Elektryczny Hyundai Kona eksplodował w garażu w Kanadzie – przyczyny nieznane

Hyundai dołączył do grona producentów samochodów elektrycznych, którzy muszą tłumaczyć się z kompromitującej i bardzo niebezpiecznej usterki technicznej. Jeden z egzemplarzy kilka dni temu eksplodował w kanadyjskim Montrealu. Auto nie było wtedy ładowane.

Pewien kanadyjski właściciel Hyundaia Kony Electric długo nie nacieszył się swoim nowym samochodem. Egzemplarz, jaki nabył w marcu bieżącego roku, uległ całkowitej destrukcji nieco ponad 4 miesiące po zakupie.

Pod koniec lipca, w czasie gdy kierowca przebywał w domu, samochód eksplodował w domowym garażu. W efekcie, zniszczeniu uległ przód, większość szyb, wnętrze i ogumienie samochodu. Ogień i wybuch zrujnowały też zadaszenie garażu, bramę i jego wnętrze.

Kilka minut przed niebezpiecznym zdarzeniem, właściciel dostrzegł chmury ciemnego dymu, jakie wydobywały się z garażu. Co ciekawe, Kona Electric nie była wtedy podłączona do ładowania, co mogłoby wpłynąć na np. zwiększoną temperaturę baterii w aucie i przyczynić się do eksplozji.

Pożar, do jakiego doszło po eksplozji, został szybko ugaszony przez straż pożarną z lokalnego Montrealu. Na szczęście, nikt w tym zdarzeniu nie został ranny ani nie ucierpiał w żaden inny sposób.

Na koniec, wrak felernego Hyundaia został wydobyty z garażu. Teraz auto zostanie poddane ekspertyzie, by ustalić przyczyny wybuchu. Na razie, nie jest ona znana. Dla dobra właścicieli innych Kon Electric, lepiej, aby zostały one ustalone jak najszybciej.

źródło: CBC

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Elektryczny Hyundai Kona eksplodował w garażu w Kanadzie – przyczyny nieznane
Elektryczny Hyundai Kona eksplodował w garażu w Kanadzie – przyczyny nieznane
Elektryczny Hyundai Kona eksplodował w garażu w Kanadzie – przyczyny nieznane

Hyundai dołączył do grona producentów samochodów elektrycznych, którzy muszą tłumaczyć się z kompromitującej i bardzo niebezpiecznej usterki technicznej. Jeden z egzemplarzy kilka dni temu eksplodował w kanadyjskim Montrealu. Auto nie było wtedy ładowane.

Pewien kanadyjski właściciel Hyundaia Kony Electric długo nie nacieszył się swoim nowym samochodem. Egzemplarz, jaki nabył w marcu bieżącego roku, uległ całkowitej destrukcji nieco ponad 4 miesiące po zakupie.

Pod koniec lipca, w czasie gdy kierowca przebywał w domu, samochód eksplodował w domowym garażu. W efekcie, zniszczeniu uległ przód, większość szyb, wnętrze i ogumienie samochodu. Ogień i wybuch zrujnowały też zadaszenie garażu, bramę i jego wnętrze.

Kilka minut przed niebezpiecznym zdarzeniem, właściciel dostrzegł chmury ciemnego dymu, jakie wydobywały się z garażu. Co ciekawe, Kona Electric nie była wtedy podłączona do ładowania, co mogłoby wpłynąć na np. zwiększoną temperaturę baterii w aucie i przyczynić się do eksplozji.

Pożar, do jakiego doszło po eksplozji, został szybko ugaszony przez straż pożarną z lokalnego Montrealu. Na szczęście, nikt w tym zdarzeniu nie został ranny ani nie ucierpiał w żaden inny sposób.

Na koniec, wrak felernego Hyundaia został wydobyty z garażu. Teraz auto zostanie poddane ekspertyzie, by ustalić przyczyny wybuchu. Na razie, nie jest ona znana. Dla dobra właścicieli innych Kon Electric, lepiej, aby zostały one ustalone jak najszybciej.

źródło: CBC