Citroën zmienił w Niemczech nazwę na Zitrön, aby klientom łatwiej było ją wymawiać

Z okazji 100 lat działalności Citroen postanowił uczcić tę rocznicę za naszą zachodnią granicą w nietypowy sposób. Marka przemianowała się tam z Citroën na Zitrön, aby ułatwić niemieckim klientom wymowę nazwy. Prędko okazało się, że to jednodniowy zabieg będący wyrazem specyficznego poczucia humoru Francuzów.

W marcu bieżącego roku minęło 100 lat, od kiedy jednego z trzech najpopularniejszych francuskich producentów samochodów założył 41-letni André Citroën. Wychowany w Paryżu, był synem Holendra i polskiej Żydówki. Wątek naszego kraju odegrał, co ciekawe, kluczową rolę w historii marki, którą nazwano od nazwiska Pana André.

Gdy w 1900 roku udał się on w podróż do Zaboru rosyjskiego, odwiedził on miejscowość Głowno leżące dziś w okolicach Łodzi. Citroën odkrył tam nieznany we Francji sposób wytwarzania przekładni zębatych ze specyficznymi daszkami. Rozwiązanie tak mu się spodobało, że kupił na nie patent i wykorzystał zakładając we Francji przedsiębiorstwo specjalizujące się w produkcji takiego sprzętu.

To właśnie podwójny, szpiczasty daszek stał się znakiem firmowym biznesu Citroëna i posłużył jako logo firmowe utworzonej 19 lat później marki samochodów. Jak wiadomo, tzw. szewron jest symbolem Citroëna po dziś dzień. Od momentu narodzin producenta mija w tym roku 100 lat, co Citroën świętuje bardzo hucznie.

Poza zlotami samochodów i wspomnieniami najjaśniejszych etapów w dziejach marki, Citroën postanowił też w nietypowy sposób podkreślić swoje urodziny w Niemczech. W środę, 24 lipca, marka na jeden dzień zmieniła nazwę na… Zitrön. Tłumaczono, że to ukłon w stronę klientów mających problem z prawidłową wymową oryginalnej nazwy.

Prędko okazało się, że to satyryczny zabieg promocyjny i wyraz specyficznego, francuskiego poczucia humoru. Tymczasem Citroënowi życzymy 100 lat!

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Citroën zmienił w Niemczech nazwę na Zitrön, aby klientom łatwiej było ją wymawiać
Citroën zmienił w Niemczech nazwę na Zitrön, aby klientom łatwiej było ją wymawiać
Citroën zmienił w Niemczech nazwę na Zitrön, aby klientom łatwiej było ją wymawiać

Z okazji 100 lat działalności Citroen postanowił uczcić tę rocznicę za naszą zachodnią granicą w nietypowy sposób. Marka przemianowała się tam z Citroën na Zitrön, aby ułatwić niemieckim klientom wymowę nazwy. Prędko okazało się, że to jednodniowy zabieg będący wyrazem specyficznego poczucia humoru Francuzów.

W marcu bieżącego roku minęło 100 lat, od kiedy jednego z trzech najpopularniejszych francuskich producentów samochodów założył 41-letni André Citroën. Wychowany w Paryżu, był synem Holendra i polskiej Żydówki. Wątek naszego kraju odegrał, co ciekawe, kluczową rolę w historii marki, którą nazwano od nazwiska Pana André.

Gdy w 1900 roku udał się on w podróż do Zaboru rosyjskiego, odwiedził on miejscowość Głowno leżące dziś w okolicach Łodzi. Citroën odkrył tam nieznany we Francji sposób wytwarzania przekładni zębatych ze specyficznymi daszkami. Rozwiązanie tak mu się spodobało, że kupił na nie patent i wykorzystał zakładając we Francji przedsiębiorstwo specjalizujące się w produkcji takiego sprzętu.

To właśnie podwójny, szpiczasty daszek stał się znakiem firmowym biznesu Citroëna i posłużył jako logo firmowe utworzonej 19 lat później marki samochodów. Jak wiadomo, tzw. szewron jest symbolem Citroëna po dziś dzień. Od momentu narodzin producenta mija w tym roku 100 lat, co Citroën świętuje bardzo hucznie.

Poza zlotami samochodów i wspomnieniami najjaśniejszych etapów w dziejach marki, Citroën postanowił też w nietypowy sposób podkreślić swoje urodziny w Niemczech. W środę, 24 lipca, marka na jeden dzień zmieniła nazwę na… Zitrön. Tłumaczono, że to ukłon w stronę klientów mających problem z prawidłową wymową oryginalnej nazwy.

Prędko okazało się, że to satyryczny zabieg promocyjny i wyraz specyficznego, francuskiego poczucia humoru. Tymczasem Citroënowi życzymy 100 lat!