BMW powinno kupić Jaguara i Land Rovera – twierdzą analitycy

Pomimo oferty pełnej awangardowych i nietuzinkowych samochodów, Land Rover i Jaguar przyniósł Tacie w 2018 roku ogromną stratę. Zdaniem niektórych motoryzacyjnych analityków, brytyjskie marki powinno kupić BMW. Tam lepiej by sobie poradziły z wyzwaniami przyszłości.

Do tego porządku rzeczy większość zdążyła już przywyknąć, jednak transakcja kupienia w 2008 roku Jaguara i Land Rovera przez nieznany w Europie koncern Tata Motors z Indii wywołała furorę. Nie brakowało złośliwych komentarzy i obaw o przyszłość brytyjskich marek pod nowymi rządami.

Hindusi jednak nie zaniedbali swojego cennego nabytku. Nie zemścili się też na dawnym brytyjskim, kolonialnym ciemiężycielu, wykańczając jego dwie znane firmy (były takie teorie). Przeciwnie. Jaguar i Land Rover rozkwitły w kolejnych latach i stanęły twardo na nogi.

W ofertach obu producentów pojawiły się nowoczesne i doskonale wyglądające samochody, a oferty nie tylko zmodernizowano, ale i poszerzono. Powstał pierwszy kompaktowy Range Rover (Evoque) i pierwszy SUV od Jaguara (F-Pace). Opłaciło się – sprzedaż obu firm zdecydowanie wzrosła.

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Ku zaskoczeniu wszystkich, w zeszłym roku Tata Motors odnotowało gigantyczną stratę, jaką przyniósł jej brytyjski tandem marek premium. Winna była ponoć sprzedaż diesli w Chinach, wojna handlowa tamtego państwa z USA i normy emisyjne.

W efekcie, odpłynęły spodziewane przychody i pojawiło się za dużo ponadprogramowych kosztów. Informacja ta brzmiała tak źle, że niektórzy zaczęli spekulować, czy Hindusi przypadkiem nie pozbędą się Jaguara i Land Rovera, widząc w nich rzekomo zbyt duże ryzyko finansowe.

Tak się jednak nie stało. Hindusi zadeklarowali, że brytyjskie marki są integralną częścią ich portfolio i chcą dalej je rozwijać. Temat ewentualnej zmiany właściciela jednak znowu powraca – tym razem, analitycy z Sanford C. Bernstein twierdzą, że firmy powinno kupić… BMW.

Jak donosi Automotive News Europe, zdaniem analityków, BMW bardziej już się nie rozwinie w obecnym modelu działalności. Zakup JLR nie tylko zwiększyłby zyski bawarskiej firmy, ale i uratował brytyjskie marki od widma upadku. Te bowiem balansują obecnie na granicy zyskowności.

Włączenie pod skrzydła BMW obniżyłoby przede wszystkim koszty funkcjonowania Jaguara i Land Rovera dzięki np. wymianie technologicznej i współpracy na polu rozwoju nowych samochodów. Już teraz firmy współpracują w dziedzinie elektromobilności.

Czy do takiej transakcji może dojść? Pytanie, czy BMW nie wystraszy się wspomnień z lat 90., kiedy to już bawarska marka była w posiadaniu Land Rovera. Okres ten ponoć do dzisiaj jest wspominany przez zarząd marki jako wyjątkowo traumatyczny.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

BMW powinno kupić Jaguara i Land Rovera – twierdzą analitycy
BMW powinno kupić Jaguara i Land Rovera – twierdzą analitycy
BMW powinno kupić Jaguara i Land Rovera – twierdzą analitycy

Pomimo oferty pełnej awangardowych i nietuzinkowych samochodów, Land Rover i Jaguar przyniósł Tacie w 2018 roku ogromną stratę. Zdaniem niektórych motoryzacyjnych analityków, brytyjskie marki powinno kupić BMW. Tam lepiej by sobie poradziły z wyzwaniami przyszłości.

Do tego porządku rzeczy większość zdążyła już przywyknąć, jednak transakcja kupienia w 2008 roku Jaguara i Land Rovera przez nieznany w Europie koncern Tata Motors z Indii wywołała furorę. Nie brakowało złośliwych komentarzy i obaw o przyszłość brytyjskich marek pod nowymi rządami.

Hindusi jednak nie zaniedbali swojego cennego nabytku. Nie zemścili się też na dawnym brytyjskim, kolonialnym ciemiężycielu, wykańczając jego dwie znane firmy (były takie teorie). Przeciwnie. Jaguar i Land Rover rozkwitły w kolejnych latach i stanęły twardo na nogi.

W ofertach obu producentów pojawiły się nowoczesne i doskonale wyglądające samochody, a oferty nie tylko zmodernizowano, ale i poszerzono. Powstał pierwszy kompaktowy Range Rover (Evoque) i pierwszy SUV od Jaguara (F-Pace). Opłaciło się – sprzedaż obu firm zdecydowanie wzrosła.

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Ku zaskoczeniu wszystkich, w zeszłym roku Tata Motors odnotowało gigantyczną stratę, jaką przyniósł jej brytyjski tandem marek premium. Winna była ponoć sprzedaż diesli w Chinach, wojna handlowa tamtego państwa z USA i normy emisyjne.

W efekcie, odpłynęły spodziewane przychody i pojawiło się za dużo ponadprogramowych kosztów. Informacja ta brzmiała tak źle, że niektórzy zaczęli spekulować, czy Hindusi przypadkiem nie pozbędą się Jaguara i Land Rovera, widząc w nich rzekomo zbyt duże ryzyko finansowe.

Tak się jednak nie stało. Hindusi zadeklarowali, że brytyjskie marki są integralną częścią ich portfolio i chcą dalej je rozwijać. Temat ewentualnej zmiany właściciela jednak znowu powraca – tym razem, analitycy z Sanford C. Bernstein twierdzą, że firmy powinno kupić… BMW.

Jak donosi Automotive News Europe, zdaniem analityków, BMW bardziej już się nie rozwinie w obecnym modelu działalności. Zakup JLR nie tylko zwiększyłby zyski bawarskiej firmy, ale i uratował brytyjskie marki od widma upadku. Te bowiem balansują obecnie na granicy zyskowności.

Włączenie pod skrzydła BMW obniżyłoby przede wszystkim koszty funkcjonowania Jaguara i Land Rovera dzięki np. wymianie technologicznej i współpracy na polu rozwoju nowych samochodów. Już teraz firmy współpracują w dziedzinie elektromobilności.

Czy do takiej transakcji może dojść? Pytanie, czy BMW nie wystraszy się wspomnień z lat 90., kiedy to już bawarska marka była w posiadaniu Land Rovera. Okres ten ponoć do dzisiaj jest wspominany przez zarząd marki jako wyjątkowo traumatyczny.