Obraz nędzy i rozpaczy – parking w Katowicach po opadnięciu wody

Nawałnica, jaka przeszła w sobotni wieczór przez Katowice, pozostawiła po sobie duże zniszczenia w całym mieście. Boleśnie odczuli to niektórzy zmotoryzowani mieszkańcy, których samochody zalała woda np. w parkingach podziemnych. Gdy ta wreszcie opadła lub została wypompowana, pozostał już tylko obraz budzący rozpacz – i u ubezpieczycieli, i kierowców.

W czasie, gdy mieszkańcy Pomorza rozpalali ostatnie grille lub wybierali się na plaże, na drugim końcu Polski rozegrały się dantejskie, pogodowe sceny. Nawałnica, jaka uderzyła w Katowice, doprowadziła do ogromnych szkód. W ciągu zaledwie pół godziny spadło 80 mm deszczu, czyli tyle, ile zwykle pada przez cały lipiec.

Na skutki nie trzeba było długo czekać. Gwałtowna ulewa doprowadziła do zalania wielu miejskich arterii, obniżeń, osiedlowych uliczek i parkingów podziemnych. Te ostatnie zniszczenia wywołały skutki, które wielu mieszkańców Katowic odczuje jeszcze na długo po sobotniej nawałnicy.

Jak widać na różnych nagraniach i fotografiach, woda sięgała w krytycznym momencie powyżej linii okien.

Gdy woda opadła lub w tym przypadku – została wypompowana przez strażaków, oczom ukazał się rozpaczliwy obraz. Już z krótkiego nagrania można się domyślić, jakie szkody wyrządziło kilkugodzinne “kiszenie się” samochodów w brudnej, cuchnącej wodzie.

Uszkodzona instalacja elektryczna, zabrudzone wnętrze, zapach stęchlizny i wilgoci to tylko niektóre problemy, jakie od zeszłej soboty trapią dziesiątki katowickich właścicieli samochodów. Jak zostaną one rozwiązane? Czas pokaże.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Obraz nędzy i rozpaczy – parking w Katowicach po opadnięciu wody
Obraz nędzy i rozpaczy – parking w Katowicach po opadnięciu wody
Obraz nędzy i rozpaczy – parking w Katowicach po opadnięciu wody

Nawałnica, jaka przeszła w sobotni wieczór przez Katowice, pozostawiła po sobie duże zniszczenia w całym mieście. Boleśnie odczuli to niektórzy zmotoryzowani mieszkańcy, których samochody zalała woda np. w parkingach podziemnych. Gdy ta wreszcie opadła lub została wypompowana, pozostał już tylko obraz budzący rozpacz – i u ubezpieczycieli, i kierowców.

W czasie, gdy mieszkańcy Pomorza rozpalali ostatnie grille lub wybierali się na plaże, na drugim końcu Polski rozegrały się dantejskie, pogodowe sceny. Nawałnica, jaka uderzyła w Katowice, doprowadziła do ogromnych szkód. W ciągu zaledwie pół godziny spadło 80 mm deszczu, czyli tyle, ile zwykle pada przez cały lipiec.

Na skutki nie trzeba było długo czekać. Gwałtowna ulewa doprowadziła do zalania wielu miejskich arterii, obniżeń, osiedlowych uliczek i parkingów podziemnych. Te ostatnie zniszczenia wywołały skutki, które wielu mieszkańców Katowic odczuje jeszcze na długo po sobotniej nawałnicy.

Jak widać na różnych nagraniach i fotografiach, woda sięgała w krytycznym momencie powyżej linii okien.

Gdy woda opadła lub w tym przypadku – została wypompowana przez strażaków, oczom ukazał się rozpaczliwy obraz. Już z krótkiego nagrania można się domyślić, jakie szkody wyrządziło kilkugodzinne “kiszenie się” samochodów w brudnej, cuchnącej wodzie.

Uszkodzona instalacja elektryczna, zabrudzone wnętrze, zapach stęchlizny i wilgoci to tylko niektóre problemy, jakie od zeszłej soboty trapią dziesiątki katowickich właścicieli samochodów. Jak zostaną one rozwiązane? Czas pokaże.