Dacia Duster 1.3 TCe 150 KM – najszybsza Dacia w mieście – TEST

Nie ukrywam, że jestem lekkim psychofanem nowej Dacii Duster. Ok, przyznaje, nie jest to najlepszy SUV na świecie, ale stosunek ceny do jakości (i wyposażenia) jest tutaj niesamowity. I wtem, gdy już uważałem że lepiej być nie może, Duster dostał 150 KM, obsługę Android Auto i Apple CarPlay. Za to wciąż mu brakuje podstawowych systemów bezpieczeństwa, więc zginiesz w nim jak prawdziwy mężczyzna.

Kiedy dowiedziałem się, że w Dusterze ma zadebiutować silnik o mocy 150 KM, to aż trochę niedowierzałem. Bo 150 KM to w końcu tyle, co oferuje znacznie droższy Renault Kadjar – tam jest 140 lub 160 KM. Teraz znowu jeżdżę Megane Grandcoupe, w którym Renault oferuje maksymalnie 140 KM. Chcę przez to powiedzieć, że 150 KM to dużo jak na Renault, całkiem dużo jak na SUV-y tej wielkości i wtem taka moc pojawia się w Dacii. Podejrzana sprawa.

Ale do rzeczy. Pod maską Dustera znajduje się 1.33 litra pojemności, ma 4 cylindry i turbodoładowanie. Silnik został skonstruowany przez Daimlera (Mercedes), koncern Renault-Nissan-Mitsubishi i rzecz jasna Dacia. Jeździłem nim m.in. w klasie A, Capturze i Kadjarze. W porównaniu do poprzedniego 1.2 TCe nowy silnik na pewno jest bardziej żwawy i ma mniejsze zużycie paliwa. Ma jednak swoje wady, jak nieco większe wibracje w porównaniu do swojego poprzednika.

1.3 TCe 150 KM w Dusterze

W Dusterze jest na pewno większa turbodziura, niż w innych autach z 1.3 TCe pod maską. Tuż po teście Dustera wsiadłem do wspomnianego wcześniej Megane Grandcoupe 1.3 140 KM. I to auto zdecydowanie szybciej zbiera się do przyspieszania po wciśnięciu gazu. Mam nieodparte wrażenie, że Dacia nieco inaczej zestroiła pracę turbiny, żeby jednak napęd Renault i Dacii czymś się różnił.

Przez pierwszą trasę Dusterem trochę mi to przeszkadzało, natomiast po 2-3 dniach już się do tego przyzwyczaiłem. Wiedziałem, kiedy wcisnąć gaz przy wyprzedzaniu, by auto zaczęło się rozpędzać, gdy tego oczekuję. I dopiero wtedy Duster 1.3 TCe 150 KM okazał się bardzo przyjemnym samochodem.

No bo jakby nie patrzeć, to 150 KM (przy 5250 obr./min) oraz moment obrotowy 250 Nm (przy 1700 obr./min) to bardzo dobre parametry, jak na SUV-a o masie własnej 1,3 tony. Jak już turbina zbierze się do pracy, to wtedy można naprawdę bardzo sprawnie wyprzedzać na trasie.

Rzecz kolejna, której nie wrzuciłem w wady, bo nie jest to duży problem. Chodzi o to, że Dusterem nie da się jeździć idealnie płynnie. Pisał o tym sam Clarkson. Jakby tego sprzęgła nie puszczać, to te zawsze musi charakterystycznie dla Dustera stuknąć. Jakim egzemplarzem bym nie jeździł, zawsze to samo. Czyli kolejny argument za automatem, którego obecnie w ofercie brak, ale podobno ma się niebawem pojawić.

Zużycie paliwa jest… różne

Jeżeli jechałem grzecznie po drodze krajowej trzymając się 90 km/h, było to góra 5,5 litra. Natomiast gdy rozpędziłem się do prędkości maksymalnej, która realnie wynosi jakieś 180 km/h, wtedy zużycie szybuje do nieprawdopodobnych 19 litrów na 100 km.

