To koniec Citroena C4 Cactus – dziwny crossover nie będzie miał następcy

W momencie premiery wywołał bardzo duże zainteresowanie, jednak jego kariera zakończy się równie szybko, jak się zaczęła. Citroen C4 Cactus nie doczeka się następcy – jego oryginalność nie przełożyła się na wyniki sprzedaży. Francuzi są rozczarowani.

Przedstawiony w połowie 2014 roku Citroen C4 Cactus był jedną z najciekawszych premier tego roku. Futurystyczny, miejski crossover budził skrajne emocje – jedni uwielbiali nietypowe wzornictwo, inni mieszali z błotem design uznając go za, delikatnie mówiąc, nieudany.

Nie da się jednak ukryć, że miejski crossover był istotą tego, za co można cenić Citroena – był nieszablonowy, szokujący, oryginalny. Był “jakiś”, nie do pomylenia z żadnym innym samochodem. Spodziewać się można było, że Cactus będzie sprzedażowym strzałem w dziesiątkę.

Niestety, tak się nie stało. Przez 5 lat produkcji powstało nieco mniej niż ćwierć miliona egzemplarzy, czyli podobnie do tego, ile bardziej pudełkowaty C3 Aircross osiągnął w… dwa lata. Nietuzinkowy crossover jest daleki od miana bestsellera.

Sytuacji nie poprawił lifting z 2017 roku, który zdaniem niektórych – wręcz wykastrował charakter C4 Cactusa i uczynił go nijakim, zwykłym autem bez większego sensu w ofercie. Ci co chcą małego hatchbacka, kupują C3. Ci, co crossovera – C3 Aircross. Po co komu Cactus?

Z tego samego założenia wychodzi sam Citroen. Xavier Peugeot (cóż za wymowne nazwisko) w rozmowie z TopGear przyznał, że C4 Cactus pozostaje w ofercie aby zapełnić brakujące miejsce po wycofanym w 2017 C4. Jego następna generacja jest jednak już konstruowana.

Oznacza to, że między 2020 a 2021 poznamy nowe, klasyczne C4, przez co przymały i dziwny C4 Cactus straci rację bytu. Samochód nie otrzyma bezpośredniego następcy, a nazwa “Cactus” wyjdzie przez to z użycia.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

To koniec Citroena C4 Cactus – dziwny crossover nie będzie miał następcy
To koniec Citroena C4 Cactus – dziwny crossover nie będzie miał następcy
To koniec Citroena C4 Cactus – dziwny crossover nie będzie miał następcy

W momencie premiery wywołał bardzo duże zainteresowanie, jednak jego kariera zakończy się równie szybko, jak się zaczęła. Citroen C4 Cactus nie doczeka się następcy – jego oryginalność nie przełożyła się na wyniki sprzedaży. Francuzi są rozczarowani.

Przedstawiony w połowie 2014 roku Citroen C4 Cactus był jedną z najciekawszych premier tego roku. Futurystyczny, miejski crossover budził skrajne emocje – jedni uwielbiali nietypowe wzornictwo, inni mieszali z błotem design uznając go za, delikatnie mówiąc, nieudany.

Nie da się jednak ukryć, że miejski crossover był istotą tego, za co można cenić Citroena – był nieszablonowy, szokujący, oryginalny. Był “jakiś”, nie do pomylenia z żadnym innym samochodem. Spodziewać się można było, że Cactus będzie sprzedażowym strzałem w dziesiątkę.

Niestety, tak się nie stało. Przez 5 lat produkcji powstało nieco mniej niż ćwierć miliona egzemplarzy, czyli podobnie do tego, ile bardziej pudełkowaty C3 Aircross osiągnął w… dwa lata. Nietuzinkowy crossover jest daleki od miana bestsellera.

Sytuacji nie poprawił lifting z 2017 roku, który zdaniem niektórych – wręcz wykastrował charakter C4 Cactusa i uczynił go nijakim, zwykłym autem bez większego sensu w ofercie. Ci co chcą małego hatchbacka, kupują C3. Ci, co crossovera – C3 Aircross. Po co komu Cactus?

Z tego samego założenia wychodzi sam Citroen. Xavier Peugeot (cóż za wymowne nazwisko) w rozmowie z TopGear przyznał, że C4 Cactus pozostaje w ofercie aby zapełnić brakujące miejsce po wycofanym w 2017 C4. Jego następna generacja jest jednak już konstruowana.

Oznacza to, że między 2020 a 2021 poznamy nowe, klasyczne C4, przez co przymały i dziwny C4 Cactus straci rację bytu. Samochód nie otrzyma bezpośredniego następcy, a nazwa “Cactus” wyjdzie przez to z użycia.