Audi Q7 przeszło duży lifting – żegnajcie przyciski, witajcie panele dotykowe

Od premiery Audi Q7 w 2014 roku sporo się zmieniło. Samochody tej marki wkroczyły w nową estetykę, którą zapoczątkowała premiera nowego A8. Teraz każde Audi ma węższe reflektory, chromowaną listwę i ekrany. Dużo ekranów. Q7 dogoniło właśnie resztę bliskich.

Audi Q7 to jeden z najważniejszych modeli w ofercie niemieckiego producenta. W 2005 roku wprowadził on go do świata SUV-ów, a od 2014 roku kontynuuje reprezentację Audi w klasie pod postacią drugiej generacji.

W momencie premiery, obecne wcielenie Q7 było modelem przełomowym. Wprowadziło niemiecką markę do nowej estetyki, której wyznacznikiem były świetne, minimalistyczne kokpity łączące prostotę z ascetycznym wystrojem. Audi od tego czasu miały też węższe lampy i wyraźniej zaznaczone grille.

Od tamtego momentu jednak sporo się zmieniło. W 2017 roku, przy okazji premiery nowego A8, Audi stwierdziło, że nie ma co się bawić w żaden minimalizm i okrajanie kokpitów z przycisków. Pora je wyrzucić całkowicie, wykładając wnętrze ekranami. Ponadto, przyda się więcej chromu i wcięć.

W ten sposób, wszystkie nowe Audi pokazane w ciągu ostatnich 2 lat wydają się jakby podobne do Q7, ale jednak stworzone według nowej szkoły. Podobny problem miało do niedawna A4 (w produkcji od 2015 roku), które właśnie przeszło gruntowny lifting. Teraz, czas przyszedł i na Q7.

W ramach modernizacji, samochód zyskał wszystkie charakterystyczne elementy wyglądu najnowszych modeli marki. Reflektory zyskały wcięcie u dołu i nowy układ diod LED. Grill stał się szerszy i został “odsunięty” od maski tak, że biegnie nad nim pasek plastiku.

Z tyłu pojawiły się węższe, inaczej ukształtowane lampy, które wykonano całkowicie w technologii LED. Od teraz, łączy je chromowana listwa – zupełnie jak np. w nowym A6 Avant. Najwięcej zmieniło się jednak w środku – Audi postanowiło przeprowadzić tutaj małą rewolucję.

Dotychczasowy, notabene bardzo udany projekt kokpitu, został całkowicie wyrzucony do kosza. W jego miejscu pojawił się masywniejszy, identyczny do tego z Q8, cyfrowy kokpit złożony aż z trzech ekranów.

Dwa z nich są dotykowe – jeden do sterowania systemem multimedialnym MMI najnowszej generacji, a także operowania nawigacją, radiem czy ustawieniami. Drugi służy do m.in. obsługi panelu klimatyzacji. Trzecim ekranem są wielkie, cyfrowe zegary wyświetlające ponadto np. wskazania GPS.

Zmodernizowane Audi Q7 dostępne będzie w różnych wersjach silnikowych, co uzależnione będzie od rynku zbytu. Do wyboru będzie m.in. 3-litrowy diesel w wariantach mocy 228 i 282 KM. Nie zabraknie też 3-litrowego benzyniaka o mocy 335 KM, a potem – także hybrydy plug-in.

Każdy model dostępny jest standardowo z ośmiobiegową automatyczną skrzynią biegów. Zamówienia na odświeżone Q7 mają ruszyć we wrześniu tego roku. Teraz, na lifting czeka już tylko Q5 i A5.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Audi Q7 przeszło duży lifting – żegnajcie przyciski, witajcie panele dotykowe
Audi Q7 przeszło duży lifting – żegnajcie przyciski, witajcie panele dotykowe
Audi Q7 przeszło duży lifting – żegnajcie przyciski, witajcie panele dotykowe

Od premiery Audi Q7 w 2014 roku sporo się zmieniło. Samochody tej marki wkroczyły w nową estetykę, którą zapoczątkowała premiera nowego A8. Teraz każde Audi ma węższe reflektory, chromowaną listwę i ekrany. Dużo ekranów. Q7 dogoniło właśnie resztę bliskich.

Audi Q7 to jeden z najważniejszych modeli w ofercie niemieckiego producenta. W 2005 roku wprowadził on go do świata SUV-ów, a od 2014 roku kontynuuje reprezentację Audi w klasie pod postacią drugiej generacji.

W momencie premiery, obecne wcielenie Q7 było modelem przełomowym. Wprowadziło niemiecką markę do nowej estetyki, której wyznacznikiem były świetne, minimalistyczne kokpity łączące prostotę z ascetycznym wystrojem. Audi od tego czasu miały też węższe lampy i wyraźniej zaznaczone grille.

Od tamtego momentu jednak sporo się zmieniło. W 2017 roku, przy okazji premiery nowego A8, Audi stwierdziło, że nie ma co się bawić w żaden minimalizm i okrajanie kokpitów z przycisków. Pora je wyrzucić całkowicie, wykładając wnętrze ekranami. Ponadto, przyda się więcej chromu i wcięć.

W ten sposób, wszystkie nowe Audi pokazane w ciągu ostatnich 2 lat wydają się jakby podobne do Q7, ale jednak stworzone według nowej szkoły. Podobny problem miało do niedawna A4 (w produkcji od 2015 roku), które właśnie przeszło gruntowny lifting. Teraz, czas przyszedł i na Q7.

W ramach modernizacji, samochód zyskał wszystkie charakterystyczne elementy wyglądu najnowszych modeli marki. Reflektory zyskały wcięcie u dołu i nowy układ diod LED. Grill stał się szerszy i został “odsunięty” od maski tak, że biegnie nad nim pasek plastiku.

Z tyłu pojawiły się węższe, inaczej ukształtowane lampy, które wykonano całkowicie w technologii LED. Od teraz, łączy je chromowana listwa – zupełnie jak np. w nowym A6 Avant. Najwięcej zmieniło się jednak w środku – Audi postanowiło przeprowadzić tutaj małą rewolucję.

Dotychczasowy, notabene bardzo udany projekt kokpitu, został całkowicie wyrzucony do kosza. W jego miejscu pojawił się masywniejszy, identyczny do tego z Q8, cyfrowy kokpit złożony aż z trzech ekranów.

Dwa z nich są dotykowe – jeden do sterowania systemem multimedialnym MMI najnowszej generacji, a także operowania nawigacją, radiem czy ustawieniami. Drugi służy do m.in. obsługi panelu klimatyzacji. Trzecim ekranem są wielkie, cyfrowe zegary wyświetlające ponadto np. wskazania GPS.

Zmodernizowane Audi Q7 dostępne będzie w różnych wersjach silnikowych, co uzależnione będzie od rynku zbytu. Do wyboru będzie m.in. 3-litrowy diesel w wariantach mocy 228 i 282 KM. Nie zabraknie też 3-litrowego benzyniaka o mocy 335 KM, a potem – także hybrydy plug-in.

Każdy model dostępny jest standardowo z ośmiobiegową automatyczną skrzynią biegów. Zamówienia na odświeżone Q7 mają ruszyć we wrześniu tego roku. Teraz, na lifting czeka już tylko Q5 i A5.