Honda Civic 5D – agresywny wygląd, 3 cylindry i litr pojemności – TEST

Pod maską miałem 126 KM, które generowane są z 3 cylindrów i 1 litra pojemności. Rzecz jasna jest też turbodoładowanie. O dziwo silnik zrobił na mnie całkiem dobre wrażenie, chociaż wiadomo – nie są to zbyt sportowe emocje. Jedyne do czego można się przyczepić, to lekkie wibracje przy włączaniu i wyłączaniu silnika. W 4 cylindrach tego nie ma.

3 cylindry na długą trasę?

Zapakowałem na pokład 4 osoby, a całkiem duży bagażnik (420 litrów) wypchałem dosłownie do samego końca. Mimo tego Honda Civic 1.0 spisywała się w trasie bardzo dobrze. Wciąż mogłem sprawnie i bezpiecznie wyprzedzać, choć wiadomo – wymagało to redukcji, zwykle do biegu trzeciego.

Nawet autostrada nie była dla Hondy dużym wyzwaniem. Auto rozpędzało się bez większych problemów do 180-190 km/h. Dopiero osiągnięcie prędkości maksymalnej 203 km/h zajmuje dłuższą chwilę. Ale jak na mój gust, to spokojnie wystarcza, by litrowy Civic sprawdził się zarówno w mieście, jak i na długich trasach.


Pozytywnym aspektem tego silnika jest zużycie paliwa

W większości przypadków auto nie potrzebowało więcej niż 6,5 litra na 100 km. Nawet jadąc 140 km/h po autostradzie. Na drogach krajowych zużycie potrafiło zejść poniżej 5 litrów na 100 km, choć wymagało to delikatnego obchodzenia się z gazem. Silnik potrzebuje dużo paliwa dopiero wtedy, gdy jedziemy 170-190 km/h i często przyspieszamy. Wtedy komputer pokazuje 10-11 litrów na 100 km. Nie mniej jednak zużycie paliwa tej litrówki zaskakuje pozytywnie.

Skrzynia biegów była w tym przypadku manualna i miała 6 przełożeń. W takiej konfiguracji auto ma 200 Nm od 2250 obr./min i przyspiesza do 100 km/h w czasie 11,2 sekundy. Jest też opcja wyposażenia litrowego Civica w automat CVT, który spisuje się bardzo przyzwoicie. Wtedy auto ma już tylko 180 Nm, ale dostępne od niższych obrotów. Dzięki temu 100 km/h pojawia się na liczniku w 11 sekund, czyli nieco szybciej. Osobiście decydowałbym się na CVT.

Natomiast poza tym – bez zmian od 2017 roku. Honda Civic to wciąż znakomity samochód. W porównaniu do poprzedniego Civica (IX), nowy model jest znacznie lepszy. Jest większy, lepiej wykonany, lepiej wyposażony i bardziej komfortowy.

Każdy kto miał do czynienia z poprzednikiem, a ten go nie zachwycił, koniecznie powinien przejechać się nowym modelem, bo te auta nie mają ze sobą nic wspólnego. Całe szczęście.

Civic jest też bardzo pakowny

Wersja 5 drzwiowa mierzy 4,52 m długości, 1,8 m szerokości (z lusterkami 2,08 m) oraz 1,43 m wysokości – włączając w to antenę. Rozstaw osi to 2,7 m, zaś prześwit – 12,9 cm. To sprawia, że w Civicu siedzi się nisko, ale dzięki temu auto bardzo przyjemnie prowadzi się nawet podczas silnego wiatru.

Wracając do wymiarów, długość 4,52 m sprawia, że auto jest największe w swoim segmencie. Opel Astra, uznawany za dużego hatchbacka, jest aż 15 cm krótszy od Hondy. Ford Focus – 14 cm krótszy. Natomiast Volkswagen Golf to już prawdziwa przepaść – jest o 26 cm krótszy od Civica. Auto urosło bardzo mocno w porównaniu do poprzedniej generacji modelu.

To znowu przekłada się na naprawdę przyzwoitą ilość miejsca na nogi dla pasażerów przedniej i tylnej kanapy. W Golfie podróż w 4 osoby jest dosyć niewygodna, natomiast w Hondzie – jest dobrze.

Auta różnią też bagażniki. Civic mieści 420 litrów, zaś wliczając w to miejsce pod podłogą – 478 litrów. Dla porównania Astra i Golf zmieszczą 100 litrów mniej.

