FCA i PSA łączą siły w jeden gigakoncern – historyczna fuzja stała się faktem!

To motoryzacyjne wydarzenie dekady. Włosko-amerykański Fiat-Chrysler i francuskie PSA Peugeot-Citroen ogłosiło połączenie się w jeden, wielki koncern. Otwiera to dużo możliwości, ale i rodzi obawy. Czy nadchodzą czasy oligopolu molochów stwarzających pozorną konkurencję?

Poszło szybciej, niż można się było spodziewać. Ledwie na początku ostatniego tygodnia października FCA i PSA potwierdziło, że prowadzi otwarte negocjacje na temat potencjalnego połączenia, a już w czwartkowy poranek, 31 października, okazało się, że fuzja to fakt.

W oświadczeniu wydanym przez francuskiego giganta, PSA, potwierdzono, że porozumiano się z koncernem FCA w sprawie połączenia w jedno motoimperium. Teraz będą jednością, razem stawiając czoła wyzwaniom i szansom, jakie stoją przed motoryzacją w 3. dekadzie XXI wieku.

Nie jest jeszcze pewne, jak będzie się nazywać nowy koncern. W grę wchodzi zarówno PSA-FCA, jak i FCA-PSA lub jeszcze inna, bardziej kreatywna nazwa. Już teraz jest jednak pewne, że nowa spółka będzie dzielić interesy 50/50 i mieć łączną wartość ok. 50 miliardów dolarów.

Nowy, włosko-amerykańsko-francuski koncern będzie 4. największym motogigantem na świecie, doskonale wpasowującym się w dobę globalizacji. Prezesem zostanie Portugalczyk, Carlos Tavares, a szefem rady nadzorczej – Włocho-Amerykanin, John Elkann. Siedziba znajdzie się w Holandii.

Fuzja otwiera przed nowym koncernem ogromne możliwości. Od teraz, FCA będzie mogło czerpać z technologii samochodów elektrycznych i hybrydowych, w których Peugeot jest zaawansowany, za to PSA zyska dostęp do ogromnego rynku Ameryki Północnej, gdzie obecnie – nie istnieje.

Przedstawiciele nowego koncernu prognozują, że połączenie się w jedno ciało może przynieść oszczędności rzędu nawet 3,7 miliarda dolarów. Nie brakuje jednak i obaw, czy nowy koncern nie zechce zredukować liczby fabryk, zwalniając tysiące pracowników w ramach “optymalizacji”.

Póki co, PSA-FCA deklaruje, że nie planują zamykać żadnych zakładów produkcyjnych ani redukować zatrudnienia. To dobre wieści m.in. dla Polski – od teraz bowiem zarówno fabryka Fiata w Tychach, jak i Opla w Gliwicach należą do jednego koncernu.

Historyczne połączenie FCA i PSA tworzy giganta z bezkonkurencyjną liczbą podlegających mu marek. Wyliczenie ich wszystkich może prowadzić do zawrotu głowy! Oto i one: Abarth, Alfa Romeo, Citroen, Chrysler, Dodge, DS, Fiat, Jeep, Lancia, Maserati, Opel, Peugeot i RAM.

Taki miks producentów z różnych galaktyk pod jednym dachem rodzi szanse uzupełnienia oferty i ograniczenia kosztów dzięki np. wspólnym platformom i wymianie silników. Być może będziemy świadkami odrodzenia się Fiata i Alfy Romeo, a może i zobaczymy nowe miejskie francuskie auta na włoskiej technologii.

Można jednak i odczuć w związku z fuzją niepokój. Czy czekają nas czasy oligopolu wielkich molochów i pozornej konkurencji? Jeszcze kilka lat temu nikt by nie pomyślał, że idąc do salonu Citroena, Opla, Fiata i Jeepa będziemy wspierać ten sam koncern. Kto wie, czy takich fuzji nie będzie więcej.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

FCA i PSA łączą siły w jeden gigakoncern – historyczna fuzja stała się faktem!
FCA i PSA łączą siły w jeden gigakoncern – historyczna fuzja stała się faktem!
FCA i PSA łączą siły w jeden gigakoncern – historyczna fuzja stała się faktem!

