11 listopada to pierwszy dzień tego roku, gdy nikt nie zginął na polskich drogach

Komenda Główna Policji poinformowała, że zeszły poniedziałek, 11 listopada, był pierwszym w 2019 roku, podczas którego nikt nie stracił życia w drogowych wypadkach. To powód do radości przez łzy – bo ten rok ma za sobą już ponad 300 dni.

Zacznijmy od mniej radosnej części podsumowania długiego listopadowego weekendu, podczas którego policja prowadziła wzmożone działania na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego. Od godz. 6:00 w piątek, 8 listopada do 22:00 w poniedziałek 11 listopada, doszło do 234 wypadków drogowych.

Straciło w nich życie 11 osób, a 274 zostało rannych. W porównaniu z tym samym okresem z 2018 roku, zginęło co prawda o połowę mniej osób, niemal 100 mniej odniosło obrażenia i o 75 spadła liczba wypadków. Wciąż są to jednak statystyki co najmniej przygnębiające i udowadniające, jakim szarym ogonem jest Polska pod kątem bezpieczeństwa na drogach.

Marnym “pocieszeniem” jest też informacja, że poniedziałek 11 listopada, według danych Komendy Głównej Policji, był pierwszym dniem w 2019 roku, podczas którego nikt nie zginął na polskich drogach. Mamy w końcu za sobą już ponad 315 dni roku. Przez ponad 11 miesięcy codziennie ktoś ginął w drogowych wypadkach.

Im dalej w las, tym jeszcze gorzej. Według danych KGP, podczas listopadowego weekendu zatrzymano 450 kierowców za poruszanie się w terenie zabudowanym o 50 km/h szybciej niż pozwalają na to ograniczenia. W zeszłym roku było to 50 osób.

Jeśli z kolei chodzi o poruszanie się samochodem w stanie nietrzeźwości, to funkcjonariusze odnotowali 1301 takich przypadków. Rok wcześniej było ich 559.

źródło: PAP

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

11 listopada to pierwszy dzień tego roku, gdy nikt nie zginął na polskich drogach
11 listopada to pierwszy dzień tego roku, gdy nikt nie zginął na polskich drogach
11 listopada to pierwszy dzień tego roku, gdy nikt nie zginął na polskich drogach

Komenda Główna Policji poinformowała, że zeszły poniedziałek, 11 listopada, był pierwszym w 2019 roku, podczas którego nikt nie stracił życia w drogowych wypadkach. To powód do radości przez łzy – bo ten rok ma za sobą już ponad 300 dni.

Zacznijmy od mniej radosnej części podsumowania długiego listopadowego weekendu, podczas którego policja prowadziła wzmożone działania na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego. Od godz. 6:00 w piątek, 8 listopada do 22:00 w poniedziałek 11 listopada, doszło do 234 wypadków drogowych.

Straciło w nich życie 11 osób, a 274 zostało rannych. W porównaniu z tym samym okresem z 2018 roku, zginęło co prawda o połowę mniej osób, niemal 100 mniej odniosło obrażenia i o 75 spadła liczba wypadków. Wciąż są to jednak statystyki co najmniej przygnębiające i udowadniające, jakim szarym ogonem jest Polska pod kątem bezpieczeństwa na drogach.

Marnym “pocieszeniem” jest też informacja, że poniedziałek 11 listopada, według danych Komendy Głównej Policji, był pierwszym dniem w 2019 roku, podczas którego nikt nie zginął na polskich drogach. Mamy w końcu za sobą już ponad 315 dni roku. Przez ponad 11 miesięcy codziennie ktoś ginął w drogowych wypadkach.

Im dalej w las, tym jeszcze gorzej. Według danych KGP, podczas listopadowego weekendu zatrzymano 450 kierowców za poruszanie się w terenie zabudowanym o 50 km/h szybciej niż pozwalają na to ograniczenia. W zeszłym roku było to 50 osób.

Jeśli z kolei chodzi o poruszanie się samochodem w stanie nietrzeźwości, to funkcjonariusze odnotowali 1301 takich przypadków. Rok wcześniej było ich 559.

źródło: PAP