Do wyposażenia nie można mieć najmniejszych uwag

Może poza brakiem wentylowanych foteli w przypadku tapicerki skórzanej. Opel takie rzeczy oferuje. Mamy natomiast podgrzewane fotele (z tyłu też), klimatyzację dwustrefową i nowoczesne multimedia z obsługą Android Auto, co pozwala na uruchomienie Map Google na wyświetlaczu w samochodzie. Ma on 7 cali.

Jest też wyświetlacz zamiast klasycznych wskaźników obrotomierza i prędkościomierza. Co więcej wskazówki z Map Google w Android Auto przekazywane są też na ekran za kierownicą. Dzięki temu wiemy gdzie jechać nie odrywając wzroku od drogi. Nie każde auto to potrafi.

Bezpieczeństwo

Tutaj też jest wszystko, czego wymagać można od nowoczesnego auta z roku 2019. Mamy system utrzymujący pas ruchu, który działa sprawnie. Jest tempomat adaptacyjny wyposażony w system antykolizyjny, który bywa bardzo przydatny. Jest nawet system ruchu poprzecznego, który aktywuje się przy cofaniu i ostrzega o autach, nawet gdy ich jeszcze nie widzimy.

Honda wprowadziła wszystkie te rozwiązania jeszcze w 2017 roku, kiedy inny producenci w wielu przypadkach wciąż ich nie oferowali. Z mniej przydatnych gadżetów mamy też system rozpoznawania znaków drogowych oraz system wykrywania aut w martwym polu lusterka.

Wady

No jednak są. Pierwsza to niezbyt wygodne miejsce na prawą nogę kierowcy. Konsola centralna wbija się w prawe kolano, co szczególnie czuć na dłuższych trasach. Dotyczy to przede wszystkim wysokich osób. Pod koniec 500 km trasy zacząłem już pod prawe kolano podkładać rękę, bo było mi niewygodnie.

Multimedia same w sobie też są dosyć toporne, włącznie z nawigacją. Ale to mały problem, bo odpalenie Android Auto rozwiązuje te kłopoty.

Główna wada silnika 1.0 polega na tym, że nie jest on wyważony poniżej obrotów jałowych. To oznacza, że autem lekko telepie przy wyłączaniu i włączaniu silnika. Tego przy 4 cylindrach nie zaznacie.

Honda może wydawać się droga

Ale to dlatego, że już podstawowa wersja auta ma dosyć dobre wyposażenie. Więc w kategorii cen minimalnych na pewno lepiej będzie prezentowała się większość samochodów na rynku.

Natomiast gdy zdecydujemy się na pełne wyposażenie, to okazuje się, że cena Hondy Civic 5D staje się bardzo atrakcyjna. Za 101 600 zł możemy mieć Civica w pełnym wyposażeniu Executive, gdzie dopłaty 5000 zł wymaga jedynie automat CVT.

Warto też dodać, że auto występuje w wersji 4D, czyli sedan. To dłuższy model, który pod względem wymiarów równa się Skodzie Octavii. Ponadto auto można też wyposażyć w we wspomniany silnik 1.5 Turbo o mocy 182 KM oraz 1.6 diesel o mocy 120 KM.

Ten ostatni to świetna opcja dla osób, które chcą oszczędnie jeździć między miastami. Jest bardziej dynamiczny od litrowej benzyny i jeszcze bardziej oszczędny.

Osobiście decydowałbym się jednak na odmianę 4-drzwiową, dłuższą i niewiele droższą. Ma wprawdzie więcej chromów, które niezbyt mi pasują, ale można ją zamówić w wersji black, która już niewiele różni się od modelu widocznego na zdjęciach w tym tekście.

Reasumując – Honda Civic to wciąż jedno z najlepszych aut w swojej kategorii. Pojemne, oszczędne i dostatecznie dynamiczne z silnikiem 1.0. Jeżeli ktoś wcześniej uważał Hondy za przeciętne auta, ten powinien przejechać się najnowszym Civiciem.

