Byłem na przedpremierowym pokazie Opla Corsy i…

Z fajnych rzeczy, to Corsa będzie dostępna z reflektorami matrycowymi LED o nazwie IntelliLux. Takich bajerów jeszcze nie było w samochodach tej klasy. Będzie też Corsa-E – elektryczna – zasięgiem 330 km, przyspieszająca do 100 km/h w 8,1 sekundy i wyceniona na 124 490 zł. Jak na elektryka o takich parametrach, to tanio.

Mam tylko wątpliwości co do ilości miejsca na tylnej kanapie, bo nowa Corsa F jest niemal 5 cm niższa od poprzedniej.

Ale po kolei. W ostatnią środę byłem na przedpremierowym pokazie Opla Corsy w Warszawie. Auto ma oficjalnie zadebiutować we Frankfurcie w połowie września, gdzie każdy będzie mógł je obejrzeć na żywo.

Opel Corsa-e (2019) & Opel Corsa Luxus (1983)

Corsa będzie elektryczna

Corsa-E będzie miała 136 KM oraz stały moment obrotowy 260 Nm, co pozwoli na osiągnięcie 100 km/h w czasie 8,1 sekundy. Zasięg wg WLTP ma wynosić 330 km, co w praktyce będzie oznaczać pewnie jakieś 300 km. Wiadomo także, że akumulator będzie miał pojemność 50 kWh.

Jego ładowanie z gniazdka 230 V zajmie 28 godzin. W przypadku ładowarki 100 kW, których w Polsce jest aktualnie bardzo mało, czas ten wyniesie 30 minut do 80 %. Trzeba więc liczyć na 80 % w 60 minut w przypadku popularniejszych ładowarek 50 kW.

Corsa rzecz jasna pojawi się też w wersji spalinowej

I tutaj pod maską znajdzie się to, co już dobrze znamy z samochodów ze znaczkiem Opel, jak i Peugeot i Citroen.

Cennik zaczyna się od wersji 1.2 o mocy 75 KM w wyposażeniu… Corsa. Za 49 990 zł dostaniemy m.in. system utrzymywania pasa ruchu, elektryczne szyby z przodu, 5 calowy ekran monochromatyczny z Bluetooth. Jest też tempomat oraz 3,5 calowy ekran za kierownicą. Klimatyzacja manualna wymaga jednak dopłaty 4000 zł.

Poza tym w ofercie znajdzie się też 3 cylindrowy silnik o mocy 100 KM oraz 130 KM. W obu przypadkach można go zestawić z 8 stopniowym automatem. W najmocniejszym wariancie moment obrotowy wynosi 230 Nm, co pozwoli rozpędzić się do 208 km/h. Innymi słowy, najmocniejsza Corsa będzie już całkiem dynamicznym autem.

Dla chętnych będzie też diesel, 4 cylindrowy, o mocy 102 KM i pojemności 1.5 litra. Oferowany ma być tylko z 6 stopniowym manualem. Prędkość maksymalna to 188 km/h, a przyspieszenie do 100 km wyniesie 10,2 sekundy. Zaletą tego silnika będzie pewnie zużycie paliwa, wynoszące przy spokojnej jeździe od 4 do 4,6 litra na 100 km. To do 2 litrów mniej w porównaniu do odmiany benzynowej.

Auto z zewnątrz zmieniło się znacząco

Umówmy się, poprzednia generacja nie była kupowana dla wyglądu. Na przykład mój sąsiad kupił taką bo była najtańsza i miała fabryczną instalację LPG. A w przypadku nowego modelu taka sytuacja może już zaistnieć – w sensie kupowanie dla wyglądu – bo nowa Corsa prezentuje się całkiem zgrabnie.

Nowa generacja auta urosła na długość – Corsa F mierzy 4,06 m, czyli 4 cm więcej od Corsy E. Jest też 2 cm szersza oraz aż 5 cm niższa. Wygląda lepiej, ma też nieco większy bagażnik – 309 litrów. Problemem może być jednak przewożenie wysokich osób na tylnej kanapie. Ale to tylko moje podejrzenia, które sprawdzę dopiero podczas dłuższego testu.

We wnętrzu mamy zaś skrzyżowanie Opla z Peugeotem

Co wyszło na plus. Już Grandland X i Crossland X, zrobione wespół z PSA, wyróżniały się lepszym wykonaniem od typowego Opla. I nie inaczej zanosi się w przypadku Corsy.

Co ważne, 7 lub 10 calowy ekran nawigacji powędrował znacznie wyżej. W poprzedniku wyświetlacz umieszczony był zbyt nisko, żeby to było wygodne. Ponadto multimedia zostały przygotowane wspólnie z PSA i chwała za to, bo te od Opla z czasów General Motors, po prostu nie były dobre.

Reflektory matrycowe IntelliLux

Corsę będzie można też zamówić w odmianie z wirtualnymi licznikami oraz co ważniejsze, z reflektorami matrycowymi Opel IntelliLux. To rewelacyjna sprawa, jeżeli chodzi o widoczność nocą. Takie bajery Skoda dopiero wprowadziła do modelu Superb, zaś Opel miał to już w znacznie tańszej Astrze.

Z informacji udostępnionych przez Opla dowiedzieć się można też, że dostawy Corsy E zaczną się od wiosny 2020 roku.

