Volkswagen Crafter Furgon, 2.0 TDI 177 KM, 4×4 – dostawczak z nieprzyzwoicie dobrym wyposażeniem – TEST

Nie spodziewałem się, że Volkswagen Crafter Furgon, czyli typowy samochód dostawczy, może mieć tak dobre wyposażenie, że podróż nim w zasadzie niewiele różni się od podróży autem osobowym. Mamy masaż w amortyzowanych fotelach, wszystkie systemy bezpieczeństwa, dosyć dynamiczny silnik z szybkim automatem i napęd 4×4.

177 KM, automat DSG i 4×4

Pod maską tego egzemplarza pracował najmocniejszy, 2 litrowy silnik TDI, czyli diesel o mocy 177 KM, z momentem obrotowym 410 Nm, co jest wynikiem całkiem niezłym. Jednak z drugiej strony, masa własna tego auta wynosi 2,5 tony. A to sprawia że Crafter na tle osobówek przyspiesza mniej więcej jak 126-konna Honda Civic, którą miałem okazję jeździć w tym samym czasie.

Producent nie chwali się przyspieszeniem w żadnej broszurze, ale na moje oko jest to najmniej 11 sekund od 0 do 100 km/h. Nie są to sportowe emocje, natomiast takie parametry pozwalają już na swobodne wyprzedzanie innych samochodów na trasie. Prędkość maksymalna wynosi natomiast 163 km/h.

Crafter był też wyposażony w 8 stopniowy automat DSG oraz napęd 4Motion, czyli 4×4. Napęd pomoże przede wszystkim zimą, dzięki czemu bez strachu będzie można jeździć po zaśnieżonych drogach.

Natomiast automat DSG jak to automat DSG. Działa szybko, płynnie i robi dokładnie to, czego się po nim spodziewamy. Świetna sprawa w każdym aucie VAG i nie inaczej jest w przypadku Craftera.

Reasumując – w odniesieniu do aut osobowych dynamika jest dosyć przeciętna. Ale w kategorii aut dostawczych – jest bardzo dobra.

Natomiast wnętrze wyrwało mnie z butów

Przyzwyczaiłem się już do tego, że osobowe BUS-y mogą być znakomicie wyposażone. Przekonał mnie o tym Citroen Spacetourer, Volkswagen Multivan, czy ostatnio Mercedes klasy V, który pod względem atrakcji we wnętrzu niewiele odstaje od limuzyny klasy S.

Natomiast w Crafterze nie jest może tak na bogato, jak w klasie V – przynajmniej jeżeli chodzi o użyte materiały. Natomiast jeżeli chodzi o wyposażenie – nie ma zbyt wielu różnic. Mamy na przykład pełne światła LED z przodu – włącznie z reflektorami mijania oraz światłami drogowymi. Mamy też 8 calowy ekran nawigacji, który obsługuje Android Auto oraz Apple CarPlay, co pozwala na korzystanie z Map Google. Dzięki temu zyskujemy też świetne rozpoznawanie głosu – bo prosto od Google.

Jest też gniazdo 230 V, bo o obecności USB to już nawet nie ma co wspominać. Zaś wspomniane fotele mają amortyzację dostosowaną do wagi kierowcy, milion stopni regulacji oraz podgrzewanie. Jest nawet system ogrzewania postojowego, czyli webasto.

Przestrzeń bagażowa

To osobna historia. Nie mamy tutaj gołej blachy, jak w większości dostawczaków. Wszystko zostało wyłożone sklejką, która zabezpiecza karoserię przed uderzeniami. Są też 4 bardzo jasne LED-y na górze oraz podłoga z fajną, przyczepną powierzchnią. Oczywiście wszystko to wymaga dopłaty, ale jeżeli ktoś chce – żaden problem. Ładowność wynosi 1,1 tony.

Kolejna zaskakująca rzecz to drzwi, które można otworzyć bardzo szeroko – pod kątem 270 stopni. Wtedy za pomocą magnesów trzymają się one bocznych ścian samochodu, a dojście do auta jest znacznie łatwiejsze. Standardowo tylne drzwi otwierają się pod kątem 180 stopni.

Bezpieczeństwo

Mało? No to jest aktywny tempomat, jest też system Lane Assist, który sprawia że auto samo kręci kierownicą na łukach drogi i trzyma się w swoim pasie. Jeżeli wciąż wydaje się to komuś głupie, niech ten pomyśli o zasłabnięciu lub zaśnięciu za kierownicą. Dzięki temu bajerowi jest duża szansa na uniknięcie czołówki lub wjechania w drzewo.

Do aktywnego tempomatu dochodzi system Front Assist, który służy temu, by uniknąć kolizji całkowicie lub chociaż zminimalizować jej skutki – poprzez autonomiczne hamowanie. Równie przydatna rzecz, jak Lane Assist.

