Mazda MX-30 to nowy, elektryczny crossover z drzwiami jak w kultowym RX-8

Japoński producent lubi iść swoją drogą. Mazda nie byłaby sobą, gdyby i do koncepcji samochodu elektrycznego nie podeszła w nieszablonowy sposób. Model MX-30 zaskakuje nie tylko nazwą, ale i wyglądem oraz sposobem otwierania drzwi. Ten pochodzi żywcem z coupe RX-8. Tylko zasięg – zaskakująco skromny.

Jeszcze jakiś czas temu Mazda raczej niechętnie wypowiadała się o samochodach elektrycznych, stawiając na rozwój swoich silników spalinowych zarówno w formie benzynowej, wysokoprężnej, a nawet “mieszanej”.

Zaostrzające się w Europie regulacje związane z normami emisji spalin, a także ogólnoświatowy trend sprzyjający wzrostowi popularności pojazdów na prąd spowodował jednak, że Japończycy musieli zrewidować swoje podejście.

W ten sposób powstał model MX-30, czyli elektryczny crossover w kompaktowej formie, który jednak realizuje bardzo nieszablonowo koncepcję bezemisyjnego samochodu. Już sama nazwa, kojarzona dotychczas z małymi autami sportowymi, łamie konwencje.

Nietypowy jest też wygląd pasa przedniego, gdzie pojawiła się znacznie mniejsza “paszcza” pomiędzy reflektorami, a wisienką na torcie są tylne drzwi, które są znacznie krótsze od przednich i otwierają się “pod wiatr” – zupełnie jak w kultowym coupe RX-8!

W środku pojawił się pierwszy w dziejach marki duży, dotykowy wyświetlacz do sterowania klimatyzacją, a także dużo materiałów wykończeniowych o oryginalnej fakturze jak np. popielata tapicerka czy wykończenie tunelu środkowego z recyklingowych tworzyw.

Najważniejsze znajduje się oczywiście pod karoserią. I tutaj, szczerze mówiąc, trudno mówić ani o pozytywnym zaskoczeniu lub o przełomowości. 142-konna Mazda MX-30 oferuje bowiem skromny zasięg rodem z miejskiego autka wynoszący jedynie 200 kilometrów.

Zdaniem producenta, ma on być wystarczający do dojazdów do pracy i przejazdów przez miasto, powołując się na badania, według których znaczna część mieszkańców Europy pokonuje dziennie najwyżej 50 kilometrów. Sprzedaż MX-30 ruszy w przyszłym roku.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Mazda MX-30 to nowy, elektryczny crossover z drzwiami jak w kultowym RX-8
Mazda MX-30 to nowy, elektryczny crossover z drzwiami jak w kultowym RX-8
Mazda MX-30 to nowy, elektryczny crossover z drzwiami jak w kultowym RX-8

Japoński producent lubi iść swoją drogą. Mazda nie byłaby sobą, gdyby i do koncepcji samochodu elektrycznego nie podeszła w nieszablonowy sposób. Model MX-30 zaskakuje nie tylko nazwą, ale i wyglądem oraz sposobem otwierania drzwi. Ten pochodzi żywcem z coupe RX-8. Tylko zasięg – zaskakująco skromny.

Jeszcze jakiś czas temu Mazda raczej niechętnie wypowiadała się o samochodach elektrycznych, stawiając na rozwój swoich silników spalinowych zarówno w formie benzynowej, wysokoprężnej, a nawet “mieszanej”.

Zaostrzające się w Europie regulacje związane z normami emisji spalin, a także ogólnoświatowy trend sprzyjający wzrostowi popularności pojazdów na prąd spowodował jednak, że Japończycy musieli zrewidować swoje podejście.

W ten sposób powstał model MX-30, czyli elektryczny crossover w kompaktowej formie, który jednak realizuje bardzo nieszablonowo koncepcję bezemisyjnego samochodu. Już sama nazwa, kojarzona dotychczas z małymi autami sportowymi, łamie konwencje.

Nietypowy jest też wygląd pasa przedniego, gdzie pojawiła się znacznie mniejsza “paszcza” pomiędzy reflektorami, a wisienką na torcie są tylne drzwi, które są znacznie krótsze od przednich i otwierają się “pod wiatr” – zupełnie jak w kultowym coupe RX-8!

W środku pojawił się pierwszy w dziejach marki duży, dotykowy wyświetlacz do sterowania klimatyzacją, a także dużo materiałów wykończeniowych o oryginalnej fakturze jak np. popielata tapicerka czy wykończenie tunelu środkowego z recyklingowych tworzyw.

Najważniejsze znajduje się oczywiście pod karoserią. I tutaj, szczerze mówiąc, trudno mówić ani o pozytywnym zaskoczeniu lub o przełomowości. 142-konna Mazda MX-30 oferuje bowiem skromny zasięg rodem z miejskiego autka wynoszący jedynie 200 kilometrów.

Zdaniem producenta, ma on być wystarczający do dojazdów do pracy i przejazdów przez miasto, powołując się na badania, według których znaczna część mieszkańców Europy pokonuje dziennie najwyżej 50 kilometrów. Sprzedaż MX-30 ruszy w przyszłym roku.