2019 Opel Corsa-e

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Byłem na przedpremierowym pokazie Opla Corsy i…
Byłem na przedpremierowym pokazie Opla Corsy i…
Byłem na przedpremierowym pokazie Opla Corsy i…

Z fajnych rzeczy, to Corsa będzie dostępna z reflektorami matrycowymi LED o nazwie IntelliLux. Takich bajerów jeszcze nie było w samochodach tej klasy. Będzie też Corsa-E – elektryczna – zasięgiem 330 km, przyspieszająca do 100 km/h w 8,1 sekundy i wyceniona na 124 490 zł. Jak na elektryka o takich parametrach, to tanio.

Mam tylko wątpliwości co do ilości miejsca na tylnej kanapie, bo nowa Corsa F jest niemal 5 cm niższa od poprzedniej.

Ale po kolei. W ostatnią środę byłem na przedpremierowym pokazie Opla Corsy w Warszawie. Auto ma oficjalnie zadebiutować we Frankfurcie w połowie września, gdzie każdy będzie mógł je obejrzeć na żywo.

Opel Corsa-e (2019) & Opel Corsa Luxus (1983)

Corsa będzie elektryczna

Corsa-E będzie miała 136 KM oraz stały moment obrotowy 260 Nm, co pozwoli na osiągnięcie 100 km/h w czasie 8,1 sekundy. Zasięg wg WLTP ma wynosić 330 km, co w praktyce będzie oznaczać pewnie jakieś 300 km. Wiadomo także, że akumulator będzie miał pojemność 50 kWh.

Jego ładowanie z gniazdka 230 V zajmie 28 godzin. W przypadku ładowarki 100 kW, których w Polsce jest aktualnie bardzo mało, czas ten wyniesie 30 minut do 80 %. Trzeba więc liczyć na 80 % w 60 minut w przypadku popularniejszych ładowarek 50 kW.

Corsa rzecz jasna pojawi się też w wersji spalinowej

I tutaj pod maską znajdzie się to, co już dobrze znamy z samochodów ze znaczkiem Opel, jak i Peugeot i Citroen.

Cennik zaczyna się od wersji 1.2 o mocy 75 KM w wyposażeniu… Corsa. Za 49 990 zł dostaniemy m.in. system utrzymywania pasa ruchu, elektryczne szyby z przodu, 5 calowy ekran monochromatyczny z Bluetooth. Jest też tempomat oraz 3,5 calowy ekran za kierownicą. Klimatyzacja manualna wymaga jednak dopłaty 4000 zł.

Poza tym w ofercie znajdzie się też 3 cylindrowy silnik o mocy 100 KM oraz 130 KM. W obu przypadkach można go zestawić z 8 stopniowym automatem. W najmocniejszym wariancie moment obrotowy wynosi 230 Nm, co pozwoli rozpędzić się do 208 km/h. Innymi słowy, najmocniejsza Corsa będzie już całkiem dynamicznym autem.

Dla chętnych będzie też diesel, 4 cylindrowy, o mocy 102 KM i pojemności 1.5 litra. Oferowany ma być tylko z 6 stopniowym manualem. Prędkość maksymalna to 188 km/h, a przyspieszenie do 100 km wyniesie 10,2 sekundy. Zaletą tego silnika będzie pewnie zużycie paliwa, wynoszące przy spokojnej jeździe od 4 do 4,6 litra na 100 km. To do 2 litrów mniej w porównaniu do odmiany benzynowej.

Auto z zewnątrz zmieniło się znacząco

Umówmy się, poprzednia generacja nie była kupowana dla wyglądu. Na przykład mój sąsiad kupił taką bo była najtańsza i miała fabryczną instalację LPG. A w przypadku nowego modelu taka sytuacja może już zaistnieć – w sensie kupowanie dla wyglądu – bo nowa Corsa prezentuje się całkiem zgrabnie.

Nowa generacja auta urosła na długość – Corsa F mierzy 4,06 m, czyli 4 cm więcej od Corsy E. Jest też 2 cm szersza oraz aż 5 cm niższa. Wygląda lepiej, ma też nieco większy bagażnik – 309 litrów. Problemem może być jednak przewożenie wysokich osób na tylnej kanapie. Ale to tylko moje podejrzenia, które sprawdzę dopiero podczas dłuższego testu.

We wnętrzu mamy zaś skrzyżowanie Opla z Peugeotem

Co wyszło na plus. Już Grandland X i Crossland X, zrobione wespół z PSA, wyróżniały się lepszym wykonaniem od typowego Opla. I nie inaczej zanosi się w przypadku Corsy.

Co ważne, 7 lub 10 calowy ekran nawigacji powędrował znacznie wyżej. W poprzedniku wyświetlacz umieszczony był zbyt nisko, żeby to było wygodne. Ponadto multimedia zostały przygotowane wspólnie z PSA i chwała za to, bo te od Opla z czasów General Motors, po prostu nie były dobre.

Reflektory matrycowe IntelliLux

Corsę będzie można też zamówić w odmianie z wirtualnymi licznikami oraz co ważniejsze, z reflektorami matrycowymi Opel IntelliLux. To rewelacyjna sprawa, jeżeli chodzi o widoczność nocą. Takie bajery Skoda dopiero wprowadziła do modelu Superb, zaś Opel miał to już w znacznie tańszej Astrze.

Z informacji udostępnionych przez Opla dowiedzieć się można też, że dostawy Corsy E zaczną się od wiosny 2020 roku.

2019 Opel Corsa-e