Są nawet gadżety spotykane tylko w lepszych autach osobowych. Jak choćby asystent wyjeżdżania tyłem z miejsca parkingowego. Potrafi on wykrywać pojazdy za samochodem, nawet jeżeli kierowca jeszcze ich nie widzi. Również praktyczna rzecz.

Z mniej przydatnych bajerów mamy asystenta parkowania. Przydatny jest mało, gdyż z tak dobrą kamerą cofania, jaką ma Crafter, szybciej parkowałem samodzielnie. No, ale jeżeli ktoś będzie miał problem z gabarytem, Crafter zaparkuje sam.

Do tego dochodzi system stabilizujący auto przy podmuchach bocznego wiatru, asystent cofania z przyczepą oraz milion czujników parkowania umieszczonych wokół auta, które minimalizują ryzyko uderzenia w coś podczas manewrowania.

Wady

Poziom hałasu w kabinie, głównie dźwięk silnika, jest jednak odrobinę bardziej intensywny, niż w większości osobówek, czy też osobowych BUS-ów, którymi jeździłem. Różnica nie jest jednak duża.

Ale poza tym jestem naprawdę w lekkim szoku, że dostawczy Volkswagen Crafter w tak znikomym stopniu różni się od aut osobowych, jeżeli chodzi o prowadzenie, komfort i wyposażenie. Po prostu siedzi się wysoko. To główna różnica.

Ceny

Niby tylko 111 tys. zł i to już z podatkiem VAT. Jest to podstawowa wersja, niska, z silnikiem o mocy 102 KM i tylko z napędem na przód. Natomiast chcąc naprawdę dobrze skonfigurowanego Craftera Furgon, trzeba szykować około 200 tys. zł.

Są Mapy Google 👌
Światełka LED na suficie, opcjonalne rzecz jasna, są jasne i dają radę w nocy.
Drzwi standardowo otwierają się tak.
Ale można zdjąć ograniczniki zawiasów i otworzyć drzwi w ten sposób. Dzięki magnesom są one przyczepione do boków auta.
Fotel kierowcy może mieć dodatkową amortyzację. Jaka osobówka ma coś takiego?
Jest też wbudowany masaż.
Wykończenie kabiny to twardy plastik, ale za to świetnie spasowany.
Panel ustawień ogrzewania postojowego umieszczony jest na dachu.
Klimatyzacja jest automatyczna i dwustrefowa.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Volkswagen Crafter Furgon, 2.0 TDI 177 KM, 4×4 – dostawczak z nieprzyzwoicie dobrym wyposażeniem – TEST
Volkswagen Crafter Furgon, 2.0 TDI 177 KM, 4×4 – dostawczak z nieprzyzwoicie dobrym wyposażeniem – TEST
Volkswagen Crafter Furgon, 2.0 TDI 177 KM, 4×4 – dostawczak z nieprzyzwoicie dobrym wyposażeniem – TEST

Nie spodziewałem się, że Volkswagen Crafter Furgon, czyli typowy samochód dostawczy, może mieć tak dobre wyposażenie, że podróż nim w zasadzie niewiele różni się od podróży autem osobowym. Mamy masaż w amortyzowanych fotelach, wszystkie systemy bezpieczeństwa, dosyć dynamiczny silnik z szybkim automatem i napęd 4×4.

177 KM, automat DSG i 4×4

Pod maską tego egzemplarza pracował najmocniejszy, 2 litrowy silnik TDI, czyli diesel o mocy 177 KM, z momentem obrotowym 410 Nm, co jest wynikiem całkiem niezłym. Jednak z drugiej strony, masa własna tego auta wynosi 2,5 tony. A to sprawia że Crafter na tle osobówek przyspiesza mniej więcej jak 126-konna Honda Civic, którą miałem okazję jeździć w tym samym czasie.

Producent nie chwali się przyspieszeniem w żadnej broszurze, ale na moje oko jest to najmniej 11 sekund od 0 do 100 km/h. Nie są to sportowe emocje, natomiast takie parametry pozwalają już na swobodne wyprzedzanie innych samochodów na trasie. Prędkość maksymalna wynosi natomiast 163 km/h.

Crafter był też wyposażony w 8 stopniowy automat DSG oraz napęd 4Motion, czyli 4×4. Napęd pomoże przede wszystkim zimą, dzięki czemu bez strachu będzie można jeździć po zaśnieżonych drogach.

Natomiast automat DSG jak to automat DSG. Działa szybko, płynnie i robi dokładnie to, czego się po nim spodziewamy. Świetna sprawa w każdym aucie VAG i nie inaczej jest w przypadku Craftera.

Reasumując – w odniesieniu do aut osobowych dynamika jest dosyć przeciętna. Ale w kategorii aut dostawczych – jest bardzo dobra.

Natomiast wnętrze wyrwało mnie z butów

Przyzwyczaiłem się już do tego, że osobowe BUS-y mogą być znakomicie wyposażone. Przekonał mnie o tym Citroen Spacetourer, Volkswagen Multivan, czy ostatnio Mercedes klasy V, który pod względem atrakcji we wnętrzu niewiele odstaje od limuzyny klasy S.

