Mini też chce być elektryczne – oto Cooper SE z 181-konnym napędem

Brytyjska marka dołącza do biegu o samochody elektryczne prezentując Mini Coopera SE. Pierwsze miejskie auto producenta na prąd ma 181-konny układ napędowy i przejedzie na jednym ładowaniu 267 kilometrów. Do miasta powinno wystarczyć.

Zgodnie z zapowiedziami, Mini przedstawiło w tym roku swój pierwszy elektryczny samochód. Cooper SE bazuje na najpopularniejszym i najważniejszym modelu producenta. Ma obrać na celownik rosnącą konkurencję niewielkich aut na prąd. Już teraz w tej klasie robi się ciasno.

Z zewnątrz elektryczne Mini wyróżnia się jedynie kilkoma akcentami. Poza zielonymi obwódkami kół, kolor ten pojawia się jeszcze na obudowach lusterek i w przedniej części nadwozia. Podobnie niezauważalna konwersja na napęd elektryczny okazuje się w środku – poza innymi zegarami i przemodelowanym lewarkiem trybu jazdy, Cooper SE wygląda tu tak samo jak wariant spalinowy.

Elektryczne Mini napędzane jest przez 135 kW układ elektryczny, który rozwija moc 181 KM. Pozwala to na osiągnięcie maksymalnego momentu obrotowego w wysokości 270 Nm. Sprint do setki zajmuje przyzwoite 7,3 sekundy, jednak prędkość maksymalna wynosi jedynie 150 km/h – jak na elektryczne auto miejskie przystało.

Używając standardowej ładowarki, 80% naładowania baterii można osiągnąć w dwie i pół godziny. Pełne naładowanie zajmuje 3 godziny. Jeżeli jednak skorzystamy z superszybkiej ładowarki, to 80% można osiągnąć już w 35 minut. Zasięg – maksymalnie 270 kilometrów.

Mini Cooper SE będzie mógł poruszać się w 4 trybach jazdy: Sport, MID, Green oraz Green+. Do wyboru – kilka wariantów wyposażeniowych, mających przypominać o aspiracjach brytyjskiej marki w kierunku klasy premium.

Sprzedaż elektrycznego Mini powinna ruszyć na przełomie bieżącego i przyszłego roku. W tym samym czasie na rynku pojawi się m.in. Peugeot e-208, Opel Corsa-e, nowe Renault Zoe, Skoda Citigo iV, Seat Mii Electric oraz Honda e. A to dopiero początek.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Mini też chce być elektryczne – oto Cooper SE z 181-konnym napędem
Mini też chce być elektryczne – oto Cooper SE z 181-konnym napędem
Mini też chce być elektryczne – oto Cooper SE z 181-konnym napędem

Brytyjska marka dołącza do biegu o samochody elektryczne prezentując Mini Coopera SE. Pierwsze miejskie auto producenta na prąd ma 181-konny układ napędowy i przejedzie na jednym ładowaniu 267 kilometrów. Do miasta powinno wystarczyć.

Zgodnie z zapowiedziami, Mini przedstawiło w tym roku swój pierwszy elektryczny samochód. Cooper SE bazuje na najpopularniejszym i najważniejszym modelu producenta. Ma obrać na celownik rosnącą konkurencję niewielkich aut na prąd. Już teraz w tej klasie robi się ciasno.

Z zewnątrz elektryczne Mini wyróżnia się jedynie kilkoma akcentami. Poza zielonymi obwódkami kół, kolor ten pojawia się jeszcze na obudowach lusterek i w przedniej części nadwozia. Podobnie niezauważalna konwersja na napęd elektryczny okazuje się w środku – poza innymi zegarami i przemodelowanym lewarkiem trybu jazdy, Cooper SE wygląda tu tak samo jak wariant spalinowy.

Elektryczne Mini napędzane jest przez 135 kW układ elektryczny, który rozwija moc 181 KM. Pozwala to na osiągnięcie maksymalnego momentu obrotowego w wysokości 270 Nm. Sprint do setki zajmuje przyzwoite 7,3 sekundy, jednak prędkość maksymalna wynosi jedynie 150 km/h – jak na elektryczne auto miejskie przystało.

Używając standardowej ładowarki, 80% naładowania baterii można osiągnąć w dwie i pół godziny. Pełne naładowanie zajmuje 3 godziny. Jeżeli jednak skorzystamy z superszybkiej ładowarki, to 80% można osiągnąć już w 35 minut. Zasięg – maksymalnie 270 kilometrów.

Mini Cooper SE będzie mógł poruszać się w 4 trybach jazdy: Sport, MID, Green oraz Green+. Do wyboru – kilka wariantów wyposażeniowych, mających przypominać o aspiracjach brytyjskiej marki w kierunku klasy premium.

Sprzedaż elektrycznego Mini powinna ruszyć na przełomie bieżącego i przyszłego roku. W tym samym czasie na rynku pojawi się m.in. Peugeot e-208, Opel Corsa-e, nowe Renault Zoe, Skoda Citigo iV, Seat Mii Electric oraz Honda e. A to dopiero początek.