Wygląda na to, że wymiarów i prześwitu się nie oszuka. Duster ma z relingami niemal 1,7 m wysokości, do tego jego prześwit wynosi aż 21 cm – to bardzo dużo jak na SUV-y.

Megane Grandcoupe potrzebuje przy takiej prędkości 10 litrów na 100 km. Tyle, że mierzy 18,3 cm mniej i ma prześwit mniejszy o 6,5 cm. Do tego ja miałem do czynienia z wersją FWD, czyli napęd na przód. Duster w odmianie 4×4 z pewnością będzie miał jeszcze większy apetyt na paliwo.

Dlatego jeżeli ktoś jeździ jak przepisy nakazują do 140 km/h, wtedy jest ok, auto będzie potrzebowało około 9 litrów na 100 km. Jeżeli znowu ktoś więcej czasu spędza w trasie, to SUV jest całkowicie bez sensu. Zużycie paliwa przy 140 km/h też jest mniejsze w Megane, wynosi 6,5 litra.

Wyposażenie

Tutaj znowu jestem zaskoczony, bo Dacia Duster dostała obsługę Android Auto i Apple CarPlay. A to w praktyce oznacza, że na ekranie samochodu można wyświetlić Mapy Google, Spotify, zaś właściciele iPhone od niedawna mogą sobie odpalić też nawigację Naviexpert.

Kolejna fajna rzecz to 4 kamery umieszczone z przodu, z tyłu i pod lusterkami. Dzięki temu Dusterem parkuje się rewelacyjnie. Kamery są świetnej jakości i naprawdę poprawiają manewrowanie po ciasnych miejscach.

Do tego jest klimatyzacja automatyczna, w opcji rzecz jasna. Mamy też system bezkluczykowy, czy 7 calowy ekran nawigacji i obsługi multimediów. Jest również obszerny bagażnik (445 litrów z FWD i 411 litrów z 4×4), a z salonu wyjechać można na bardzo zgrabnych, 17 calowych felgach. Ba, można nawet zamówić sobie skórzane fotele. Jest też system pomagający ruszać pod wzniesienia, jak i taki, który pomoże podczas zjazdów. No nie brzmi to jak opis typowej Dacii.

Komfort

Komfort jest zaskakująco dobry. Dosłownie 5 minut po wyjściu z Dustera, przesiadłem się do Megane Grandcoupe i to Duster lepiej radził sobie z wybieraniem nierówności. W Megane stanowczo więcej wibracji z zawieszenia i silnika przenosiło się na pedały i dźwignię zmiany biegów.

Jeżeli chodzi o wyciszenie – też nie mam uwag. Nie jest to najbardziej cichy samochód, jakim jeździłem, ale nie jest to też uciążliwy poziom hałasu. Nawet, gdy jedzie się po nierównej drodze, lub pędzi niemiecką autostradą 180 km/h.

Wady

Jedno gniazdo USB jak na rok 2019 to tak średnio. Z tyłu jest już tylko gniazdo 12V.

Lewy podłokietnik niby w tej wersji jest miękki, ale gąbka ma jakiś 1 mm, więc nic ona nie daje. Podłokietnik prawy jest za to całkiem wygodny.

Turbina przy wkręcaniu się na wysokie obroty wydawała z siebie przedziwne dźwięki. Nie wiem, czy ten typ tak ma, czy były to ostatnie chwile tej turbiny.

Fotele też odrobinę gorzej trzymają na boki, niż te w Megane. Ale w porównaniu do poprzedniego Dustera i tak jest znaczna poprawa.

Wciąż nie ma wersji z automatem EDC, ale ma być. Automat był dostępny w przypadku silnika 1.2 TCe, ale zniknął z oferty przez normy WLTP.

Brakuje systemów bezpieczeństwa. Nie ma ani systemu antykolizyjnego, ani systemu który pomaga utrzymać odpowiedni pas ruchu. Konkurenci w większości przypadków to mają, choć rzadko kiedy w standardzie. A to naprawdę przydatne rzeczy, które mnie osobiście dwukrotnie uratowały przed stłuczką, bo się zagapiłem. Oczywiście nie w Dusterze.

