VW zadecydował – Seat ma walczyć z Alfą Romeo, a Skoda być bardziej budżetowa

Volkswagenowi nie podoba się porządek, jaki panuje wśród jego popularnych marek. Niemcy chcą wprowadzić hierarchię, wedle której Seat ma być bardziej prestiżowy i indywidualistyczny, na miarę Alfy Romeo. Skoda natomiast ma znowu stać się tańsza i bardziej przystępna.

To nie pierwszy raz, kiedy Volkswagen krytycznie patrzy na pozycjonowanie swoich “ludowych marek” w koncernie, z naciskiem na cenny nabytek lat 90. – Skodę. Po raz pierwszy, szum wywołały doniesienia w 2010 roku, jakoby Niemców drażniły zbyt luksusowe dodatki do wyposażenia jej aut.

Słynna parasolka dodawana do flagowego Superba stała się symbolem tarć na linii Wolfsburg-Mlada Boleslav. Aby Skoda nie zagrażała pozycji VW, chciano uszczuplić wyposażenie jej modeli. Czesi byli temu przeciwni. Ostatecznie, parasolki i np. skórzane tapicerki przetrwały po dziś dzień.

Okazuje się jednak, że asertywność Skody na długo nie wystarczyła. Równo 9 lat po “Konflikcie o parasolkę”, Volkswagen znowu podnosi kwestię zbyt dużej wewnętrznej konkurencji między macierzystą firmą, a Skodą i dodatkowo – hiszpańskim Seatem.

Producent z Wolfsburga opracował plan, który ma zhierarchizować trzy marki i zmienić ich docelowych klientów. Volkswagen ma być taki jak jest, za to Seat ma się stać się bardziej “upmarket”, czyli po naszemu – ma stać się droższy, bardziej ekskluzywny i oryginalny.

Coś, o czym mówiło się już od kilkunastu miesięcy, teraz staje się konkretnym założeniem. Seat, zamiast pełnić rolę alternatywy dla Volkswagena, ma obrać za cel konkurowanie m.in. z włoską Alfą Romeo. Producent ten z sukcesem realizuje koncepcję, o jakiej mówi VW.

Ponownie obrywa się też Skodzie i znowu – z takich samych pobudek, co w 2010 roku. Volkswagen dostrzega, że Czesi nie tylko za bardzo “rozpychają się łokciami” i mają za duże ambicje, ale i stan ten postępuje z roku na rok. Niebawem ma się to definitywnie skończyć.

Niebawem Skoda ma stać się marką bardziej budżetową, biorącą za cel firmy takie jak koreański Hyundai i Kia. Choć sam ówczesny szef Volkswagena już w 2011 roku z zazdrością patrzył na rozwiązania użyte w Hyundaiu i30, to Korea nie jest godna walczyć z VW. Od tego ma być Skoda.

Co więcej, Czeska marka, choć cieszy się doskonałą popularnością w krajach Europy Zachodniej, ma teraz skupić się na zabieganiu o klientów na wschodzie naszego kontynentu. Walczyć na nawet z… rumuńską Dacią, która doskonale radzi sobie w krajach uboższych.

Na koniec, podczas ogłaszania nowej strategii, Volkswagen zapowiedział, że będzie pilnował się, by bieżąca oferta poszczególnych marek “nie nakładała się na siebie w dużym stopniu”. Jednocześnie, nie zapowiedziano cięć w dotychczasowych gamach modelowych.

Co za tym idzie, zainteresowani zakupem nowej Skody dalej będą mogli wybierać z szerokiej jak nigdy oferty, jednak niebawem nie będą mogli już cieszyć się np. welurową czy skórzaną tapicerką lub innymi dodatkami, które w wizji Volkswagena zbytnio rozpieszczają klientów czeskiej marki.

