BMW nie ma w planach Serii 1 M – Audi RS3 i Mercedes-AMG bez konkurenta

Niemiecki tercet marek premium jest często do bólu przewidywalny – gdy któryś coś przedstawi, to pozostała dwójka niebawem zrobi tak samo. Nie tym razem. BMW dalej nie planuje hot hatcha – i nie przejmuje się tym, że konkurencja takie samochody w ofercie posiada.

Patrząc na najnowszą historię Audi, BMW i Mercedesa, czyli słynnego tercetu niemieckich marek premium, można dostrzec sporo zależności. Każda z nich walczy ze sobą wyjątkowo zaciekle, uważnie śledząc każdy krok.

Jeżeli któryś z “wielkiej trójki” przedstawi nowy, nietypowy samochód – można być pewnym, że prędzej czy później reszta zaprezentuje swoją odpowiedź. Przykłady? Mercedes CLS – Audi A7 – BMW 6/8 Gran Coupe. BMW X6 – Mercedes GLE Coupe – Audi Q8. I tak dalej…

Istnieją jednak i obszary, gdzie księgowi niemieckich producentów wolą podążać własną ścieżką lub w ogóle nie brać udziału w owczym pędzie. Dzieje się tak na przykład w klasie kompaktowych hot hatchy.

W czasie gdy Mercedes właśnie przedstawił drugą już generację ekstremalnej Klasy A spod znaku AMG, a Audi oferuje swoje RS3 aż w dwóch wersjach nadwoziowych – BMW nie planuje używać swojej kultowej litery M dla własnego gracza w segmencie C.

Właśnie debiutuje na rynku najnowsza odsłona Serii 1, dlatego nic dziwnego, że ponownie powróciła kwestia tego, czy BMW pokaże wreszcie własnego hot hatcha. Marka nie uznaje jednak takiego typu samochodów za warte inwestycji i woli skupić się na sportowych, a jakże – SUV-ach.

Miłośnikom małych, sportowych BMW pozostanie zatem “pół-ostra” odmiana M135i lub dwudrzwiowe coupe – M2. Pomijając fakt, że ma długi bagażnik z tyłu – od biedy, można go uznać za bawarską broń na Mercedesa-AMG A35 i Audi RS3.

źródło: Carscoops

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

BMW nie ma w planach Serii 1 M – Audi RS3 i Mercedes-AMG bez konkurenta
BMW nie ma w planach Serii 1 M – Audi RS3 i Mercedes-AMG bez konkurenta
BMW nie ma w planach Serii 1 M – Audi RS3 i Mercedes-AMG bez konkurenta

Niemiecki tercet marek premium jest często do bólu przewidywalny – gdy któryś coś przedstawi, to pozostała dwójka niebawem zrobi tak samo. Nie tym razem. BMW dalej nie planuje hot hatcha – i nie przejmuje się tym, że konkurencja takie samochody w ofercie posiada.

Patrząc na najnowszą historię Audi, BMW i Mercedesa, czyli słynnego tercetu niemieckich marek premium, można dostrzec sporo zależności. Każda z nich walczy ze sobą wyjątkowo zaciekle, uważnie śledząc każdy krok.

Jeżeli któryś z “wielkiej trójki” przedstawi nowy, nietypowy samochód – można być pewnym, że prędzej czy później reszta zaprezentuje swoją odpowiedź. Przykłady? Mercedes CLS – Audi A7 – BMW 6/8 Gran Coupe. BMW X6 – Mercedes GLE Coupe – Audi Q8. I tak dalej…

Istnieją jednak i obszary, gdzie księgowi niemieckich producentów wolą podążać własną ścieżką lub w ogóle nie brać udziału w owczym pędzie. Dzieje się tak na przykład w klasie kompaktowych hot hatchy.

W czasie gdy Mercedes właśnie przedstawił drugą już generację ekstremalnej Klasy A spod znaku AMG, a Audi oferuje swoje RS3 aż w dwóch wersjach nadwoziowych – BMW nie planuje używać swojej kultowej litery M dla własnego gracza w segmencie C.

Właśnie debiutuje na rynku najnowsza odsłona Serii 1, dlatego nic dziwnego, że ponownie powróciła kwestia tego, czy BMW pokaże wreszcie własnego hot hatcha. Marka nie uznaje jednak takiego typu samochodów za warte inwestycji i woli skupić się na sportowych, a jakże – SUV-ach.

Miłośnikom małych, sportowych BMW pozostanie zatem “pół-ostra” odmiana M135i lub dwudrzwiowe coupe – M2. Pomijając fakt, że ma długi bagażnik z tyłu – od biedy, można go uznać za bawarską broń na Mercedesa-AMG A35 i Audi RS3.

źródło: Carscoops