Natomiast w Crafterze nie jest może tak na bogato, jak w klasie V – przynajmniej jeżeli chodzi o użyte materiały. Natomiast jeżeli chodzi o wyposażenie – nie ma zbyt wielu różnic. Mamy na przykład pełne światła LED z przodu – włącznie z reflektorami mijania oraz światłami drogowymi. Mamy też 8 calowy ekran nawigacji, który obsługuje Android Auto oraz Apple CarPlay, co pozwala na korzystanie z Map Google. Dzięki temu zyskujemy też świetne rozpoznawanie głosu – bo prosto od Google.

Jest też gniazdo 230 V, bo o obecności USB to już nawet nie ma co wspominać. Zaś wspomniane fotele mają amortyzację dostosowaną do wagi kierowcy, milion stopni regulacji oraz podgrzewanie. Jest nawet system ogrzewania postojowego, czyli webasto.

Przestrzeń bagażowa

To osobna historia. Nie mamy tutaj gołej blachy, jak w większości dostawczaków. Wszystko zostało wyłożone sklejką, która zabezpiecza karoserię przed uderzeniami. Są też 4 bardzo jasne LED-y na górze oraz podłoga z fajną, przyczepną powierzchnią. Oczywiście wszystko to wymaga dopłaty, ale jeżeli ktoś chce – żaden problem. Ładowność wynosi 1,1 tony.

Kolejna zaskakująca rzecz to drzwi, które można otworzyć bardzo szeroko – pod kątem 270 stopni. Wtedy za pomocą magnesów trzymają się one bocznych ścian samochodu, a dojście do auta jest znacznie łatwiejsze. Standardowo tylne drzwi otwierają się pod kątem 180 stopni.

Bezpieczeństwo

Mało? No to jest aktywny tempomat, jest też system Lane Assist, który sprawia że auto samo kręci kierownicą na łukach drogi i trzyma się w swoim pasie. Jeżeli wciąż wydaje się to komuś głupie, niech ten pomyśli o zasłabnięciu lub zaśnięciu za kierownicą. Dzięki temu bajerowi jest duża szansa na uniknięcie czołówki lub wjechania w drzewo.

Do aktywnego tempomatu dochodzi system Front Assist, który służy temu, by uniknąć kolizji całkowicie lub chociaż zminimalizować jej skutki – poprzez autonomiczne hamowanie. Równie przydatna rzecz, jak Lane Assist.

Są nawet gadżety spotykane tylko w lepszych autach osobowych. Jak choćby asystent wyjeżdżania tyłem z miejsca parkingowego. Potrafi on wykrywać pojazdy za samochodem, nawet jeżeli kierowca jeszcze ich nie widzi. Również praktyczna rzecz.

Z mniej przydatnych bajerów mamy asystenta parkowania. Przydatny jest mało, gdyż z tak dobrą kamerą cofania, jaką ma Crafter, szybciej parkowałem samodzielnie. No, ale jeżeli ktoś będzie miał problem z gabarytem, Crafter zaparkuje sam.

Do tego dochodzi system stabilizujący auto przy podmuchach bocznego wiatru, asystent cofania z przyczepą oraz milion czujników parkowania umieszczonych wokół auta, które minimalizują ryzyko uderzenia w coś podczas manewrowania.

Wady

Poziom hałasu w kabinie, głównie dźwięk silnika, jest jednak odrobinę bardziej intensywny, niż w większości osobówek, czy też osobowych BUS-ów, którymi jeździłem. Różnica nie jest jednak duża.

Ale poza tym jestem naprawdę w lekkim szoku, że dostawczy Volkswagen Crafter w tak znikomym stopniu różni się od aut osobowych, jeżeli chodzi o prowadzenie, komfort i wyposażenie. Po prostu siedzi się wysoko. To główna różnica.

Ceny

Niby tylko 111 tys. zł i to już z podatkiem VAT. Jest to podstawowa wersja, niska, z silnikiem o mocy 102 KM i tylko z napędem na przód. Natomiast chcąc naprawdę dobrze skonfigurowanego Craftera Furgon, trzeba szykować około 200 tys. zł.

Są Mapy Google 👌
Światełka LED na suficie, opcjonalne rzecz jasna, są jasne i dają radę w nocy.
Drzwi standardowo otwierają się tak.
Ale można zdjąć ograniczniki zawiasów i otworzyć drzwi w ten sposób. Dzięki magnesom są one przyczepione do boków auta.
Fotel kierowcy może mieć dodatkową amortyzację. Jaka osobówka ma coś takiego?
Jest też wbudowany masaż.
Wykończenie kabiny to twardy plastik, ale za to świetnie spasowany.
Panel ustawień ogrzewania postojowego umieszczony jest na dachu.
Klimatyzacja jest automatyczna i dwustrefowa.