Alpina twierdzi, że ograniczenia prędkości zrujnują sprzedaż sportowych aut

Profesjonalny tuner samochodów BMW nie jest zachwycony z planów niemieckiego rządu. Ten rozważa wprowadzenie obowiązkowych ograniczeń prędkości na autostradach, które dotąd słyneły z braku takich regulacji. Jeszcze bardziej frasuje go wejście w życie nieuchronnych ograniczników prędkości montowanych w autach fabrycznie.

Niemieckie autostrady, zwane często za lokalnym określeniem “autobahnami”, cieszą się dużą popularnością wśród europejskich kierowców. Ci, którzy mieli okazje nimi jechać, chwalą je za m.in. wszechobecność, przyzwoitą jakość w większości landów i jeszcze jedną cechę – panujący na wielu odcinkach brak ograniczenia prędkości.

To niespotykane w skali nie tylko Europy, ale i świata rozwiązanie powoduje, że na niemieckie autostrady ściągają miłośnicy szybkich samochodów. Przetestować możliwości swoich aut w majestacie prawa próbują na autobahnach nie tylko właściciele, ale i dziennikarze motoryzacyjni.

W końcu kto by nie chciał sprawdzić, czy maksymalna prędkość Lamborghini Urusa, BMW M8, Audi RS6 czy Ferrari 488 GTB, jaką producent podaje w danych technicznych, jest prawdziwa, robiąc to ponadto ze świadomością, że nie łamie się przepisów? Niemieckie władze jednak podchodzą coraz bardziej sceptycznie do prawnego statusu quo.

Coraz częściej pojawiają się głosy, że brak ograniczeń na autostradach powinien zostać zniesiony, gdyż w zbyt dużym stopniu zwiększa to poziom niebezpieczeństwa na drogach. Przy pewnych prędkościach potencjalne zderzenie może, jak wiadomo, spotkać się z opłakanymi skutkami.

Takie, wydaje się, nieuchronne zmiany bardzo niepokoją prezesa Alpiny, profesjonalnego tunera BMW słynącego z wytwarzania superszybkich wariantów bawarskich aut. Podobnie, jak nadchodzące zmiany nakładające na producentów obowiązek montowania fabrycznych ograniczników prędkości.

Andreas Bovensiepen w wywiadzie z Which Car stwierdził, że takie zmiany zrujnują sprzedaż samochodów marki i innych producentów wytwarzających auta sportowe. Po wejściu w życie kagańców, klienci jego zdaniem potencjalnie przestaną rozważać zakup takich aut, jak Alpina i mogą sięgnąć po wolniejsze i tańsze samochody.

Pojawił się też argument, że ograniczenie prędkości wszystkich samochodów do np. 180 km/h może przynieść spadek jakości elementów zawieszenia, układu hamulcowego i opon. Bo jak auta mogą jechać wolniej, to po co montować wydajne elementy. Tutaj Andreas Bovensiepen raczej trochę odpłynął, jednak samo sedno sprawy zmusza do refleksji.

Jak będzie wyglądał świat szybkich samochodów po wejściu w życie ograniczników prędkości i ograniczeniu prędkości na autobahnach? O tym przekonamy się już za kilka lat.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Alpina twierdzi, że ograniczenia prędkości zrujnują sprzedaż sportowych aut
Alpina twierdzi, że ograniczenia prędkości zrujnują sprzedaż sportowych aut
Alpina twierdzi, że ograniczenia prędkości zrujnują sprzedaż sportowych aut

Profesjonalny tuner samochodów BMW nie jest zachwycony z planów niemieckiego rządu. Ten rozważa wprowadzenie obowiązkowych ograniczeń prędkości na autostradach, które dotąd słyneły z braku takich regulacji. Jeszcze bardziej frasuje go wejście w życie nieuchronnych ograniczników prędkości montowanych w autach fabrycznie.

Niemieckie autostrady, zwane często za lokalnym określeniem “autobahnami”, cieszą się dużą popularnością wśród europejskich kierowców. Ci, którzy mieli okazje nimi jechać, chwalą je za m.in. wszechobecność, przyzwoitą jakość w większości landów i jeszcze jedną cechę – panujący na wielu odcinkach brak ograniczenia prędkości.

To niespotykane w skali nie tylko Europy, ale i świata rozwiązanie powoduje, że na niemieckie autostrady ściągają miłośnicy szybkich samochodów. Przetestować możliwości swoich aut w majestacie prawa próbują na autobahnach nie tylko właściciele, ale i dziennikarze motoryzacyjni.

W końcu kto by nie chciał sprawdzić, czy maksymalna prędkość Lamborghini Urusa, BMW M8, Audi RS6 czy Ferrari 488 GTB, jaką producent podaje w danych technicznych, jest prawdziwa, robiąc to ponadto ze świadomością, że nie łamie się przepisów? Niemieckie władze jednak podchodzą coraz bardziej sceptycznie do prawnego statusu quo.

Coraz częściej pojawiają się głosy, że brak ograniczeń na autostradach powinien zostać zniesiony, gdyż w zbyt dużym stopniu zwiększa to poziom niebezpieczeństwa na drogach. Przy pewnych prędkościach potencjalne zderzenie może, jak wiadomo, spotkać się z opłakanymi skutkami.

Takie, wydaje się, nieuchronne zmiany bardzo niepokoją prezesa Alpiny, profesjonalnego tunera BMW słynącego z wytwarzania superszybkich wariantów bawarskich aut. Podobnie, jak nadchodzące zmiany nakładające na producentów obowiązek montowania fabrycznych ograniczników prędkości.

Andreas Bovensiepen w wywiadzie z Which Car stwierdził, że takie zmiany zrujnują sprzedaż samochodów marki i innych producentów wytwarzających auta sportowe. Po wejściu w życie kagańców, klienci jego zdaniem potencjalnie przestaną rozważać zakup takich aut, jak Alpina i mogą sięgnąć po wolniejsze i tańsze samochody.

Pojawił się też argument, że ograniczenie prędkości wszystkich samochodów do np. 180 km/h może przynieść spadek jakości elementów zawieszenia, układu hamulcowego i opon. Bo jak auta mogą jechać wolniej, to po co montować wydajne elementy. Tutaj Andreas Bovensiepen raczej trochę odpłynął, jednak samo sedno sprawy zmusza do refleksji.

Jak będzie wyglądał świat szybkich samochodów po wejściu w życie ograniczników prędkości i ograniczeniu prędkości na autobahnach? O tym przekonamy się już za kilka lat.