444-konne BMW M2 CS, czyli kompaktowy sportowiec z tylnym napędem

Choć drzemie w nim technologia pamiętająca 2011 rok, to BMW nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa w kontekście swojego coupe, Serii 2. Właśnie przedstawiono ekstremalną odmianę M2 CS, która skrywa 444-konnego, podwójnie doładowanego sześciocylindrowca. Tylny napęd ma się dobrze!

BMW serii 2 to konstrukcja mająca już swoje lata. Przedstawione w 2014 roku małe coupe oparto na technice poprzedniej Serii 1, która ujrzała światło dzienne ponad 8 lat temu. Bawarczycy pracują już rzecz jasna nad następcą, jednak zanim dojdzie do jego premiery – zdecydowano się na widowiskowe przypieczętowanie końca kariery za pomocą ekstremalnej odmiany.

Z potencjału sportowego M2 postanowiono wykrzesać jeszcze więcej mocy, tworząc wersję M2 CS. Pod kątem wizualnym, wyróżnia się ona bardziej muskularnymi nadkolami, większymi wlotami powietrza w przednim zderzaku oraz innym wzorem alufelg. Uwagę zwraca też gustowny spojler oraz intensywnie niebieski lakier, którym pomalowano nadwozie.

Sedno sprawy to jednak jednostka napędowa, która nadaje M2 CS wyjątkowo sportowego sznytu. Pod maską znalazł się 3-litrowy, podwójnie turbodoładowany sześciocylindrowy silnik rozwijający moc 444 KM. Maksymalny moment obrotowy to przy tym 550 Nm. Napęd? Oczywiście tylny, na przekór tendencjom panującym wśród innych kompaktowych BMW.

Kierujący BMW M2 CS ma do dyspozycji manualną, sześciobiegową skrzynię biegów, ale opcjonalnie samochód będzie można wyposażyć w siedmiobiegowy, dwusprzęgłowy automat. Sprint do 100 km/h zajmuje 4 sekundy, a prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do i tak wysokich, 280 km/h.

Konstruktorzy M Power wyposażyli BMW M2 CS w udoskonalone, adaptacyjne zawieszenie, a także sportowy dyferencjał i ceramiczne hamulce wykonane z włókna węglowego. Kierowcy będą mieli do wyboru trzy tryby jazdy: komfortowy, sportowy oraz sportowy+.

Wspomniane włókna węglowe odegrały nawiasem mówiąc istotną rolę w redukcji wagi niemieckiego coupe. Dzięki wykonaniu z niego wybranych elementów wnętrza, M2 CS jest lżejsze o ok. 2,7 kilograma. W warunkach torowej jazdy, to właściwości na wagę złota.

Produkcja BMW M2 CS ruszy w marcu 2020 roku z ceną wywoławczą 95 tysięcy euro i będzie trwać rok. W międzyczasie poznamy drugą generację Serii 2, która w 2021 roku doczeka się nowej odsłony sportowego wariantu M2. I tak toczą się procesy w motoryzacji.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

444-konne BMW M2 CS, czyli kompaktowy sportowiec z tylnym napędem
444-konne BMW M2 CS, czyli kompaktowy sportowiec z tylnym napędem
444-konne BMW M2 CS, czyli kompaktowy sportowiec z tylnym napędem

Choć drzemie w nim technologia pamiętająca 2011 rok, to BMW nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa w kontekście swojego coupe, Serii 2. Właśnie przedstawiono ekstremalną odmianę M2 CS, która skrywa 444-konnego, podwójnie doładowanego sześciocylindrowca. Tylny napęd ma się dobrze!

BMW serii 2 to konstrukcja mająca już swoje lata. Przedstawione w 2014 roku małe coupe oparto na technice poprzedniej Serii 1, która ujrzała światło dzienne ponad 8 lat temu. Bawarczycy pracują już rzecz jasna nad następcą, jednak zanim dojdzie do jego premiery – zdecydowano się na widowiskowe przypieczętowanie końca kariery za pomocą ekstremalnej odmiany.

Z potencjału sportowego M2 postanowiono wykrzesać jeszcze więcej mocy, tworząc wersję M2 CS. Pod kątem wizualnym, wyróżnia się ona bardziej muskularnymi nadkolami, większymi wlotami powietrza w przednim zderzaku oraz innym wzorem alufelg. Uwagę zwraca też gustowny spojler oraz intensywnie niebieski lakier, którym pomalowano nadwozie.

Sedno sprawy to jednak jednostka napędowa, która nadaje M2 CS wyjątkowo sportowego sznytu. Pod maską znalazł się 3-litrowy, podwójnie turbodoładowany sześciocylindrowy silnik rozwijający moc 444 KM. Maksymalny moment obrotowy to przy tym 550 Nm. Napęd? Oczywiście tylny, na przekór tendencjom panującym wśród innych kompaktowych BMW.

Kierujący BMW M2 CS ma do dyspozycji manualną, sześciobiegową skrzynię biegów, ale opcjonalnie samochód będzie można wyposażyć w siedmiobiegowy, dwusprzęgłowy automat. Sprint do 100 km/h zajmuje 4 sekundy, a prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do i tak wysokich, 280 km/h.

Konstruktorzy M Power wyposażyli BMW M2 CS w udoskonalone, adaptacyjne zawieszenie, a także sportowy dyferencjał i ceramiczne hamulce wykonane z włókna węglowego. Kierowcy będą mieli do wyboru trzy tryby jazdy: komfortowy, sportowy oraz sportowy+.

Wspomniane włókna węglowe odegrały nawiasem mówiąc istotną rolę w redukcji wagi niemieckiego coupe. Dzięki wykonaniu z niego wybranych elementów wnętrza, M2 CS jest lżejsze o ok. 2,7 kilograma. W warunkach torowej jazdy, to właściwości na wagę złota.

Produkcja BMW M2 CS ruszy w marcu 2020 roku z ceną wywoławczą 95 tysięcy euro i będzie trwać rok. W międzyczasie poznamy drugą generację Serii 2, która w 2021 roku doczeka się nowej odsłony sportowego wariantu M2. I tak toczą się procesy w motoryzacji.