Podsumowanie i ceny

Dla mnie to wciąż bardzo przyzwoity SUV za bardzo rozsądne pieniądze. Prześwit 21 cm i opcjonalny napęd 4×4 sprawiają, że Dusterem dojedzie się dosłownie wszędzie. Ale z drugiej strony to kiepskie auto na autostrady. Nie chodzi o prowadzenie, a o wysokie zużycie paliwa. Jedyne, czego tak naprawdę brakuje mi do szczęścia, to automat.

Ceny Dustera zaczynają się obecnie od 41 900 zł za wersję z sinikiem 1.0 TCe, 3 cylindrowym, o mocy 100 KM. Dopasiona wersja samochodu, z 150 konnym silnikiem kosztuje 67 400 zł lub 73 900 zł z napędem 4×4. Do tego dorzucić trzeba 4400 zł na podgrzewane fotele, klimatyzację automatyczną, koło zapasowe, system bezkluczykowy i 4 kamery.

Jak na Dacię to dużo, ale w porównaniu do konkurentów z podobnym wyposażeniem, to i tak 20 tys. zł taniej. I myślę, że jest to główny powód, dla którego Duster jest numerem jeden w sprzedaży dla klientów indywidualnych w Polsce.

Bagażnik w przypadku wersji na przód ma 445 litrów. W odmianie 4×4 – 411 litrów.
Miejsca jest pod dostatkiem zarówno w 1 jak i 2 rzędzie siedzeń, mówię to jako osoba o wzroście 1,9 m.
Wnętrze jest funkcjonalne. Jedyna wada, taka naciągana, to że w całości wykonane zostało z czarnego, twardego plastiku. Ale mi to nie przeszkadza.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Dacia Duster 1.3 TCe 150 KM – najszybsza Dacia w mieście – TEST
Dacia Duster 1.3 TCe 150 KM – najszybsza Dacia w mieście – TEST
Dacia Duster 1.3 TCe 150 KM – najszybsza Dacia w mieście – TEST

Nie ukrywam, że jestem lekkim psychofanem nowej Dacii Duster. Ok, przyznaje, nie jest to najlepszy SUV na świecie, ale stosunek ceny do jakości (i wyposażenia) jest tutaj niesamowity. I wtem, gdy już uważałem że lepiej być nie może, Duster dostał 150 KM, obsługę Android Auto i Apple CarPlay. Za to wciąż mu brakuje podstawowych systemów bezpieczeństwa, więc zginiesz w nim jak prawdziwy mężczyzna.

Kiedy dowiedziałem się, że w Dusterze ma zadebiutować silnik o mocy 150 KM, to aż trochę niedowierzałem. Bo 150 KM to w końcu tyle, co oferuje znacznie droższy Renault Kadjar – tam jest 140 lub 160 KM. Teraz znowu jeżdżę Megane Grandcoupe, w którym Renault oferuje maksymalnie 140 KM. Chcę przez to powiedzieć, że 150 KM to dużo jak na Renault, całkiem dużo jak na SUV-y tej wielkości i wtem taka moc pojawia się w Dacii. Podejrzana sprawa.

Ale do rzeczy. Pod maską Dustera znajduje się 1.33 litra pojemności, ma 4 cylindry i turbodoładowanie. Silnik został skonstruowany przez Daimlera (Mercedes), koncern Renault-Nissan-Mitsubishi i rzecz jasna Dacia. Jeździłem nim m.in. w klasie A, Capturze i Kadjarze. W porównaniu do poprzedniego 1.2 TCe nowy silnik na pewno jest bardziej żwawy i ma mniejsze zużycie paliwa. Ma jednak swoje wady, jak nieco większe wibracje w porównaniu do swojego poprzednika.

