Infiniti najgorzej sprzedającą się marką premium w USA – czy to ma jeszcze sens?

Nie jest dobrze z japońską marką premium Nissana. Po fatalnych wynikach sprzedaży, Infiniti wycofuje się za kilka miesięcy z Europy i Australii. Jedyna nadzieja i sens jej istnienia, Stany Zjednoczone, jednak również zawodzą. We wrześniu producent zaliczył 44-procentowy spadek sprzedaży, zyskując niechlubny tytuł najgorzej sprzedającej się marki premium za Oceanem.

2019 jest ważnym rokiem dla Infiniti. To właśnie w nim japońska marka premium świętuje 30. urodziny i to właśnie o tym jubileuszu producent będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. To właśnie teraz dumne wydarzenie zbiegło się z największym kryzysem w dziejach tej firmy.

Powiedzieć, że z Infiniti nie dzieje się dobrze, to jakby nic nie powiedzieć. Po fatalnych wynikach sprzedaży, w pierwszej połowie tego roku konieczne było podjęcie trudnej decyzji o wycofaniu się z rynku Europy oraz Australii. Tłumaczono to tym, że w tych regionach klienci mają inne gusta i w sumie to nic się nie stało, bo i tak największe zyski generuje rynek USA.

Także i tę narrację Japończycy będą musieli jednak zrewidować, bo samochodów Infiniti nie chcą już kupować nawet względnie ceniący tę markę Amerykanie. Opublikowane wyniki sprzedaży z września 2019 są katastrofalne – producent zanotował tam blisko 44-procentowy spadek sprzedaży, plasując się na ostatnim miejscu wśród producentów drogich samochodów.

Z 7 tysiącami sprzedanych modeli, od Infiniti w USA popularniejszy jest nawet bardzo niszowy Land Rover i Lincoln. Dla porównania, rok temu marka sprzedała we wrześniu ponad 12,5 tysiąca samochodów. Mało tego – przez pierwsze 9 miesięcy tego roku Amerykanie kupili 88 tysięcy sztuk Infiniti, a przez ten sam okres 2018 roku 105,2 tysiąca. Jest źle.

Szukając przyczyn tego kryzysu, wielu dopatruje się ich w fatalnym zarządzaniu marką. Gama modelowa Infiniti istotnie jest mało konkurencyjna, pełna przestarzałych samochodów. Niektórzy krytykują też firmę za dziwny dobór jednostek napędowych i skrzyni biegów dla względnie udanych aut, jak np. dla nowego QX50.

Nie pomagają też zawirowania na szczytach władzy w koncernie Renault-Nissan. W ostatnim roku utrącono Carlosa Ghosna za malwersacje podatkowe, a kilka tygodni temu okazało się, że brudne ręce ma też zarządzający Nissanem. Złośliwi twierdzą, że prezesi są skupieni na bogaceniu się każdym kosztem, mając w poważaniu kondycję zarządzanych przez nich firm.

źródło: Carscoops

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Infiniti najgorzej sprzedającą się marką premium w USA – czy to ma jeszcze sens?
Infiniti najgorzej sprzedającą się marką premium w USA – czy to ma jeszcze sens?
Infiniti najgorzej sprzedającą się marką premium w USA – czy to ma jeszcze sens?

Nie jest dobrze z japońską marką premium Nissana. Po fatalnych wynikach sprzedaży, Infiniti wycofuje się za kilka miesięcy z Europy i Australii. Jedyna nadzieja i sens jej istnienia, Stany Zjednoczone, jednak również zawodzą. We wrześniu producent zaliczył 44-procentowy spadek sprzedaży, zyskując niechlubny tytuł najgorzej sprzedającej się marki premium za Oceanem.

2019 jest ważnym rokiem dla Infiniti. To właśnie w nim japońska marka premium świętuje 30. urodziny i to właśnie o tym jubileuszu producent będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. To właśnie teraz dumne wydarzenie zbiegło się z największym kryzysem w dziejach tej firmy.

Powiedzieć, że z Infiniti nie dzieje się dobrze, to jakby nic nie powiedzieć. Po fatalnych wynikach sprzedaży, w pierwszej połowie tego roku konieczne było podjęcie trudnej decyzji o wycofaniu się z rynku Europy oraz Australii. Tłumaczono to tym, że w tych regionach klienci mają inne gusta i w sumie to nic się nie stało, bo i tak największe zyski generuje rynek USA.

Także i tę narrację Japończycy będą musieli jednak zrewidować, bo samochodów Infiniti nie chcą już kupować nawet względnie ceniący tę markę Amerykanie. Opublikowane wyniki sprzedaży z września 2019 są katastrofalne – producent zanotował tam blisko 44-procentowy spadek sprzedaży, plasując się na ostatnim miejscu wśród producentów drogich samochodów.

Z 7 tysiącami sprzedanych modeli, od Infiniti w USA popularniejszy jest nawet bardzo niszowy Land Rover i Lincoln. Dla porównania, rok temu marka sprzedała we wrześniu ponad 12,5 tysiąca samochodów. Mało tego – przez pierwsze 9 miesięcy tego roku Amerykanie kupili 88 tysięcy sztuk Infiniti, a przez ten sam okres 2018 roku 105,2 tysiąca. Jest źle.

Szukając przyczyn tego kryzysu, wielu dopatruje się ich w fatalnym zarządzaniu marką. Gama modelowa Infiniti istotnie jest mało konkurencyjna, pełna przestarzałych samochodów. Niektórzy krytykują też firmę za dziwny dobór jednostek napędowych i skrzyni biegów dla względnie udanych aut, jak np. dla nowego QX50.

Nie pomagają też zawirowania na szczytach władzy w koncernie Renault-Nissan. W ostatnim roku utrącono Carlosa Ghosna za malwersacje podatkowe, a kilka tygodni temu okazało się, że brudne ręce ma też zarządzający Nissanem. Złośliwi twierdzą, że prezesi są skupieni na bogaceniu się każdym kosztem, mając w poważaniu kondycję zarządzanych przez nich firm.

źródło: Carscoops