Nie będzie następcy dla elektrycznego BMW i3 – to jednorazowy eksperyment

Kolejna niemiecka marka premium zapowiada cięcia w swojej gamie modelowej. Tym razem to BMW chce pozbyć się dobrze znanego modelu, co ciekawe, dobrze pasującego do obecnie panujących w motoryzacji tendencji. Elektryczne i3 zniknie niebawem z rynku bez następcy.

BMW i3 to bez wątpienia ważny samochód z punktu widzenia niemieckiej marki. Choć swoją vanowatą sylwetką, futurystycznymi kształtami i elektrycznym napędem nijak ma się do wizerunku typowego auta z Monachium, to wprowadził on jednak producenta do epoki elektromobilności.

Pierwsze seryjne BMW na prąd, które trafiło na rynek w 2013 roku, prawdopodobnie jednak nie doczeka się drugiej generacji. Niemiecka marka bynajmniej nie planuje zmniejszać oferty swoich modeli z “i” w nazwie, jednak do wizji przyszłości miejskie auto – nie pasuje.

Dlaczego? Jak przyznał Pieter Nota z BMW w rozmowie z Financial Times, producent chce wynieść elektromobilność do głównego nurtu, koncentrując się na konstruowaniu m.in. elektrycznych i hybrydowych wariantów swoich spalinowych samochodów.

Owszem, konstrukcji opracowanych specjalnie z myślą o napędzie elektrycznym nie zabraknie, jak choćby seryjnej wersji SUV-a iNEXT, która trafi na rynek w przyszłym roku. BMW chce jednak, żeby były to samochody bardziej przystępne, a mniej ekstrawaganckie i niszowe.

Miejskie auto elektryczne można zatem potraktować jako rynkowy eksperyment i wmurowanie kamienia węgielnego pod wielki projekt, jakim bez wątpienia są plany elektryfikacji gamy BMW. Do 2023 roku na rynek ma trafić aż 13 w pełni elektrycznych samochodów rodem z Bawraii.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nie będzie następcy dla elektrycznego BMW i3 – to jednorazowy eksperyment
Nie będzie następcy dla elektrycznego BMW i3 – to jednorazowy eksperyment
Nie będzie następcy dla elektrycznego BMW i3 – to jednorazowy eksperyment

Kolejna niemiecka marka premium zapowiada cięcia w swojej gamie modelowej. Tym razem to BMW chce pozbyć się dobrze znanego modelu, co ciekawe, dobrze pasującego do obecnie panujących w motoryzacji tendencji. Elektryczne i3 zniknie niebawem z rynku bez następcy.

BMW i3 to bez wątpienia ważny samochód z punktu widzenia niemieckiej marki. Choć swoją vanowatą sylwetką, futurystycznymi kształtami i elektrycznym napędem nijak ma się do wizerunku typowego auta z Monachium, to wprowadził on jednak producenta do epoki elektromobilności.

Pierwsze seryjne BMW na prąd, które trafiło na rynek w 2013 roku, prawdopodobnie jednak nie doczeka się drugiej generacji. Niemiecka marka bynajmniej nie planuje zmniejszać oferty swoich modeli z “i” w nazwie, jednak do wizji przyszłości miejskie auto – nie pasuje.

Dlaczego? Jak przyznał Pieter Nota z BMW w rozmowie z Financial Times, producent chce wynieść elektromobilność do głównego nurtu, koncentrując się na konstruowaniu m.in. elektrycznych i hybrydowych wariantów swoich spalinowych samochodów.

Owszem, konstrukcji opracowanych specjalnie z myślą o napędzie elektrycznym nie zabraknie, jak choćby seryjnej wersji SUV-a iNEXT, która trafi na rynek w przyszłym roku. BMW chce jednak, żeby były to samochody bardziej przystępne, a mniej ekstrawaganckie i niszowe.

Miejskie auto elektryczne można zatem potraktować jako rynkowy eksperyment i wmurowanie kamienia węgielnego pod wielki projekt, jakim bez wątpienia są plany elektryfikacji gamy BMW. Do 2023 roku na rynek ma trafić aż 13 w pełni elektrycznych samochodów rodem z Bawraii.