Nowy crossover Kia XCeed, czyli koreański pogromca Toyoty C-HR

Dzień bez informacji o premierze nowego crossovera – dniem straconym. O to, by ta zasada trwała, zadbała tym razem Kia. Koreański producent poszerza swoją ofertę o podwyższoną odmianę Ceeda o nazwie XCeed. Ciekawie stylizowane auto bierze na celownik m.in. Toyotę C-HR.

Choć od premiery trzeciej generacji Kii Ceed minęło już półtora roku, to koreańska marka nie poprzestaje na rozbudowywaniu oferty kompaktowego bestsellera. Po hatchbacku, kombi i oryginalnym shooting brake pod nazwą Proceed, przyszedł czas na czwarty i ostatni model.

Jest nim zgrabny, kompaktowy crossover o nazwie XCeed. To już trzeci samochód tego segmentu w ofercie. Po co? To alternatywa dla tych klientów, wobec których Sportage jest za duże, a Niro zbyt nietypowe przez hybrydowy napęd.

Kia XCeed wygląda jak Ceed na szczudłach, ale różnic jest wiele. Inaczej stylizowany jest przód, są bardziej muskularne nadkola, w słupku C zabrakło okienka, przemodelowano tył. Linia dachu opada łagodniej – jak u najgroźniejszego konkurenta, Toyoty C-HR.

Kompaktowy crossover Kii ma dłuższe zwisy, jest szerszy i większy o 42 mm prześwit. Bez zmian za to pozostał rozstaw osi. XCeed nie ma być ponadprzeciętnie praktyczny, prędzej – wygodniejszy w manewrowaniu po dziurawych drogach i lekkich bezdrożach.

Kokpit przeniesiono żywcem z Ceeda. Nowością jest jedynie opcjonalny, większy ekran dotykowy służący do sterowania systemem multimedialnym o przekątnej 10,25 cala. Urozmaiceniem są też kolorowe wstawki w desce rozdzielczej. Bagażnik, większy, ma pojemność 426 litrów.

Pod maskę trafią trzy silniki benzynowe i dwa diesle. Z tych pierwszych będzie to, trzycylindrowa jednostka o pojemności 1 litra i mocy 118 KM. Ponadto, 1,4-litrowy czterocylindrowy silnik o mocy 138 KM oraz 1,6-litrowy T-GDi o mocy 201 KM.

Jeśli chodzi o silnik wysokoprężne, to klienci będą mogli wybierać spośród dwóch wariantów 1,6-litrowej jednostki. Pierwsza ma moc 113 KM, druga – 134 KM. Każda jednostka napędowa będzie dostępna do wyboru z sześciobiegową skrzynią manualną lub siedmiobiegowym automatem.

Od przyszłego roku, podobnie jak każdy inny wariant Ceeda, koreański crossover będzie dostępny także jako hybryda plug-in. Bez zmian będzie także z miejscem produkcji – Kia XCeed będzie produkowana w słowackiej Żylinie.

Produkcja rusza w sierpniu, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów we wrześniu tego roku. Czy rynek potrzebuje aż tyle crossoverów i SUV-ów? Póki co, wydaje się, że do przesytu jeszcze daleko. Pytanie, kiedy ten trend się odwróci.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nowy crossover Kia XCeed, czyli koreański pogromca Toyoty C-HR
Nowy crossover Kia XCeed, czyli koreański pogromca Toyoty C-HR
Nowy crossover Kia XCeed, czyli koreański pogromca Toyoty C-HR

Dzień bez informacji o premierze nowego crossovera – dniem straconym. O to, by ta zasada trwała, zadbała tym razem Kia. Koreański producent poszerza swoją ofertę o podwyższoną odmianę Ceeda o nazwie XCeed. Ciekawie stylizowane auto bierze na celownik m.in. Toyotę C-HR.

Choć od premiery trzeciej generacji Kii Ceed minęło już półtora roku, to koreańska marka nie poprzestaje na rozbudowywaniu oferty kompaktowego bestsellera. Po hatchbacku, kombi i oryginalnym shooting brake pod nazwą Proceed, przyszedł czas na czwarty i ostatni model.

Jest nim zgrabny, kompaktowy crossover o nazwie XCeed. To już trzeci samochód tego segmentu w ofercie. Po co? To alternatywa dla tych klientów, wobec których Sportage jest za duże, a Niro zbyt nietypowe przez hybrydowy napęd.

Kia XCeed wygląda jak Ceed na szczudłach, ale różnic jest wiele. Inaczej stylizowany jest przód, są bardziej muskularne nadkola, w słupku C zabrakło okienka, przemodelowano tył. Linia dachu opada łagodniej – jak u najgroźniejszego konkurenta, Toyoty C-HR.

Kompaktowy crossover Kii ma dłuższe zwisy, jest szerszy i większy o 42 mm prześwit. Bez zmian za to pozostał rozstaw osi. XCeed nie ma być ponadprzeciętnie praktyczny, prędzej – wygodniejszy w manewrowaniu po dziurawych drogach i lekkich bezdrożach.

Kokpit przeniesiono żywcem z Ceeda. Nowością jest jedynie opcjonalny, większy ekran dotykowy służący do sterowania systemem multimedialnym o przekątnej 10,25 cala. Urozmaiceniem są też kolorowe wstawki w desce rozdzielczej. Bagażnik, większy, ma pojemność 426 litrów.

Pod maskę trafią trzy silniki benzynowe i dwa diesle. Z tych pierwszych będzie to, trzycylindrowa jednostka o pojemności 1 litra i mocy 118 KM. Ponadto, 1,4-litrowy czterocylindrowy silnik o mocy 138 KM oraz 1,6-litrowy T-GDi o mocy 201 KM.

Jeśli chodzi o silnik wysokoprężne, to klienci będą mogli wybierać spośród dwóch wariantów 1,6-litrowej jednostki. Pierwsza ma moc 113 KM, druga – 134 KM. Każda jednostka napędowa będzie dostępna do wyboru z sześciobiegową skrzynią manualną lub siedmiobiegowym automatem.

Od przyszłego roku, podobnie jak każdy inny wariant Ceeda, koreański crossover będzie dostępny także jako hybryda plug-in. Bez zmian będzie także z miejscem produkcji – Kia XCeed będzie produkowana w słowackiej Żylinie.

Produkcja rusza w sierpniu, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów we wrześniu tego roku. Czy rynek potrzebuje aż tyle crossoverów i SUV-ów? Póki co, wydaje się, że do przesytu jeszcze daleko. Pytanie, kiedy ten trend się odwróci.