Jak kończą skradzione samochody? Bardzo często, mniej więcej tak…

Wielkopolskiej policji udało się namierzyć “dziuplę” złodziei samochodów. Znaleziono w niej skradzionego przed kilkoma tygodniami Mercedesa klasy S, który delikatnie mówiąc, nie przypominał zbytnio tego, czym był wcześniej. To właśnie tak kończy wiele skradzionych samochodów – i to szybciej, niż może się wydawać.

Podczas nalotu na jedno z miejsc, gdzie według ustaleń śledczych przechowywane i rozmontowywane na części są kradzione samochody, policja z Poznania zatrzymała 45-letniego mężczyznę. Na miejscu znaleziono m.in zagłuszarki sygnału GPS i GSM, a także pozostałości po Mercedesie klasy S.


Warty ponad 300 tysięcy złotych samochód zniknął na początku lipca z jednej z poznańskich ulic. Niestety – sprawdził się najczarniejszy scenariusz. Pojazd rozmontowano na części w ukryciu, rozbierając go dosłownie do “gołego” szkieletu. To właśnie na części sprzedaje się wiele kradzionych dziś samochodów, przez co ich odzyskanie często szybko staje się nierealne.

Zatrzymany 45-latek usłyszał zarzut paserstwa, za co grozi mu nawet 10 lat więzienia. Co ciekawe, okazało się prędko, że mężczyzna jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania, który wystawił sąd w Hiszpanii. Na razie nie wiadomo, czy złodziej działał w pojedynkę, czy też na własny rachunek.

źródło: Policja

Twój adres email nie zostanie opublikowany.