Nie będzie kolejnego Chevroleta Camaro – legenda może przejść do historii za 4 lata

Spektakularny powrót Camaro na rynek w nowej formule przed dekadą okazał się marketingowym sukcesem. Amerykański muscle car jednak zaczyna się coraz bardziej nudzić klientom. GM z tego powodu chce ponownie uśmiercić ten model – tym razem na dobre.

Chevrolet Camaro to jeden z najciekawszych samochodów, jakie kiedykolwiek opracowano za Oceanem. Kompaktowy muscle car od czasu premiery w 1967 roku doczekał się sześciu wcieleń i miana kultowego przedstawiciela gatunku na równi z Fordem Mustangiem.

W dziejach Camaro dostrzec można było jednak sporą lukę. Czwarta generacja, którą wytwarzano do 2002 roku, zdawała się wyczerpać formułę i nie dawała powodów do opracowania następcy. Na kolejne 6 lat model został uśmiercony.

Dekadę temu GM postanowiło dać mu jednak drugą szansę, definiując Chevroleta Camaro od nowa. Nowa, piąta generacja była współczesną interpretacją pierwszej wersji z 1967 roku. Wyglądała niesłychanie nowocześnie, a przy tym – niepowtarzalnie, wiernie hołdując tradycji protoplasty.

Nic dziwnego, że nowe Camaro wywołało furorę – zarówno wśród miłośników motoryzacji, jak i samych kupujących. Co prawda daleko było mu do rekordów sprzedaży z drugiej połowy XX. wieku, ale uwzględniając realia dzisiejszej motoryzacji, sportowy Chevrolet odniósł sukces.

Aby podtrzymać zainteresowanie rynkowe, które naturalnie z rosnącym wiekiem konstrukcji zaczęło spadać, w 2016 roku na rynek trafiła nowa generacja Camaro. Na pierwszy rzut oka wyglądała jak duży lifting, jednak w praktyce Amerykanie skonstruowali ją od nowa.

3 lata po tym debiucie, General Motors doszło jednak do etapu, w którym musi się zastanowić – co dalej. Sprzedaż obecnego wcielenia Chevroleta Camaro jest niższa, niż w przypadku poprzednika i ciągle spada. Koszty związane z opracowaniem tego typu aut są wysokie. Czy ma to dalej sens?

Jak podaje Carscoops, prace nad kolejną generacją Camaro zostały zawieszone. Samochód nie zostanie przystosowany do najnowszej platformy Alpha, na której zbudowano ostatnie modele Cadillaca.

Oznacza to, że bieżące wcielenie po osiągnięciu wskazanego stażu rynkowego zostanie wycofane z oferty bez następcy. Camaro może zostać uśmiercone ponownie – tym razem na dobre. Według cytowanego raportu, godzina zero nastąpi w 2023 roku.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nie będzie kolejnego Chevroleta Camaro – legenda może przejść do historii za 4 lata
Nie będzie kolejnego Chevroleta Camaro – legenda może przejść do historii za 4 lata
Nie będzie kolejnego Chevroleta Camaro – legenda może przejść do historii za 4 lata

Spektakularny powrót Camaro na rynek w nowej formule przed dekadą okazał się marketingowym sukcesem. Amerykański muscle car jednak zaczyna się coraz bardziej nudzić klientom. GM z tego powodu chce ponownie uśmiercić ten model – tym razem na dobre.

Chevrolet Camaro to jeden z najciekawszych samochodów, jakie kiedykolwiek opracowano za Oceanem. Kompaktowy muscle car od czasu premiery w 1967 roku doczekał się sześciu wcieleń i miana kultowego przedstawiciela gatunku na równi z Fordem Mustangiem.

W dziejach Camaro dostrzec można było jednak sporą lukę. Czwarta generacja, którą wytwarzano do 2002 roku, zdawała się wyczerpać formułę i nie dawała powodów do opracowania następcy. Na kolejne 6 lat model został uśmiercony.

Dekadę temu GM postanowiło dać mu jednak drugą szansę, definiując Chevroleta Camaro od nowa. Nowa, piąta generacja była współczesną interpretacją pierwszej wersji z 1967 roku. Wyglądała niesłychanie nowocześnie, a przy tym – niepowtarzalnie, wiernie hołdując tradycji protoplasty.

Nic dziwnego, że nowe Camaro wywołało furorę – zarówno wśród miłośników motoryzacji, jak i samych kupujących. Co prawda daleko było mu do rekordów sprzedaży z drugiej połowy XX. wieku, ale uwzględniając realia dzisiejszej motoryzacji, sportowy Chevrolet odniósł sukces.

Aby podtrzymać zainteresowanie rynkowe, które naturalnie z rosnącym wiekiem konstrukcji zaczęło spadać, w 2016 roku na rynek trafiła nowa generacja Camaro. Na pierwszy rzut oka wyglądała jak duży lifting, jednak w praktyce Amerykanie skonstruowali ją od nowa.

3 lata po tym debiucie, General Motors doszło jednak do etapu, w którym musi się zastanowić – co dalej. Sprzedaż obecnego wcielenia Chevroleta Camaro jest niższa, niż w przypadku poprzednika i ciągle spada. Koszty związane z opracowaniem tego typu aut są wysokie. Czy ma to dalej sens?

Jak podaje Carscoops, prace nad kolejną generacją Camaro zostały zawieszone. Samochód nie zostanie przystosowany do najnowszej platformy Alpha, na której zbudowano ostatnie modele Cadillaca.

Oznacza to, że bieżące wcielenie po osiągnięciu wskazanego stażu rynkowego zostanie wycofane z oferty bez następcy. Camaro może zostać uśmiercone ponownie – tym razem na dobre. Według cytowanego raportu, godzina zero nastąpi w 2023 roku.