To motoryzacyjne wydarzenie dekady. Włosko-amerykański Fiat-Chrysler i francuskie PSA Peugeot-Citroen ogłosiło połączenie się w jeden, wielki koncern. Otwiera to dużo możliwości, ale i rodzi obawy. Czy nadchodzą czasy oligopolu molochów stwarzających pozorną konkurencję?

Poszło szybciej, niż można się było spodziewać. Ledwie na początku ostatniego tygodnia października FCA i PSA potwierdziło, że prowadzi otwarte negocjacje na temat potencjalnego połączenia, a już w czwartkowy poranek, 31 października, okazało się, że fuzja to fakt.

W oświadczeniu wydanym przez francuskiego giganta, PSA, potwierdzono, że porozumiano się z koncernem FCA w sprawie połączenia w jedno motoimperium. Teraz będą jednością, razem stawiając czoła wyzwaniom i szansom, jakie stoją przed motoryzacją w 3. dekadzie XXI wieku.

Nie jest jeszcze pewne, jak będzie się nazywać nowy koncern. W grę wchodzi zarówno PSA-FCA, jak i FCA-PSA lub jeszcze inna, bardziej kreatywna nazwa. Już teraz jest jednak pewne, że nowa spółka będzie dzielić interesy 50/50 i mieć łączną wartość ok. 50 miliardów dolarów.

Nowy, włosko-amerykańsko-francuski koncern będzie 4. największym motogigantem na świecie, doskonale wpasowującym się w dobę globalizacji. Prezesem zostanie Portugalczyk, Carlos Tavares, a szefem rady nadzorczej – Włocho-Amerykanin, John Elkann. Siedziba znajdzie się w Holandii.

Fuzja otwiera przed nowym koncernem ogromne możliwości. Od teraz, FCA będzie mogło czerpać z technologii samochodów elektrycznych i hybrydowych, w których Peugeot jest zaawansowany, za to PSA zyska dostęp do ogromnego rynku Ameryki Północnej, gdzie obecnie – nie istnieje.

Przedstawiciele nowego koncernu prognozują, że połączenie się w jedno ciało może przynieść oszczędności rzędu nawet 3,7 miliarda dolarów. Nie brakuje jednak i obaw, czy nowy koncern nie zechce zredukować liczby fabryk, zwalniając tysiące pracowników w ramach “optymalizacji”.

Póki co, PSA-FCA deklaruje, że nie planują zamykać żadnych zakładów produkcyjnych ani redukować zatrudnienia. To dobre wieści m.in. dla Polski – od teraz bowiem zarówno fabryka Fiata w Tychach, jak i Opla w Gliwicach należą do jednego koncernu.

Historyczne połączenie FCA i PSA tworzy giganta z bezkonkurencyjną liczbą podlegających mu marek. Wyliczenie ich wszystkich może prowadzić do zawrotu głowy! Oto i one: Abarth, Alfa Romeo, Citroen, Chrysler, Dodge, DS, Fiat, Jeep, Lancia, Maserati, Opel, Peugeot i RAM.

Taki miks producentów z różnych galaktyk pod jednym dachem rodzi szanse uzupełnienia oferty i ograniczenia kosztów dzięki np. wspólnym platformom i wymianie silników. Być może będziemy świadkami odrodzenia się Fiata i Alfy Romeo, a może i zobaczymy nowe miejskie francuskie auta na włoskiej technologii.

Można jednak i odczuć w związku z fuzją niepokój. Czy czekają nas czasy oligopolu wielkich molochów i pozornej konkurencji? Jeszcze kilka lat temu nikt by nie pomyślał, że idąc do salonu Citroena, Opla, Fiata i Jeepa będziemy wspierać ten sam koncern. Kto wie, czy takich fuzji nie będzie więcej.