuje nowa Skoda Octavia, czyli najlepiej wyglądające czeskie auto od lat
Debiutuje nowa Skoda Octavia, czyli najlepiej wyglądające czeskie auto od lat
Debiutuje nowa Skoda Octavia, czyli najlepiej wyglądające czeskie auto od lat

Rynkowy bestseller i filar sprzedaży Skody doczekał się zupełnie nowej odsłony. Jest jeszcze większa, nowocześniejsza, naszpikowana elektroniką i kolorowymi, wielkimi wyświetlaczami, a do tego wygląda zaskakująco dobrze. Tak dobrze, jak chyba żaden model marki od lat.

Skoda Octavia to samochód, którego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Kompaktowe auto jest filarem sprzedaży czeskiej marki i przez ostatnie lata, aż do zdetronizowania w tym roku przez nową Toyotę Corollę, był to niekwestionowany numer 1. wśród polskich klientów.

Wiąże się to też ze skutkami ubocznymi. Octavia to chyba jedno z najszybciej opatrujących się samochodów na rynku – gdy tylko wchodzi do sprzedaży jej zaktualizowana wersja, momentalnie na drogi wytaczają się tysiące sztuk nabywców prywatnych i flotowych.

Popatrzmy zatem na jej nową, czwartą generację, póki nie stała się ona jeszcze powtarzalnym elementem drogowego krajobrazu. A patrzeć jest na co – bo to nie tylko najlepiej wyglądająca Octavia od momentu premiery, ale i jedna z bardziej udanych stylistycznie Skód od lat.

Choć w sylwetce zachowano dotychczasowy schemat i zmieszano ją z elementami wyglądu Superba, to całość wygląda świeżo i udanie. Nadwozie stało się bardziej muskularne, zniknęły odrażające podwójne reflektory, tylne lampy stały się podłużne, a atrapa chłodnicy – niżej osadzona.

Samochód zbudowano na nowej platformie MQB, na której zbudowano też nowego Golfa, a także nadjeżdżającego nowego Leona i A3. Octavia stała się przez to dłuższa i szersza, a także oferuje jeszcze większy bagażnik. Liftback ma 600 litrów, a kombi – 640 litrów.

Jeśli zajrzeć do środka, to o ewolucji nie ma mowy – tutaj projekt powstał zupełnie od nowa. Kokpit utrzymano w stylu, do jakiego wprowadziła nas w zeszłym roku Scala i tym roku Kamiq. Środkowe nawiewy osadzono nisko, a konsolę centralną dominuje wielki, dotykowy ekran.

Skoda poszła jednak tutaj o krok dalej. Z wyświetlacza w Octavii sterować będzie można nie tylko m.in. nawigacją, radiem czy systemem multimedialnym, ale i nawet klimatyzacją, do której tradycyjne przyciski zniknęły. Uwagę zwraca awangardowa, jednoramienna kierownica oraz opcjonalne cyfrowe wskaźniki (nie za bardzo naśladujemy Audi, Skodo?).

Czesi tradycyjnie dla producentów, chwalą się na zdjęciach rzecz jasna najbogatszą wersją wyposażeniową, dlatego w środku widzimy materiałowe wyłożenie deski rozdzielczej i przełącznik do automatycznej skrzyni biegów. Tak, przełącznik – z Octavii zniknie tradycyjna “wajcha”.

Jeśli chodzi o jednostki napędowe, to tutaj również szykują się nowości. Po raz pierwszy Octavia oferowana będzie w hybrydowym wariancie Octavia iV. Będzie on łączyć 1,4-litrowego benzyniaka z silnikiem elektrycznym, rozwijając łącznie 201 KM. 13 kWh bateria ładowana z gniazdka umożliwia przejechanie na samym prądzie ok. 55 kilometrów.

W kwestii tradycyjnych jednostek napędowych, Octavia oferować będzie m.in. benzynowe TSI w wariantach 1.0 110 KM, 1.5 150 KM i 2.0 190 KM. Nie zabraknie też nowych, “czystszych” diesli o pojemności 2 litrów i wariantach mocy 116 KM, 150 KM i 200 KM.

Sprzedaż nowej Octavii ma ruszyć jeszcze przed końcem tego roku, a w 2020 roku ofertę uzupełni uterenowiony wariant Scout i sportowy RS. Czy jednak samochód znowu utrzyma się w czołówce i – być może – odzyska pozycję lidera sprzedaży, dowiemy się po opublikowaniu cennika.