Pijany kierowca Mercedesa zdemolował centrum Warszawy

Do niecodziennego i zarazem niebezpiecznego zdarzenia doszło kilka dni temu w Warszawie. Na stołecznych ulicach rozbijał się pijany kierowca Mercedesa-AMG, który uszkodził kilka samochodów i infrastrukturę miejską.

Wszystko zaczęło się się w środę 6 listopada, kiedy to w godzinach porannych w centrum Warszawy doszło do zderzenia Mercedesa-AMG z taksówką. Kierowca niemieckiego auta wjechał w taryfę, po czym opuścił samochód i chciał jak najszybciej oddalić się od miejsca zdarzenia.

Po zorientowaniu się, że nie będzie to wystarczająco skuteczne, mężczyzna ponownie wsiadł do samochodu i podjął próbę ucieczki. Oddalając się z miejsca kolizji, Mercedes-AMG uderzył w kolejny samochód, tym razem – w jadące BMW.

Rajd skończył się ostatecznie na chodniku. Mężczyzna wjechał w hulajnogę i dwa motocykle, po czym skończył na latarni. Niewiele później ujęła go policja, która przeprowadziła kontrolę trzeźwości u sprawcy zamieszania. Okazało się, że miał w wydychanym powietrzu 1 promil alkoholu.

źródło: Autokult

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Pijany kierowca Mercedesa zdemolował centrum Warszawy
Pijany kierowca Mercedesa zdemolował centrum Warszawy
Pijany kierowca Mercedesa zdemolował centrum Warszawy

Do niecodziennego i zarazem niebezpiecznego zdarzenia doszło kilka dni temu w Warszawie. Na stołecznych ulicach rozbijał się pijany kierowca Mercedesa-AMG, który uszkodził kilka samochodów i infrastrukturę miejską.

Wszystko zaczęło się się w środę 6 listopada, kiedy to w godzinach porannych w centrum Warszawy doszło do zderzenia Mercedesa-AMG z taksówką. Kierowca niemieckiego auta wjechał w taryfę, po czym opuścił samochód i chciał jak najszybciej oddalić się od miejsca zdarzenia.

Po zorientowaniu się, że nie będzie to wystarczająco skuteczne, mężczyzna ponownie wsiadł do samochodu i podjął próbę ucieczki. Oddalając się z miejsca kolizji, Mercedes-AMG uderzył w kolejny samochód, tym razem – w jadące BMW.

Rajd skończył się ostatecznie na chodniku. Mężczyzna wjechał w hulajnogę i dwa motocykle, po czym skończył na latarni. Niewiele później ujęła go policja, która przeprowadziła kontrolę trzeźwości u sprawcy zamieszania. Okazało się, że miał w wydychanym powietrzu 1 promil alkoholu.

źródło: Autokult