źródło: Carscoops

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

VW zadecydował – Seat ma walczyć z Alfą Romeo, a Skoda być bardziej budżetowa
VW zadecydował – Seat ma walczyć z Alfą Romeo, a Skoda być bardziej budżetowa
VW zadecydował – Seat ma walczyć z Alfą Romeo, a Skoda być bardziej budżetowa

Volkswagenowi nie podoba się porządek, jaki panuje wśród jego popularnych marek. Niemcy chcą wprowadzić hierarchię, wedle której Seat ma być bardziej prestiżowy i indywidualistyczny, na miarę Alfy Romeo. Skoda natomiast ma znowu stać się tańsza i bardziej przystępna.

To nie pierwszy raz, kiedy Volkswagen krytycznie patrzy na pozycjonowanie swoich “ludowych marek” w koncernie, z naciskiem na cenny nabytek lat 90. – Skodę. Po raz pierwszy, szum wywołały doniesienia w 2010 roku, jakoby Niemców drażniły zbyt luksusowe dodatki do wyposażenia jej aut.

Słynna parasolka dodawana do flagowego Superba stała się symbolem tarć na linii Wolfsburg-Mlada Boleslav. Aby Skoda nie zagrażała pozycji VW, chciano uszczuplić wyposażenie jej modeli. Czesi byli temu przeciwni. Ostatecznie, parasolki i np. skórzane tapicerki przetrwały po dziś dzień.

Okazuje się jednak, że asertywność Skody na długo nie wystarczyła. Równo 9 lat po “Konflikcie o parasolkę”, Volkswagen znowu podnosi kwestię zbyt dużej wewnętrznej konkurencji między macierzystą firmą, a Skodą i dodatkowo – hiszpańskim Seatem.

Producent z Wolfsburga opracował plan, który ma zhierarchizować trzy marki i zmienić ich docelowych klientów. Volkswagen ma być taki jak jest, za to Seat ma się stać się bardziej “upmarket”, czyli po naszemu – ma stać się droższy, bardziej ekskluzywny i oryginalny.

Coś, o czym mówiło się już od kilkunastu miesięcy, teraz staje się konkretnym założeniem. Seat, zamiast pełnić rolę alternatywy dla Volkswagena, ma obrać za cel konkurowanie m.in. z włoską Alfą Romeo. Producent ten z sukcesem realizuje koncepcję, o jakiej mówi VW.

Ponownie obrywa się też Skodzie i znowu – z takich samych pobudek, co w 2010 roku. Volkswagen dostrzega, że Czesi nie tylko za bardzo “rozpychają się łokciami” i mają za duże ambicje, ale i stan ten postępuje z roku na rok. Niebawem ma się to definitywnie skończyć.

Niebawem Skoda ma stać się marką bardziej budżetową, biorącą za cel firmy takie jak koreański Hyundai i Kia. Choć sam ówczesny szef Volkswagena już w 2011 roku z zazdrością patrzył na rozwiązania użyte w Hyundaiu i30, to Korea nie jest godna walczyć z VW. Od tego ma być Skoda.

Co więcej, Czeska marka, choć cieszy się doskonałą popularnością w krajach Europy Zachodniej, ma teraz skupić się na zabieganiu o klientów na wschodzie naszego kontynentu. Walczyć na nawet z… rumuńską Dacią, która doskonale radzi sobie w krajach uboższych.

Na koniec, podczas ogłaszania nowej strategii, Volkswagen zapowiedział, że będzie pilnował się, by bieżąca oferta poszczególnych marek “nie nakładała się na siebie w dużym stopniu”. Jednocześnie, nie zapowiedziano cięć w dotychczasowych gamach modelowych.

Co za tym idzie, zainteresowani zakupem nowej Skody dalej będą mogli wybierać z szerokiej jak nigdy oferty, jednak niebawem nie będą mogli już cieszyć się np. welurową czy skórzaną tapicerką lub innymi dodatkami, które w wizji Volkswagena zbytnio rozpieszczają klientów czeskiej marki.

źródło: Carscoops