1.3 TCe 150 KM w Dusterze

W Dusterze jest na pewno większa turbodziura, niż w innych autach z 1.3 TCe pod maską. Tuż po teście Dustera wsiadłem do wspomnianego wcześniej Megane Grandcoupe 1.3 140 KM. I to auto zdecydowanie szybciej zbiera się do przyspieszania po wciśnięciu gazu. Mam nieodparte wrażenie, że Dacia nieco inaczej zestroiła pracę turbiny, żeby jednak napęd Renault i Dacii czymś się różnił.

Przez pierwszą trasę Dusterem trochę mi to przeszkadzało, natomiast po 2-3 dniach już się do tego przyzwyczaiłem. Wiedziałem, kiedy wcisnąć gaz przy wyprzedzaniu, by auto zaczęło się rozpędzać, gdy tego oczekuję. I dopiero wtedy Duster 1.3 TCe 150 KM okazał się bardzo przyjemnym samochodem.

No bo jakby nie patrzeć, to 150 KM (przy 5250 obr./min) oraz moment obrotowy 250 Nm (przy 1700 obr./min) to bardzo dobre parametry, jak na SUV-a o masie własnej 1,3 tony. Jak już turbina zbierze się do pracy, to wtedy można naprawdę bardzo sprawnie wyprzedzać na trasie.

Rzecz kolejna, której nie wrzuciłem w wady, bo nie jest to duży problem. Chodzi o to, że Dusterem nie da się jeździć idealnie płynnie. Pisał o tym sam Clarkson. Jakby tego sprzęgła nie puszczać, to te zawsze musi charakterystycznie dla Dustera stuknąć. Jakim egzemplarzem bym nie jeździł, zawsze to samo. Czyli kolejny argument za automatem, którego obecnie w ofercie brak, ale podobno ma się niebawem pojawić.

Zużycie paliwa jest… różne

Jeżeli jechałem grzecznie po drodze krajowej trzymając się 90 km/h, było to góra 5,5 litra. Natomiast gdy rozpędziłem się do prędkości maksymalnej, która realnie wynosi jakieś 180 km/h, wtedy zużycie szybuje do nieprawdopodobnych 19 litrów na 100 km.

Wygląda na to, że wymiarów i prześwitu się nie oszuka. Duster ma z relingami niemal 1,7 m wysokości, do tego jego prześwit wynosi aż 21 cm – to bardzo dużo jak na SUV-y.

Megane Grandcoupe potrzebuje przy takiej prędkości 10 litrów na 100 km. Tyle, że mierzy 18,3 cm mniej i ma prześwit mniejszy o 6,5 cm. Do tego ja miałem do czynienia z wersją FWD, czyli napęd na przód. Duster w odmianie 4×4 z pewnością będzie miał jeszcze większy apetyt na paliwo.

Dlatego jeżeli ktoś jeździ jak przepisy nakazują do 140 km/h, wtedy jest ok, auto będzie potrzebowało około 9 litrów na 100 km. Jeżeli znowu ktoś więcej czasu spędza w trasie, to SUV jest całkowicie bez sensu. Zużycie paliwa przy 140 km/h też jest mniejsze w Megane, wynosi 6,5 litra.

Wyposażenie

Tutaj znowu jestem zaskoczony, bo Dacia Duster dostała obsługę Android Auto i Apple CarPlay. A to w praktyce oznacza, że na ekranie samochodu można wyświetlić Mapy Google, Spotify, zaś właściciele iPhone od niedawna mogą sobie odpalić też nawigację Naviexpert.

Kolejna fajna rzecz to 4 kamery umieszczone z przodu, z tyłu i pod lusterkami. Dzięki temu Dusterem parkuje się rewelacyjnie. Kamery są świetnej jakości i naprawdę poprawiają manewrowanie po ciasnych miejscach.

