Hiszpanie jako pierwsi w Europie likwidują strefę czystego transportu

Madryt zostaje pierwszym europejskim miastem, które postanowiło zlikwidować obszar z ograniczonym dostępem dla samochodów spalinowych. Funkcjonował on jedynie 7 miesięcy i wywołał przez ten czas wiele skrajnych emocji. Wprowadziła go zwolenniczka, lewicowa burmistrz, a teraz – wycofuje go przeciwnik, konserwatywny następca.

W ostatnich latach można zaobserwować powiększające się grono metropolii, które starają się walczyć z zanieczyszczeniem powietrza. Jak wiadomo, istotny wpływ mają na to m.in. samochody. Pionierem były w tym miasta w Niemczech, a kontrowersyjne w założeniach ograniczenia wprowadził także m.in. Kraków, Rzym i Madryt.

Teraz, hiszpańska stolica jako pierwsza w Europie wyłamuje się z tego grona. Kluczowy wpływ na to miała oczywiście zmiana na stanowisku włodarza miasta – w maju lewicową Manuelę Carmena, która wprowadziła ograniczenia zaledwie 7 miesięcy temu, zastąpił konserwatywny Jose Luis Martinez-Almeida.

Ten od początku swoich rządów miał wątpliwości co do zasadności tych regulacji. Najpierw strefa ograniczająca dostęp samochodów z silnikami spalinowymi do centrum Madrytu została zawieszona na 3 miesiące. Po protestach niektórych mieszkańców miasta, nowy burmistrz postanowił jednak całkowicie wycofać ekostrefę.

Madrycka strefa miała odkorkować zatłoczone centrum oraz zmniejszyć poziom zanieczyszczenia i hałasu. Zakaz wjazdu do niej miały samochody z silnikami spalinowymi pod rygorem mandatu w wysokości 90 euro. Regulacje nie obejmowały zarazem pojazdów elektrycznych, nieemisyjnych, a ponadto – samochodów spalinowych mieszkańców i dostawców.

Zwolennicy wprowadzonej w listopadzie 2018 rok strefy przekonywali, że doprowadziła ona do zmniejszenia się poziomu zanieczyszczenia powietrza w centrum Madrytu. Zaobserwowano też więcej osób korzystających z komunikacji miejskiej. Sceptycy jednak nie ustępowali entuzjastom pod względem argumentów za swoim stanowiskiem.

Ich zdaniem, wprowadzenie ekostrefy doprowadziło do przelania się fali korków na inne obszary miasta. Utrudniła ona też funkcjonowanie lokalnych biznesów i zmniejszyła komfort mieszkańców. Martinez-Almeida twierdzi, że po cofnięciu decyzji swojej poprzedniczki nie pozostanie obojętny na wyzwania, jakie stoją przed stolicą Hiszpanii.

Alkad Madrytu proponuje np. rozważenie budowy tunelu pod centrum miasta. Jego działania mogą jednak sprowadzić na Hiszpanię kłopoty. Wycofanie się ze strefy może zostać potraktowane przez Komisję Europejską jako niespełnianie wymogów dotyczących polityki czystego powietrza.

Jedno jest pewne – hiszpańska stolica ma problem z ogromnym zanieczyszczeniem powietrza. I coś musi z tym zrobić.

źródło: Auto Świat

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Hiszpanie jako pierwsi w Europie likwidują strefę czystego transportu
Hiszpanie jako pierwsi w Europie likwidują strefę czystego transportu
Hiszpanie jako pierwsi w Europie likwidują strefę czystego transportu

Madryt zostaje pierwszym europejskim miastem, które postanowiło zlikwidować obszar z ograniczonym dostępem dla samochodów spalinowych. Funkcjonował on jedynie 7 miesięcy i wywołał przez ten czas wiele skrajnych emocji. Wprowadziła go zwolenniczka, lewicowa burmistrz, a teraz – wycofuje go przeciwnik, konserwatywny następca.

W ostatnich latach można zaobserwować powiększające się grono metropolii, które starają się walczyć z zanieczyszczeniem powietrza. Jak wiadomo, istotny wpływ mają na to m.in. samochody. Pionierem były w tym miasta w Niemczech, a kontrowersyjne w założeniach ograniczenia wprowadził także m.in. Kraków, Rzym i Madryt.

Teraz, hiszpańska stolica jako pierwsza w Europie wyłamuje się z tego grona. Kluczowy wpływ na to miała oczywiście zmiana na stanowisku włodarza miasta – w maju lewicową Manuelę Carmena, która wprowadziła ograniczenia zaledwie 7 miesięcy temu, zastąpił konserwatywny Jose Luis Martinez-Almeida.

Ten od początku swoich rządów miał wątpliwości co do zasadności tych regulacji. Najpierw strefa ograniczająca dostęp samochodów z silnikami spalinowymi do centrum Madrytu została zawieszona na 3 miesiące. Po protestach niektórych mieszkańców miasta, nowy burmistrz postanowił jednak całkowicie wycofać ekostrefę.

Madrycka strefa miała odkorkować zatłoczone centrum oraz zmniejszyć poziom zanieczyszczenia i hałasu. Zakaz wjazdu do niej miały samochody z silnikami spalinowymi pod rygorem mandatu w wysokości 90 euro. Regulacje nie obejmowały zarazem pojazdów elektrycznych, nieemisyjnych, a ponadto – samochodów spalinowych mieszkańców i dostawców.

Zwolennicy wprowadzonej w listopadzie 2018 rok strefy przekonywali, że doprowadziła ona do zmniejszenia się poziomu zanieczyszczenia powietrza w centrum Madrytu. Zaobserwowano też więcej osób korzystających z komunikacji miejskiej. Sceptycy jednak nie ustępowali entuzjastom pod względem argumentów za swoim stanowiskiem.

Ich zdaniem, wprowadzenie ekostrefy doprowadziło do przelania się fali korków na inne obszary miasta. Utrudniła ona też funkcjonowanie lokalnych biznesów i zmniejszyła komfort mieszkańców. Martinez-Almeida twierdzi, że po cofnięciu decyzji swojej poprzedniczki nie pozostanie obojętny na wyzwania, jakie stoją przed stolicą Hiszpanii.

Alkad Madrytu proponuje np. rozważenie budowy tunelu pod centrum miasta. Jego działania mogą jednak sprowadzić na Hiszpanię kłopoty. Wycofanie się ze strefy może zostać potraktowane przez Komisję Europejską jako niespełnianie wymogów dotyczących polityki czystego powietrza.

Jedno jest pewne – hiszpańska stolica ma problem z ogromnym zanieczyszczeniem powietrza. I coś musi z tym zrobić.

źródło: Auto Świat