Rodzice ustawili fotoradar pod przedszkolem – teraz mogą mieć kłopoty

Obok przedszkola w Chotomowie na Mazowszu nagminnie przekraczana jest prędkość. Aby zwrócić uwagę na ten problem, rodzice postanowili ustawić fotoradar. Problem w tym, że nie mieli do tego kompetencji i mogą teraz za to odpowiedzieć.

Na ustawienie “prywatnego” fotoradaru zdecydowali się rodzice przedszkolaków po tym, jak w okolicy stale narastał problem przekraczania prędkości przez kierowców. Nie pomógł remont przejścia dla pieszych i obniżenie ograniczenia prędkości do 40 km/h, jaki miał miejsce w tym roku.

Kierowcy dalej nagminnie łamią ograniczenie prędkości i stwarzają zagrożenie dla przechodzących przez ulicę dzieci. I to dlatego urządzenie zamontowano w okolicach przejścia dla pieszych. Według informacji jednego z autorów pomysłu, rekordzista mijał “dziki” fotoradar z prędkością 128 km/h.

Inicjatywa rodziców z Chotomowa niewątpliwie w skuteczny sposób zwraca uwagę na palący problem, jednak jest z nią jeden kluczowy problem. Fotoradar powstał bez zezwolenia Starostwa Powiatowego, które przyznaje, że nie wpłynął do niego żaden wniosek w sprawie postawienia urządzenia.

Jest to zatem samowolka, za którą może grozić kara grzywny lub areszt. Urzędnicy nie kwapią się jednak do ukarania rodziców, gdyż – jak twierdzą – nie ma dowodów na to, że nie mają dowodów na to, że urządzenie tam stało i nie otrzymali dokumentacji z wykonanych pomiarów.

źródło: Autokult

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Rodzice ustawili fotoradar pod przedszkolem – teraz mogą mieć kłopoty
Rodzice ustawili fotoradar pod przedszkolem – teraz mogą mieć kłopoty
Rodzice ustawili fotoradar pod przedszkolem – teraz mogą mieć kłopoty

Obok przedszkola w Chotomowie na Mazowszu nagminnie przekraczana jest prędkość. Aby zwrócić uwagę na ten problem, rodzice postanowili ustawić fotoradar. Problem w tym, że nie mieli do tego kompetencji i mogą teraz za to odpowiedzieć.

Na ustawienie “prywatnego” fotoradaru zdecydowali się rodzice przedszkolaków po tym, jak w okolicy stale narastał problem przekraczania prędkości przez kierowców. Nie pomógł remont przejścia dla pieszych i obniżenie ograniczenia prędkości do 40 km/h, jaki miał miejsce w tym roku.

Kierowcy dalej nagminnie łamią ograniczenie prędkości i stwarzają zagrożenie dla przechodzących przez ulicę dzieci. I to dlatego urządzenie zamontowano w okolicach przejścia dla pieszych. Według informacji jednego z autorów pomysłu, rekordzista mijał “dziki” fotoradar z prędkością 128 km/h.

Inicjatywa rodziców z Chotomowa niewątpliwie w skuteczny sposób zwraca uwagę na palący problem, jednak jest z nią jeden kluczowy problem. Fotoradar powstał bez zezwolenia Starostwa Powiatowego, które przyznaje, że nie wpłynął do niego żaden wniosek w sprawie postawienia urządzenia.

Jest to zatem samowolka, za którą może grozić kara grzywny lub areszt. Urzędnicy nie kwapią się jednak do ukarania rodziców, gdyż – jak twierdzą – nie ma dowodów na to, że nie mają dowodów na to, że urządzenie tam stało i nie otrzymali dokumentacji z wykonanych pomiarów.

źródło: Autokult