Częściowo jasna tapicerka nie przypadła mi do gustu. Civic lepiej wygląda w ciemnym wykończeniu.
Skrzynia manualna działa dobrze i precyzyjnie. Jedyną jej wadą jest to, że nie jest automatem.
Jest Android Auto, co oznacza możliwość skorzystania z Map Google i Spotify.
Skrajne siedzenia tylnej kanapy też mogą być podgrzewane.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Honda Civic 5D – agresywny wygląd, 3 cylindry i litr pojemności – TEST
Honda Civic 5D – agresywny wygląd, 3 cylindry i litr pojemności – TEST
Honda Civic 5D – agresywny wygląd, 3 cylindry i litr pojemności – TEST

Pod maską miałem 126 KM, które generowane są z 3 cylindrów i 1 litra pojemności. Rzecz jasna jest też turbodoładowanie. O dziwo silnik zrobił na mnie całkiem dobre wrażenie, chociaż wiadomo – nie są to zbyt sportowe emocje. Jedyne do czego można się przyczepić, to lekkie wibracje przy włączaniu i wyłączaniu silnika. W 4 cylindrach tego nie ma.

3 cylindry na długą trasę?

Zapakowałem na pokład 4 osoby, a całkiem duży bagażnik (420 litrów) wypchałem dosłownie do samego końca. Mimo tego Honda Civic 1.0 spisywała się w trasie bardzo dobrze. Wciąż mogłem sprawnie i bezpiecznie wyprzedzać, choć wiadomo – wymagało to redukcji, zwykle do biegu trzeciego.

Nawet autostrada nie była dla Hondy dużym wyzwaniem. Auto rozpędzało się bez większych problemów do 180-190 km/h. Dopiero osiągnięcie prędkości maksymalnej 203 km/h zajmuje dłuższą chwilę. Ale jak na mój gust, to spokojnie wystarcza, by litrowy Civic sprawdził się zarówno w mieście, jak i na długich trasach.


Pozytywnym aspektem tego silnika jest zużycie paliwa

W większości przypadków auto nie potrzebowało więcej niż 6,5 litra na 100 km. Nawet jadąc 140 km/h po autostradzie. Na drogach krajowych zużycie potrafiło zejść poniżej 5 litrów na 100 km, choć wymagało to delikatnego obchodzenia się z gazem. Silnik potrzebuje dużo paliwa dopiero wtedy, gdy jedziemy 170-190 km/h i często przyspieszamy. Wtedy komputer pokazuje 10-11 litrów na 100 km. Nie mniej jednak zużycie paliwa tej litrówki zaskakuje pozytywnie.

Skrzynia biegów była w tym przypadku manualna i miała 6 przełożeń. W takiej konfiguracji auto ma 200 Nm od 2250 obr./min i przyspiesza do 100 km/h w czasie 11,2 sekundy. Jest też opcja wyposażenia litrowego Civica w automat CVT, który spisuje się bardzo przyzwoicie. Wtedy auto ma już tylko 180 Nm, ale dostępne od niższych obrotów. Dzięki temu 100 km/h pojawia się na liczniku w 11 sekund, czyli nieco szybciej. Osobiście decydowałbym się na CVT.

Natomiast poza tym – bez zmian od 2017 roku. Honda Civic to wciąż znakomity samochód. W porównaniu do poprzedniego Civica (IX), nowy model jest znacznie lepszy. Jest większy, lepiej wykonany, lepiej wyposażony i bardziej komfortowy.

Każdy kto miał do czynienia z poprzednikiem, a ten go nie zachwycił, koniecznie powinien przejechać się nowym modelem, bo te auta nie mają ze sobą nic wspólnego. Całe szczęście.

Civic jest też bardzo pakowny

Wersja 5 drzwiowa mierzy 4,52 m długości, 1,8 m szerokości (z lusterkami 2,08 m) oraz 1,43 m wysokości – włączając w to antenę. Rozstaw osi to 2,7 m, zaś prześwit – 12,9 cm. To sprawia, że w Civicu siedzi się nisko, ale dzięki temu auto bardzo przyjemnie prowadzi się nawet podczas silnego wiatru.

Wracając do wymiarów, długość 4,52 m sprawia, że auto jest największe w swoim segmencie. Opel Astra, uznawany za dużego hatchbacka, jest aż 15 cm krótszy od Hondy. Ford Focus – 14 cm krótszy. Natomiast Volkswagen Golf to już prawdziwa przepaść – jest o 26 cm krótszy od Civica. Auto urosło bardzo mocno w porównaniu do poprzedniej generacji modelu.

To znowu przekłada się na naprawdę przyzwoitą ilość miejsca na nogi dla pasażerów przedniej i tylnej kanapy. W Golfie podróż w 4 osoby jest dosyć niewygodna, natomiast w Hondzie – jest dobrze.

Auta różnią też bagażniki. Civic mieści 420 litrów, zaś wliczając w to miejsce pod podłogą – 478 litrów. Dla porównania Astra i Golf zmieszczą 100 litrów mniej.