Do tego jest klimatyzacja automatyczna, w opcji rzecz jasna. Mamy też system bezkluczykowy, czy 7 calowy ekran nawigacji i obsługi multimediów. Jest również obszerny bagażnik (445 litrów z FWD i 411 litrów z 4×4), a z salonu wyjechać można na bardzo zgrabnych, 17 calowych felgach. Ba, można nawet zamówić sobie skórzane fotele. Jest też system pomagający ruszać pod wzniesienia, jak i taki, który pomoże podczas zjazdów. No nie brzmi to jak opis typowej Dacii.

Komfort

Komfort jest zaskakująco dobry. Dosłownie 5 minut po wyjściu z Dustera, przesiadłem się do Megane Grandcoupe i to Duster lepiej radził sobie z wybieraniem nierówności. W Megane stanowczo więcej wibracji z zawieszenia i silnika przenosiło się na pedały i dźwignię zmiany biegów.

Jeżeli chodzi o wyciszenie – też nie mam uwag. Nie jest to najbardziej cichy samochód, jakim jeździłem, ale nie jest to też uciążliwy poziom hałasu. Nawet, gdy jedzie się po nierównej drodze, lub pędzi niemiecką autostradą 180 km/h.

Wady

Jedno gniazdo USB jak na rok 2019 to tak średnio. Z tyłu jest już tylko gniazdo 12V.

Lewy podłokietnik niby w tej wersji jest miękki, ale gąbka ma jakiś 1 mm, więc nic ona nie daje. Podłokietnik prawy jest za to całkiem wygodny.

Turbina przy wkręcaniu się na wysokie obroty wydawała z siebie przedziwne dźwięki. Nie wiem, czy ten typ tak ma, czy były to ostatnie chwile tej turbiny.

Fotele też odrobinę gorzej trzymają na boki, niż te w Megane. Ale w porównaniu do poprzedniego Dustera i tak jest znaczna poprawa.

Wciąż nie ma wersji z automatem EDC, ale ma być. Automat był dostępny w przypadku silnika 1.2 TCe, ale zniknął z oferty przez normy WLTP.

Brakuje systemów bezpieczeństwa. Nie ma ani systemu antykolizyjnego, ani systemu który pomaga utrzymać odpowiedni pas ruchu. Konkurenci w większości przypadków to mają, choć rzadko kiedy w standardzie. A to naprawdę przydatne rzeczy, które mnie osobiście dwukrotnie uratowały przed stłuczką, bo się zagapiłem. Oczywiście nie w Dusterze.

Podsumowanie i ceny

Dla mnie to wciąż bardzo przyzwoity SUV za bardzo rozsądne pieniądze. Prześwit 21 cm i opcjonalny napęd 4×4 sprawiają, że Dusterem dojedzie się dosłownie wszędzie. Ale z drugiej strony to kiepskie auto na autostrady. Nie chodzi o prowadzenie, a o wysokie zużycie paliwa. Jedyne, czego tak naprawdę brakuje mi do szczęścia, to automat.

Ceny Dustera zaczynają się obecnie od 41 900 zł za wersję z sinikiem 1.0 TCe, 3 cylindrowym, o mocy 100 KM. Dopasiona wersja samochodu, z 150 konnym silnikiem kosztuje 67 400 zł lub 73 900 zł z napędem 4×4. Do tego dorzucić trzeba 4400 zł na podgrzewane fotele, klimatyzację automatyczną, koło zapasowe, system bezkluczykowy i 4 kamery.

Jak na Dacię to dużo, ale w porównaniu do konkurentów z podobnym wyposażeniem, to i tak 20 tys. zł taniej. I myślę, że jest to główny powód, dla którego Duster jest numerem jeden w sprzedaży dla klientów indywidualnych w Polsce.

Bagażnik w przypadku wersji na przód ma 445 litrów. W odmianie 4×4 – 411 litrów.
Miejsca jest pod dostatkiem zarówno w 1 jak i 2 rzędzie siedzeń, mówię to jako osoba o wzroście 1,9 m.
Wnętrze jest funkcjonalne. Jedyna wada, taka naciągana, to że w całości wykonane zostało z czarnego, twardego plastiku. Ale mi to nie przeszkadza.