Karykatura, awangarda? BMW serii 4 to najbardziej kontrowersyjny prototyp roku

Zbliża się premiera nowego BMW serii 4. Na rok przed tym wydarzeniem, Bawarczycy przedstawili bliski seryjnej formie prototyp. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jeden szczegół. Absurdalny wygląd przedniej części nadwozia. I nie jesteśmy z tym osądem osamotnieni.

O tym, że BMW lubi szokować, przekonaliśmy się już na początku obecnego tysiąclecia, gdy w 2001 roku przedstawiono słynną dziś czwartą generację BMW serii 7. Opracowany przez skandalistę Chrisa Bangle’a wygląd wzbudził szok wśród wielu miłośników motoryzacji.

Samochód ten wyglądał tak futurystycznie, nieszablonowo i dziwnie, że na markę z wielu stron posypały się gromy. BMW niby udawało nieugięte, ale przy okazji pierwszego lepszego liftingu wygładziło wygląd, a następny model (F01) był o wiele przystępniej narysowany.

Bawarczykom najwyraźniej jednak znów znudziło się projektowaniem samochodów bardziej przystępnych dla masowych gustów i znowu wraca do dziwnej zabawy w dziwny wygląd. Tym razem kierunek, jaki obiera wygląd BMW, jest mniej szokujący, a bardziej komiczny i karykaturalny.

Mowa oczywiście o wielkich “nerkach”, które zadebiutowały na przodzie prototypu zapowiadającego SUV-a X7 jesienią 2017 roku, a na drogach pojawiły się na przodzie zmodernizowanej Serii 7 w zeszłym roku.

Adrian van Hooydonk, obecny szef designerów BMW broni się, że tego chcą klienci. Dodając, że niekoniecznie z naszej szerokości geograficznej, a raczej krajów Bliskiego Wschodu i Chin. A że z tamtych stron do Monachium płyną worki pieniędzy, to BMW zrobiło chłodną kalkulację.

Broniono się jednak, że wielkie, chromowane, karykaturalne nerki będą zdobić jedynie największe i najbardziej luksusowe modele w ofercie. Ta wersja jednak chyba straciła na aktualności, bo… jeszcze większe i jeszcze bardziej dziwnie wyglądające “nerki” zyskało BMW Concept 4.

Studium zapowiadające planowaną na przyszły rok nową Serię 4 od przodu, tyłu i z profilu wygląda bardzo udanie. Elegancka sylwetka łącząca styl z futuryzmem daje jasne sygnały czego spodziewać się po sportowym modelu.

Ogromna atrapa chłodnicy zajmująca całą powierzchnię, od krawędzi maski, po krawędź zderzaka, prezentuje się jednak co najmniej nietypowo. O ile z takim rozwiązaniem oswoił nas już Lexus i Audi, tak z BMW może być trudniej.

To właśnie przez to rozwiązanie studium BMW, które przedstawiono na początku września we Frankfurcie, zebrało cięgi ze strony wielu dziennikarzy motoryzacyjnych i miłośników motoryzacji.

Redakcja australijskiego CarAdvice ochrzciła go nawet mianem najbrzydszego prototypu wystawy. Dokąd zmierza wygląd BMW? Oby nie w tak radykalnym kierunku, jak prezentuje to omawiany prototyp.

zdjęcie wpisu: Carscoops

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Karykatura, awangarda? BMW serii 4 to najbardziej kontrowersyjny prototyp roku
Karykatura, awangarda? BMW serii 4 to najbardziej kontrowersyjny prototyp roku
Karykatura, awangarda? BMW serii 4 to najbardziej kontrowersyjny prototyp roku

Zbliża się premiera nowego BMW serii 4. Na rok przed tym wydarzeniem, Bawarczycy przedstawili bliski seryjnej formie prototyp. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jeden szczegół. Absurdalny wygląd przedniej części nadwozia. I nie jesteśmy z tym osądem osamotnieni.

O tym, że BMW lubi szokować, przekonaliśmy się już na początku obecnego tysiąclecia, gdy w 2001 roku przedstawiono słynną dziś czwartą generację BMW serii 7. Opracowany przez skandalistę Chrisa Bangle’a wygląd wzbudził szok wśród wielu miłośników motoryzacji.

Samochód ten wyglądał tak futurystycznie, nieszablonowo i dziwnie, że na markę z wielu stron posypały się gromy. BMW niby udawało nieugięte, ale przy okazji pierwszego lepszego liftingu wygładziło wygląd, a następny model (F01) był o wiele przystępniej narysowany.

Bawarczykom najwyraźniej jednak znów znudziło się projektowaniem samochodów bardziej przystępnych dla masowych gustów i znowu wraca do dziwnej zabawy w dziwny wygląd. Tym razem kierunek, jaki obiera wygląd BMW, jest mniej szokujący, a bardziej komiczny i karykaturalny.

Mowa oczywiście o wielkich “nerkach”, które zadebiutowały na przodzie prototypu zapowiadającego SUV-a X7 jesienią 2017 roku, a na drogach pojawiły się na przodzie zmodernizowanej Serii 7 w zeszłym roku.

Adrian van Hooydonk, obecny szef designerów BMW broni się, że tego chcą klienci. Dodając, że niekoniecznie z naszej szerokości geograficznej, a raczej krajów Bliskiego Wschodu i Chin. A że z tamtych stron do Monachium płyną worki pieniędzy, to BMW zrobiło chłodną kalkulację.

Broniono się jednak, że wielkie, chromowane, karykaturalne nerki będą zdobić jedynie największe i najbardziej luksusowe modele w ofercie. Ta wersja jednak chyba straciła na aktualności, bo… jeszcze większe i jeszcze bardziej dziwnie wyglądające “nerki” zyskało BMW Concept 4.

Studium zapowiadające planowaną na przyszły rok nową Serię 4 od przodu, tyłu i z profilu wygląda bardzo udanie. Elegancka sylwetka łącząca styl z futuryzmem daje jasne sygnały czego spodziewać się po sportowym modelu.

Ogromna atrapa chłodnicy zajmująca całą powierzchnię, od krawędzi maski, po krawędź zderzaka, prezentuje się jednak co najmniej nietypowo. O ile z takim rozwiązaniem oswoił nas już Lexus i Audi, tak z BMW może być trudniej.

To właśnie przez to rozwiązanie studium BMW, które przedstawiono na początku września we Frankfurcie, zebrało cięgi ze strony wielu dziennikarzy motoryzacyjnych i miłośników motoryzacji.

Redakcja australijskiego CarAdvice ochrzciła go nawet mianem najbrzydszego prototypu wystawy. Dokąd zmierza wygląd BMW? Oby nie w tak radykalnym kierunku, jak prezentuje to omawiany prototyp.

zdjęcie wpisu: Carscoops