400-konny Hyundai iMax N Drift, czyli dostawczak dla miłośników jazdy bokiem

Linia modeli Hyundaia opatrzonych literą “N” rośnie, niemalże, z miesiąca na miesiąc. Tym razem modyfikacjami objęto jednak ostatnie auto, jakiego można było się spodziewać. Australijski oddział producenta stworzył jedynego w swoim rodzaju, 400-konnego dostawczaka.

Hyundai iMax to średniej wielkości dostawczak koreańskiego producenta, który na polskim rynku był znany niegdyś pod nazwą H-1. Niegdyś, bo po modernizacji sprzed kilku lat tutejszy importer już nie zdecydował się oferować go nad Wisłą, stawiając na samochody osobowe.

Są jednak kraje, gdzie dostawczy Hyundai cieszy się silną pozycją rynkową, jak Australia. Lokalny oddział koreańskiej marki postanowił napisać historię dużego dostawczaka na nowo, przeobrażając go w 400-konny samochód do jazdy po torze w kontrolowanym poślizgu.

Tak powstał Hyundai iMax N Drift, pod którego maską znalazło się 3,5-litrowe V6 rozwijające dokładnie 406 KM wraz z 555 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Do tego pojawiła się ośmiobiegowa automatyczna skrzynia biegów, a napęd jest przenoszony na tylną oś.

Na deser nadwozie pomalowano na charakterystyczny jasny błękit, znany już m.in. z Hyundaia i30 N, zamontowano 19-calowe alufelgi i nowy, sportowy wydech gwarantujący odpowiednie doznania dźwiękowe.

Czy iMax N Drift wyjedzie na drogi? Niestety, to jednorazowy projekt powstały jako popis możliwości konstruktorów Hyundaia i nie jest planowana jego regularna sprzedaż.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

400-konny Hyundai iMax N Drift, czyli dostawczak dla miłośników jazdy bokiem
400-konny Hyundai iMax N Drift, czyli dostawczak dla miłośników jazdy bokiem
400-konny Hyundai iMax N Drift, czyli dostawczak dla miłośników jazdy bokiem

Linia modeli Hyundaia opatrzonych literą “N” rośnie, niemalże, z miesiąca na miesiąc. Tym razem modyfikacjami objęto jednak ostatnie auto, jakiego można było się spodziewać. Australijski oddział producenta stworzył jedynego w swoim rodzaju, 400-konnego dostawczaka.

Hyundai iMax to średniej wielkości dostawczak koreańskiego producenta, który na polskim rynku był znany niegdyś pod nazwą H-1. Niegdyś, bo po modernizacji sprzed kilku lat tutejszy importer już nie zdecydował się oferować go nad Wisłą, stawiając na samochody osobowe.

Są jednak kraje, gdzie dostawczy Hyundai cieszy się silną pozycją rynkową, jak Australia. Lokalny oddział koreańskiej marki postanowił napisać historię dużego dostawczaka na nowo, przeobrażając go w 400-konny samochód do jazdy po torze w kontrolowanym poślizgu.

Tak powstał Hyundai iMax N Drift, pod którego maską znalazło się 3,5-litrowe V6 rozwijające dokładnie 406 KM wraz z 555 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Do tego pojawiła się ośmiobiegowa automatyczna skrzynia biegów, a napęd jest przenoszony na tylną oś.

Na deser nadwozie pomalowano na charakterystyczny jasny błękit, znany już m.in. z Hyundaia i30 N, zamontowano 19-calowe alufelgi i nowy, sportowy wydech gwarantujący odpowiednie doznania dźwiękowe.

Czy iMax N Drift wyjedzie na drogi? Niestety, to jednorazowy projekt powstały jako popis możliwości konstruktorów Hyundaia i nie jest planowana jego regularna sprzedaż.