Nowy Nissan Patrol bardzo się zmienił – nie ma szans na powrót do Europy

Po raz ostatni Patrol był dostępny w Europie w 2010 roku. Od tego czasu dużo się zmieniło – duża terenówka przeobraziła się w bulwarowego, luksusowego SUV-a. Jej obecne wcielenie właśnie przeszło modernizację, po której największy model Nissana stał się jeszcze bardziej majestatyczny i jeszcze bardziej luksusowy.

Patrol jest, a raczej był przez lata dla Nissana tym samym, czym dla Toyoty model Land Cruiser. Przez lata samochód uchodził za surową i niezniszczalną terenówkę z krwi i kości, którą użytkowano w najtrudniejszych warunkach drogowych. Z błotem Patrolowi było do twarzy. Po 2010 roku jednak się to radykalnie zmieniło.

To wtedy Nissan przedstawił nową odsłonę samochodu, która przyjęła radykalnie odmienioną postać. Samochód stał się luksusowym, bulwarowym SUV-em, który zamiast na bezdrożach, lepiej czuł się na asfaltowych traktach wybudowanych za petrodolary i rosyjskie ruble. Nie da się w końcu ukryć, że ta metamorfoza była ukłonem w stronę klientów na Bliskim Wschodzie i Rosji.

Przemiana ta wywołała spore kontrowersje, jednak z czasem zdążono się z nią oswoić, a od premiery radykalnie odmienionego Patrola minęło już 9 lat. Przydałoby się już jakieś odświeżenie – zwłaszcza, że od 2010 roku Patrol przeszedł tylko jeden, drobny lifting.

Nissan doszedł do podobnych wniosków i zaserwował Patrolowi gruntowną kurację odmładzającą. Radykalnie przeprojektowano wygląd przedniego pasa – zmienił się kształt zderzaka, grillu i reflektorów, które odtąd są wykonane w całości w technologii LED. Zmieniono też tylne lampy, a modyfikacje nie kończą się na wyglądzie zewnętrznym.

Patrol po liftingu otrzymał też nowe materiały wykończeniowe w środku, zmodernizowany system multimedialnym i nowocześniejsze systemy bezpieczeństwa jazdy. Pod maskę trafi 4-litrowe V6 o mocy 275 KM lub 5,6-litrowe V8 o mocy 400 KM. Każdy Patrol ma w standardzie stały napęd 4×4.

Sprzedaż samochodu ruszy jeszcze w tym roku na Bliskim Wschodzie, a ponadto Afryce, Indiach, Australii, Azji i krajach byłego Związku Radzieckiego. Ponadto, pod nazwą Nissan Armada samochód powinien zawitać w przyszłym roku także do USA, Kanady i Meksyku. Europa? Bez szans. Za duży, za paliwożerny i potencjalnie zbyt niszowy. Era Patrola u nas to przeszłość.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nowy Nissan Patrol bardzo się zmienił – nie ma szans na powrót do Europy
Nowy Nissan Patrol bardzo się zmienił – nie ma szans na powrót do Europy
Nowy Nissan Patrol bardzo się zmienił – nie ma szans na powrót do Europy

Po raz ostatni Patrol był dostępny w Europie w 2010 roku. Od tego czasu dużo się zmieniło – duża terenówka przeobraziła się w bulwarowego, luksusowego SUV-a. Jej obecne wcielenie właśnie przeszło modernizację, po której największy model Nissana stał się jeszcze bardziej majestatyczny i jeszcze bardziej luksusowy.

Patrol jest, a raczej był przez lata dla Nissana tym samym, czym dla Toyoty model Land Cruiser. Przez lata samochód uchodził za surową i niezniszczalną terenówkę z krwi i kości, którą użytkowano w najtrudniejszych warunkach drogowych. Z błotem Patrolowi było do twarzy. Po 2010 roku jednak się to radykalnie zmieniło.

To wtedy Nissan przedstawił nową odsłonę samochodu, która przyjęła radykalnie odmienioną postać. Samochód stał się luksusowym, bulwarowym SUV-em, który zamiast na bezdrożach, lepiej czuł się na asfaltowych traktach wybudowanych za petrodolary i rosyjskie ruble. Nie da się w końcu ukryć, że ta metamorfoza była ukłonem w stronę klientów na Bliskim Wschodzie i Rosji.

Przemiana ta wywołała spore kontrowersje, jednak z czasem zdążono się z nią oswoić, a od premiery radykalnie odmienionego Patrola minęło już 9 lat. Przydałoby się już jakieś odświeżenie – zwłaszcza, że od 2010 roku Patrol przeszedł tylko jeden, drobny lifting.

Nissan doszedł do podobnych wniosków i zaserwował Patrolowi gruntowną kurację odmładzającą. Radykalnie przeprojektowano wygląd przedniego pasa – zmienił się kształt zderzaka, grillu i reflektorów, które odtąd są wykonane w całości w technologii LED. Zmieniono też tylne lampy, a modyfikacje nie kończą się na wyglądzie zewnętrznym.

Patrol po liftingu otrzymał też nowe materiały wykończeniowe w środku, zmodernizowany system multimedialnym i nowocześniejsze systemy bezpieczeństwa jazdy. Pod maskę trafi 4-litrowe V6 o mocy 275 KM lub 5,6-litrowe V8 o mocy 400 KM. Każdy Patrol ma w standardzie stały napęd 4×4.

Sprzedaż samochodu ruszy jeszcze w tym roku na Bliskim Wschodzie, a ponadto Afryce, Indiach, Australii, Azji i krajach byłego Związku Radzieckiego. Ponadto, pod nazwą Nissan Armada samochód powinien zawitać w przyszłym roku także do USA, Kanady i Meksyku. Europa? Bez szans. Za duży, za paliwożerny i potencjalnie zbyt niszowy. Era Patrola u nas to przeszłość.