Do wyposażenia nie można mieć najmniejszych uwag

Może poza brakiem wentylowanych foteli w przypadku tapicerki skórzanej. Opel takie rzeczy oferuje. Mamy natomiast podgrzewane fotele (z tyłu też), klimatyzację dwustrefową i nowoczesne multimedia z obsługą Android Auto, co pozwala na uruchomienie Map Google na wyświetlaczu w samochodzie. Ma on 7 cali.

Jest też wyświetlacz zamiast klasycznych wskaźników obrotomierza i prędkościomierza. Co więcej wskazówki z Map Google w Android Auto przekazywane są też na ekran za kierownicą. Dzięki temu wiemy gdzie jechać nie odrywając wzroku od drogi. Nie każde auto to potrafi.

Bezpieczeństwo

Tutaj też jest wszystko, czego wymagać można od nowoczesnego auta z roku 2019. Mamy system utrzymujący pas ruchu, który działa sprawnie. Jest tempomat adaptacyjny wyposażony w system antykolizyjny, który bywa bardzo przydatny. Jest nawet system ruchu poprzecznego, który aktywuje się przy cofaniu i ostrzega o autach, nawet gdy ich jeszcze nie widzimy.

Honda wprowadziła wszystkie te rozwiązania jeszcze w 2017 roku, kiedy inny producenci w wielu przypadkach wciąż ich nie oferowali. Z mniej przydatnych gadżetów mamy też system rozpoznawania znaków drogowych oraz system wykrywania aut w martwym polu lusterka.

Wady

No jednak są. Pierwsza to niezbyt wygodne miejsce na prawą nogę kierowcy. Konsola centralna wbija się w prawe kolano, co szczególnie czuć na dłuższych trasach. Dotyczy to przede wszystkim wysokich osób. Pod koniec 500 km trasy zacząłem już pod prawe kolano podkładać rękę, bo było mi niewygodnie.

Multimedia same w sobie też są dosyć toporne, włącznie z nawigacją. Ale to mały problem, bo odpalenie Android Auto rozwiązuje te kłopoty.

Główna wada silnika 1.0 polega na tym, że nie jest on wyważony poniżej obrotów jałowych. To oznacza, że autem lekko telepie przy wyłączaniu i włączaniu silnika. Tego przy 4 cylindrach nie zaznacie.

Honda może wydawać się droga

Ale to dlatego, że już podstawowa wersja auta ma dosyć dobre wyposażenie. Więc w kategorii cen minimalnych na pewno lepiej będzie prezentowała się większość samochodów na rynku.

Natomiast gdy zdecydujemy się na pełne wyposażenie, to okazuje się, że cena Hondy Civic 5D staje się bardzo atrakcyjna. Za 101 600 zł możemy mieć Civica w pełnym wyposażeniu Executive, gdzie dopłaty 5000 zł wymaga jedynie automat CVT.

Warto też dodać, że auto występuje w wersji 4D, czyli sedan. To dłuższy model, który pod względem wymiarów równa się Skodzie Octavii. Ponadto auto można też wyposażyć w we wspomniany silnik 1.5 Turbo o mocy 182 KM oraz 1.6 diesel o mocy 120 KM.

Ten ostatni to świetna opcja dla osób, które chcą oszczędnie jeździć między miastami. Jest bardziej dynamiczny od litrowej benzyny i jeszcze bardziej oszczędny.

Osobiście decydowałbym się jednak na odmianę 4-drzwiową, dłuższą i niewiele droższą. Ma wprawdzie więcej chromów, które niezbyt mi pasują, ale można ją zamówić w wersji black, która już niewiele różni się od modelu widocznego na zdjęciach w tym tekście.

Reasumując – Honda Civic to wciąż jedno z najlepszych aut w swojej kategorii. Pojemne, oszczędne i dostatecznie dynamiczne z silnikiem 1.0. Jeżeli ktoś wcześniej uważał Hondy za przeciętne auta, ten powinien przejechać się najnowszym Civiciem.

Częściowo jasna tapicerka nie przypadła mi do gustu. Civic lepiej wygląda w ciemnym wykończeniu.
Skrzynia manualna działa dobrze i precyzyjnie. Jedyną jej wadą jest to, że nie jest automatem.
Jest Android Auto, co oznacza możliwość skorzystania z Map Google i Spotify.
Skrajne siedzenia tylnej kanapy też mogą być podgrzewane.