Oto nowy Chevrolet Corvette C8 z 6,2-litrowym V8 umieszczonym centralnie

Po niezliczonych dziesiątkach zapowiedzi, spekulacji, domysłów i zdecydowanie zbyt długiego stopniowania napięcia, Chevrolet przedstawił wreszcie nowe Corvette. Model C8 po raz pierwszy ma silnik umieszczony w środku, realizując przez to nieco inną koncepcję, niż protoplaści.

Po 6 latach od premiery dotychczasowego wcielenia, Chevrolet postanowił napisać historię kultowego Corvette zupełnie na nowo. Model C8 to rewolucja, choć nieco zbyt rozwleczona w czasie.

Premiera pierwszej w historii Corvette z silnikiem umieszczonym w środku miała odbyć się bowiem już pół roku temu na salonie w Detroit. Media były już gotowe na prezentację, gdy GM ogłosiło nagle w styczniu, że… jednak premiera przełożona. Na później.

Po dziesiątkach zapowiedzi, zdjęć szpiegowskich i wizualizacji, nareszcie doczekaliśmy się konkretów. Sylwetka nowej Corvette to pierwsza zmiana na początek. Zamiast charakterystycznej, podłużnej przedniej maski, teraz dłuższy jest tył. Wyszło amerykańskie Ferrari.

Dużo zmieniło się też w środku. Masywny, rozbudowany kokpit zdobi teraz duży, 12-calowy ekran dotykowy. Kierownica przypominająca kształtem zaokrąglony prostokąt, została wzbogacona specjalnym przyciskiem “Z” do personalizacji ustawień trybów jazdy.

Doznania dźwiękowe, poza rykiem jednostki napędowej, ma zapewniać system nagłośnieniowy składający się z 14 głośników. Klienci będą mieli do wyboru wiele konfiguracji wykończeniowych wnętrza – m.in. różne gatunki skóry, karbonu, aluminium itd.

Główny aktor w przedstawieniu, wspomniana centralnie umieszczona jednostka napędowa, to 6,2-litrowe V8 o mocy 490 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 610 Nm. Opcjonalny wariant ZN1 Performance jest jeszcze mocniejszy – rozwija 495 KM i 637 Nm.

Corvette C8 oznacza koniec manualnych przekładni. Sportowe auto rodem ze Stanów Zjednoczonych wyposażone będzie wyłącznie w ośmiobiegową, dwusprzęgłową automatyczną skrzynię biegów. Teraz pora na informacje o sprincie do 100 km/h – ma on zajmować mniej niż 3 sekundy.

Na koniec jeszcze jedna porcja, równie ciekawych informacji. Po pierwsze – Corvette, w przeciwieństwie do znikającego z kolejnych rynków Chevroleta, ma być samochodem… światowym. Auto może trafić nie tylko do sprzedaży w Europie, ale i pierwszy raz w historii w Australii czy Japonii.

Po drugie – cena. Ze startowymi 60 tysiącami dolarów Corvette C8 jest tańsze od obecnie produkowanego C7. Równowartość 227 tysięcy złotych za supersamochód z silnikiem umieszczonym centralnie – to bardziej niż atrakcyjna cena.

Klienci poza USA oczywiście o tak atrakcyjnej kwocie startowej mogą zapomnieć. Doliczając podatki, koszty transportu i prowizję lokalnych dealerów, aż tak tanio nie będzie. Niemniej jednak, cenniki w ojczyźnie Corvette nastawiają pozytywnie.

Teraz, zobaczymy, czy klienci ruszą szturmem do salonów, by kupić – jakby nie patrzeć – najmniej corvettowate Corvette w historii.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Oto nowy Chevrolet Corvette C8 z 6,2-litrowym V8 umieszczonym centralnie
Oto nowy Chevrolet Corvette C8 z 6,2-litrowym V8 umieszczonym centralnie
Oto nowy Chevrolet Corvette C8 z 6,2-litrowym V8 umieszczonym centralnie

Po niezliczonych dziesiątkach zapowiedzi, spekulacji, domysłów i zdecydowanie zbyt długiego stopniowania napięcia, Chevrolet przedstawił wreszcie nowe Corvette. Model C8 po raz pierwszy ma silnik umieszczony w środku, realizując przez to nieco inną koncepcję, niż protoplaści.

Po 6 latach od premiery dotychczasowego wcielenia, Chevrolet postanowił napisać historię kultowego Corvette zupełnie na nowo. Model C8 to rewolucja, choć nieco zbyt rozwleczona w czasie.

Premiera pierwszej w historii Corvette z silnikiem umieszczonym w środku miała odbyć się bowiem już pół roku temu na salonie w Detroit. Media były już gotowe na prezentację, gdy GM ogłosiło nagle w styczniu, że… jednak premiera przełożona. Na później.

Po dziesiątkach zapowiedzi, zdjęć szpiegowskich i wizualizacji, nareszcie doczekaliśmy się konkretów. Sylwetka nowej Corvette to pierwsza zmiana na początek. Zamiast charakterystycznej, podłużnej przedniej maski, teraz dłuższy jest tył. Wyszło amerykańskie Ferrari.

Dużo zmieniło się też w środku. Masywny, rozbudowany kokpit zdobi teraz duży, 12-calowy ekran dotykowy. Kierownica przypominająca kształtem zaokrąglony prostokąt, została wzbogacona specjalnym przyciskiem “Z” do personalizacji ustawień trybów jazdy.

Doznania dźwiękowe, poza rykiem jednostki napędowej, ma zapewniać system nagłośnieniowy składający się z 14 głośników. Klienci będą mieli do wyboru wiele konfiguracji wykończeniowych wnętrza – m.in. różne gatunki skóry, karbonu, aluminium itd.

Główny aktor w przedstawieniu, wspomniana centralnie umieszczona jednostka napędowa, to 6,2-litrowe V8 o mocy 490 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 610 Nm. Opcjonalny wariant ZN1 Performance jest jeszcze mocniejszy – rozwija 495 KM i 637 Nm.

Corvette C8 oznacza koniec manualnych przekładni. Sportowe auto rodem ze Stanów Zjednoczonych wyposażone będzie wyłącznie w ośmiobiegową, dwusprzęgłową automatyczną skrzynię biegów. Teraz pora na informacje o sprincie do 100 km/h – ma on zajmować mniej niż 3 sekundy.

Na koniec jeszcze jedna porcja, równie ciekawych informacji. Po pierwsze – Corvette, w przeciwieństwie do znikającego z kolejnych rynków Chevroleta, ma być samochodem… światowym. Auto może trafić nie tylko do sprzedaży w Europie, ale i pierwszy raz w historii w Australii czy Japonii.

Po drugie – cena. Ze startowymi 60 tysiącami dolarów Corvette C8 jest tańsze od obecnie produkowanego C7. Równowartość 227 tysięcy złotych za supersamochód z silnikiem umieszczonym centralnie – to bardziej niż atrakcyjna cena.

Klienci poza USA oczywiście o tak atrakcyjnej kwocie startowej mogą zapomnieć. Doliczając podatki, koszty transportu i prowizję lokalnych dealerów, aż tak tanio nie będzie. Niemniej jednak, cenniki w ojczyźnie Corvette nastawiają pozytywnie.

Teraz, zobaczymy, czy klienci ruszą szturmem do salonów, by kupić – jakby nie patrzeć – najmniej corvettowate Corvette w historii.