Oto pierwszy nowy Lotus od 11 lat! Evija rozwija prawie 2000 KM mocy

Po latach marazmu i zawieszenia, brytyjski producent sportowych samochodów wraca do łask dzięki zastrzykowi gotówki z Chin. Lotus po raz pierwszy raz od 2008 roku prezentuje zupełnie nowy samochód i to nie byle jaki. Supersportowa Evija jest w pełni elektryczna, powstanie jedynie w 130 sztukach i z mocą 1973 jest najmocniejszym drogowym pojazdem świata.

Ostatnia dekada nie była szczególnie emocjonująca dla Lotusa. Brytyjska marka lekkich samochodów sportowych popadła w kłopoty finansowe, przez co od czasu premiery ciekawego modelu Evora w 2008 roku nie przedstawiła żadnego nowego, seryjnego samochodu. Ambitne plany z 2010 roku spaliły na panewce, a światełko w tunelu pojawiło się dopiero wraz z nowym inwestorem.

W 2017 roku chińskie Geely, słynące z wykupienia w 2010 roku z rąk Forda szwedzkiego Volvo, sfinalizowało transakcję przejęcia nie tylko malezyjskiego Protona, ale i właśnie – Lotusa. Bogaty koncern, który wcześniej postawił na nogi wspomniane Volvo, zapowiedział, że to samo zrobi ze swoimi nowymi nabytkami.

Jak obiecano, tak się i stało. Dwa lata po kupieniu Lotusa przez Geely, marka prezentuje pierwszy, całkowicie nowy model od ponad 10 lat. Evija jest wielkim, futurystycznym supersamochodem, który jest wyjątkowy i przełomowy pod praktycznie każdym względem.

Po pierwsze, to pierwszy etap ofensywy modelowej brytyjskiego producenta. Po drugie, to pierwszy w pełni elektryczny Lotus. Po trzecie, to najmocniejszy w historii model marki. No i po czwarte – to nie tylko najmocniejszy Lotus w historii, ale i najmocniejszy drogowy samochód świata.

Evija napędzana jest czterema silnikami elektrycznymi, które łącznie rozwijają kosmiczną moc 1973 KM. Nie, to nie literówka. Ten brytyjski supersamochód jest mocny na prawie 2 tysiące koni mechanicznych! Lotus Evija rozpędza się do 100 km/h w mniej niż 3 sekundy, osiąga maksymalny moment obrotowy 1700 Nm, a maksymalnie pojedzie ponad 320 km/h.

Łączny zasięg ma wynosić ok. 400 kilometrów, a wraz z nim wiąże się jeszcze jedna nowość. Lotus chce w niedalekiej przyszłości opracować ładowarkę o imponującej mocy 800 kW, która będzie w stanie naładować do pełni akumulatory w… 10 minut. Póki co jednak, przyszli właściciele będą musieli się zadowolić stacjami o mocy najwyżej 350 kW. W takiej konfiguracji, akumulatory Lotusa Evija pokażą 100% po 18 minutach. I tak nieźle.

Masa własna brytyjskiego supersamochodu na prąd wynosi 1680 kilogramów. To zasługa wykonania karoserii z włókna węglowego. Odpowiedni rozkład sił ma czynić Eviję samochodem prowadzącym się doskonale zarówno na drodze, jak i po torze. Nie ma tu lusterek – obraz pochodzący z kamer jest pokazywany na ekranach.

Produkcja Lotusa Evija zostanie ograniczona do 130 sztuk. Marka zaczęła już zbierać depozyty w kwocie równowartości 1,8 mln złotych. To jedynie część tego, ile brytyjski producent życzy sobie za elektryczne superauto. Łączna cena wyniesie 1,7 mln funtów, czyli ponad 8 milionów złotych.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Oto pierwszy nowy Lotus od 11 lat! Evija rozwija prawie 2000 KM mocy
Oto pierwszy nowy Lotus od 11 lat! Evija rozwija prawie 2000 KM mocy
Oto pierwszy nowy Lotus od 11 lat! Evija rozwija prawie 2000 KM mocy

Po latach marazmu i zawieszenia, brytyjski producent sportowych samochodów wraca do łask dzięki zastrzykowi gotówki z Chin. Lotus po raz pierwszy raz od 2008 roku prezentuje zupełnie nowy samochód i to nie byle jaki. Supersportowa Evija jest w pełni elektryczna, powstanie jedynie w 130 sztukach i z mocą 1973 jest najmocniejszym drogowym pojazdem świata.

Ostatnia dekada nie była szczególnie emocjonująca dla Lotusa. Brytyjska marka lekkich samochodów sportowych popadła w kłopoty finansowe, przez co od czasu premiery ciekawego modelu Evora w 2008 roku nie przedstawiła żadnego nowego, seryjnego samochodu. Ambitne plany z 2010 roku spaliły na panewce, a światełko w tunelu pojawiło się dopiero wraz z nowym inwestorem.

W 2017 roku chińskie Geely, słynące z wykupienia w 2010 roku z rąk Forda szwedzkiego Volvo, sfinalizowało transakcję przejęcia nie tylko malezyjskiego Protona, ale i właśnie – Lotusa. Bogaty koncern, który wcześniej postawił na nogi wspomniane Volvo, zapowiedział, że to samo zrobi ze swoimi nowymi nabytkami.

Jak obiecano, tak się i stało. Dwa lata po kupieniu Lotusa przez Geely, marka prezentuje pierwszy, całkowicie nowy model od ponad 10 lat. Evija jest wielkim, futurystycznym supersamochodem, który jest wyjątkowy i przełomowy pod praktycznie każdym względem.

Po pierwsze, to pierwszy etap ofensywy modelowej brytyjskiego producenta. Po drugie, to pierwszy w pełni elektryczny Lotus. Po trzecie, to najmocniejszy w historii model marki. No i po czwarte – to nie tylko najmocniejszy Lotus w historii, ale i najmocniejszy drogowy samochód świata.

Evija napędzana jest czterema silnikami elektrycznymi, które łącznie rozwijają kosmiczną moc 1973 KM. Nie, to nie literówka. Ten brytyjski supersamochód jest mocny na prawie 2 tysiące koni mechanicznych! Lotus Evija rozpędza się do 100 km/h w mniej niż 3 sekundy, osiąga maksymalny moment obrotowy 1700 Nm, a maksymalnie pojedzie ponad 320 km/h.

Łączny zasięg ma wynosić ok. 400 kilometrów, a wraz z nim wiąże się jeszcze jedna nowość. Lotus chce w niedalekiej przyszłości opracować ładowarkę o imponującej mocy 800 kW, która będzie w stanie naładować do pełni akumulatory w… 10 minut. Póki co jednak, przyszli właściciele będą musieli się zadowolić stacjami o mocy najwyżej 350 kW. W takiej konfiguracji, akumulatory Lotusa Evija pokażą 100% po 18 minutach. I tak nieźle.

Masa własna brytyjskiego supersamochodu na prąd wynosi 1680 kilogramów. To zasługa wykonania karoserii z włókna węglowego. Odpowiedni rozkład sił ma czynić Eviję samochodem prowadzącym się doskonale zarówno na drodze, jak i po torze. Nie ma tu lusterek – obraz pochodzący z kamer jest pokazywany na ekranach.

Produkcja Lotusa Evija zostanie ograniczona do 130 sztuk. Marka zaczęła już zbierać depozyty w kwocie równowartości 1,8 mln złotych. To jedynie część tego, ile brytyjski producent życzy sobie za elektryczne superauto. Łączna cena wyniesie 1,7 mln funtów, czyli ponad 8 milionów złotych.