Szef designu BMW broni wielkich nerek – “są duże, bo tego chcą klienci”

Najbardziej charakterystyczny element BMW, tzw. nerki, od niedawna budzi coraz większe kontrowersje. Chodzi o rozmiary, które w topowych modelach przyjmują – zdaniem niektórych – coraz bardziej karykaturalną postać. Szef designu marki broni takiego rozwiązania.

Podwójna atrapa chłodnicy to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów samochodów BMW. Na przestrzeni ostatnich lat ewoluował on w różne formy i kształty – raz był bardziej prostokątny, raz bliższy kwadratowi. Raz mniejszy, raz większy.

W ostatnich latach wygląd samochodów bawarskiego producenta ewidentnie powędrował w tym drugim kierunku. Dobitnie widać to po topowych modelach BMW, które uwagę zwracają ogromnymi atrapami chłodnicy. Mowa tutaj zarówno o wielkim SUV-ie X7, jak i zmodernizowanej niedawno Serii 7.

Atrapy chłodnicy w tych modelach są tak duże, że wywołało to proporcjonalnych rozmiarów krytykę. Niektórzy zarzucają, że wygląda to komicznie, karykaturalnie i jak autoparodia tego, z czego BMW jest nie tylko znane, ale i za co jest cenione.

To awangardowe rozwiązanie stylistyczne w obronę postanowił jednak wziąć sam szef designu BMW – Adrian van Hooydonk. W rozmowie z Motoring stwierdził on, że jest zaskoczony skalą krytyki tego rozwiązania, jednak ma ono kilka ważnych uzasadnień.

Po pierwsze, wielkie grille mają odróżnić topowe modele z “7” w nazwie od mniejszych modeli. Po drugie, klienci w krajach np. Bliskiego Wschodu czy Chinach uwielbiają być rozpoznawani, w czym wyraziste atrapy chłodnicy luksusowych modeli BMW bez wątpienia pomagają.

Van Hooydonk dodał też, że gusta na świecie są zbyt zróżnicowane, aby zadowolić każdego na raz. To, co podoba się w Europie, niekoniecznie musi zdobyć sympatię Chińczyków – i vice versa. Szef stylistów BMW przyznał, że jego zespół stara się stworzyć coś, co spodoba się każdemu. Niekiedy jednak nie jest to możliwe.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Szef designu BMW broni wielkich nerek – “są duże, bo tego chcą klienci”
Szef designu BMW broni wielkich nerek – “są duże, bo tego chcą klienci”
Szef designu BMW broni wielkich nerek – “są duże, bo tego chcą klienci”

Najbardziej charakterystyczny element BMW, tzw. nerki, od niedawna budzi coraz większe kontrowersje. Chodzi o rozmiary, które w topowych modelach przyjmują – zdaniem niektórych – coraz bardziej karykaturalną postać. Szef designu marki broni takiego rozwiązania.

Podwójna atrapa chłodnicy to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów samochodów BMW. Na przestrzeni ostatnich lat ewoluował on w różne formy i kształty – raz był bardziej prostokątny, raz bliższy kwadratowi. Raz mniejszy, raz większy.

W ostatnich latach wygląd samochodów bawarskiego producenta ewidentnie powędrował w tym drugim kierunku. Dobitnie widać to po topowych modelach BMW, które uwagę zwracają ogromnymi atrapami chłodnicy. Mowa tutaj zarówno o wielkim SUV-ie X7, jak i zmodernizowanej niedawno Serii 7.

Atrapy chłodnicy w tych modelach są tak duże, że wywołało to proporcjonalnych rozmiarów krytykę. Niektórzy zarzucają, że wygląda to komicznie, karykaturalnie i jak autoparodia tego, z czego BMW jest nie tylko znane, ale i za co jest cenione.

To awangardowe rozwiązanie stylistyczne w obronę postanowił jednak wziąć sam szef designu BMW – Adrian van Hooydonk. W rozmowie z Motoring stwierdził on, że jest zaskoczony skalą krytyki tego rozwiązania, jednak ma ono kilka ważnych uzasadnień.

Po pierwsze, wielkie grille mają odróżnić topowe modele z “7” w nazwie od mniejszych modeli. Po drugie, klienci w krajach np. Bliskiego Wschodu czy Chinach uwielbiają być rozpoznawani, w czym wyraziste atrapy chłodnicy luksusowych modeli BMW bez wątpienia pomagają.

Van Hooydonk dodał też, że gusta na świecie są zbyt zróżnicowane, aby zadowolić każdego na raz. To, co podoba się w Europie, niekoniecznie musi zdobyć sympatię Chińczyków – i vice versa. Szef stylistów BMW przyznał, że jego zespół stara się stworzyć coś, co spodoba się każdemu. Niekiedy jednak nie jest to możliwe.