BMW może pozbyć się nawet 8 modeli z oferty – m.in. Serii 8, Z4 czy X2

Kolejna marka premium sama sobie mówi “sprawdzam” po tym, jak na przestrzeni ostatnich lat wprowadziła do produkcji dziesiątki niszowych modeli. Pojawiły się pogłoski, że BMW może “wyciąć” nawet kilka aut – głównie, większość kabrioletów i flagowe coupe, Serię 8.

Ostatnie 10 lat minęły wśród marek premium na rozbudowywaniu swoich gam modelowych w pogoni za zapełnianiem różnych nisz. Nawet, jeśli niektórzy mieli wątpliwości na temat sensu tworzenia niektórych wybitnie nietypowych samochodów, to producenci śmiało mówili “to wszystko ma sens”.

Za prezentacją każdego z nich w końcu, podobno, stoją miesiące analiz marketingowców i księgowych, którzy oceniają, czy dane konstrukcje ktokolwiek w ogóle będzie chciał kupić. Tak duże i silne koncerny, jak Mercedes czy BMW, zwracają na to szczególną uwagę.

Okazuje się, że mnożone co roku coraz to bardziej wymyślne auta, które miały celować w niszowych odbiorców i otwierać firmy na różnych klientów, ścierają się z trudnymi czasami. Zarówno Mercedes, jak i BMW (mistrzowie w mnożeniu nisz w ofercie), mówią “sprawdzam”.

Czasy się w końcu zmieniają, niektóre rodzaje samochodów tracą na pierwotnej atrakcyjności, a jeszcze inne – w ogóle nie wypaliły, okazując się spektakularnymi porażkami rynkowymi. Okazuje się, że niebawem pod bezwzględne ostrze trafić może rekordowo dużo aut – tym razem, od BMW.

Jak donosi portal Automobile Magazine, Bawarczycy poważnie rozważają usunięcie ze swojej obecnej oferty nawet 8 różnych wariantów dostępnych samochodów. Większość z nich to auta bez dachu. Mowa o Serii 2 Cabrio, roadsterze Z4, a także Serii 8 – zarówno w wersji coupe, jak i Cabrio.

Jakby tego było mało, BMW może pozbyć się ze swojej gamy wkrótce także Serii 7 w wersji z krótkim rozstawem osi, nietypowego liftbacka Seria 6 Gran Turismo i kompaktowego crossovera X2. Na deser, następcy może się nie doczekać też miejskie, elektryczne auto i3.

Wszystkie te samochody nie znikną oczywiście przedwcześnie, pod sceptycznym impulsem trafiając na tamten świat na poczekaniu. Większość z nich to jeszcze względnie nowe konstrukcje, dlatego ich ewentualna śmierć rynkowa nastąpi za 5-6 lub więcej lat – gdy odbędą swój staż.

Skąd taki pomysł, jaki rzekomo zrodził się w głowach szefostwa BMW? Samochody tracą entuzjastów, nie cieszą się tak dużą popularnością jak zakładano lub stały się zbyt niszowe. Ten ostatni problem trapi kabriolety, które od dawna nie są już tak “fancy”, jak jeszcze 20 lat temu.

Zamiast tego, BMW planuje się dostosować do panujących obecnie trendów i postawić w większym stopniu na SUV-y i auta elektryczne. I tak, niebawem zobaczymy wielkiego SUV-a Coupe o nazwie X8, elektrycznego crossovera i6 i limuzynę na prąd o nazwie i4.

Spokojnie, dla miłośników bardziej tradycyjnych aut też coś się znajdzie. Po premierze nowej Serii 3 i 1, niebawem pokazana zostanie Seria 5 po liftingu, a także liftback Seria 2 Gran Turismo.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

BMW może pozbyć się nawet 8 modeli z oferty – m.in. Serii 8, Z4 czy X2
BMW może pozbyć się nawet 8 modeli z oferty – m.in. Serii 8, Z4 czy X2
BMW może pozbyć się nawet 8 modeli z oferty – m.in. Serii 8, Z4 czy X2

Kolejna marka premium sama sobie mówi “sprawdzam” po tym, jak na przestrzeni ostatnich lat wprowadziła do produkcji dziesiątki niszowych modeli. Pojawiły się pogłoski, że BMW może “wyciąć” nawet kilka aut – głównie, większość kabrioletów i flagowe coupe, Serię 8.

Ostatnie 10 lat minęły wśród marek premium na rozbudowywaniu swoich gam modelowych w pogoni za zapełnianiem różnych nisz. Nawet, jeśli niektórzy mieli wątpliwości na temat sensu tworzenia niektórych wybitnie nietypowych samochodów, to producenci śmiało mówili “to wszystko ma sens”.

Za prezentacją każdego z nich w końcu, podobno, stoją miesiące analiz marketingowców i księgowych, którzy oceniają, czy dane konstrukcje ktokolwiek w ogóle będzie chciał kupić. Tak duże i silne koncerny, jak Mercedes czy BMW, zwracają na to szczególną uwagę.

Okazuje się, że mnożone co roku coraz to bardziej wymyślne auta, które miały celować w niszowych odbiorców i otwierać firmy na różnych klientów, ścierają się z trudnymi czasami. Zarówno Mercedes, jak i BMW (mistrzowie w mnożeniu nisz w ofercie), mówią “sprawdzam”.

Czasy się w końcu zmieniają, niektóre rodzaje samochodów tracą na pierwotnej atrakcyjności, a jeszcze inne – w ogóle nie wypaliły, okazując się spektakularnymi porażkami rynkowymi. Okazuje się, że niebawem pod bezwzględne ostrze trafić może rekordowo dużo aut – tym razem, od BMW.

Jak donosi portal Automobile Magazine, Bawarczycy poważnie rozważają usunięcie ze swojej obecnej oferty nawet 8 różnych wariantów dostępnych samochodów. Większość z nich to auta bez dachu. Mowa o Serii 2 Cabrio, roadsterze Z4, a także Serii 8 – zarówno w wersji coupe, jak i Cabrio.

Jakby tego było mało, BMW może pozbyć się ze swojej gamy wkrótce także Serii 7 w wersji z krótkim rozstawem osi, nietypowego liftbacka Seria 6 Gran Turismo i kompaktowego crossovera X2. Na deser, następcy może się nie doczekać też miejskie, elektryczne auto i3.

Wszystkie te samochody nie znikną oczywiście przedwcześnie, pod sceptycznym impulsem trafiając na tamten świat na poczekaniu. Większość z nich to jeszcze względnie nowe konstrukcje, dlatego ich ewentualna śmierć rynkowa nastąpi za 5-6 lub więcej lat – gdy odbędą swój staż.

Skąd taki pomysł, jaki rzekomo zrodził się w głowach szefostwa BMW? Samochody tracą entuzjastów, nie cieszą się tak dużą popularnością jak zakładano lub stały się zbyt niszowe. Ten ostatni problem trapi kabriolety, które od dawna nie są już tak “fancy”, jak jeszcze 20 lat temu.

Zamiast tego, BMW planuje się dostosować do panujących obecnie trendów i postawić w większym stopniu na SUV-y i auta elektryczne. I tak, niebawem zobaczymy wielkiego SUV-a Coupe o nazwie X8, elektrycznego crossovera i6 i limuzynę na prąd o nazwie i4.

Spokojnie, dla miłośników bardziej tradycyjnych aut też coś się znajdzie. Po premierze nowej Serii 3 i 1, niebawem pokazana zostanie Seria 5 po liftingu, a także liftback Seria 2 Gran Turismo.