Rząd zaczyna prace nad zezwoleniem na czasowe wyrejestrowanie pojazdu

Nie brakuje na drogach samochodów, które używane są sporadycznie – żeby nie powiedzieć, sezonowo. Nie wpływa to jednak, ku niezadowoleniu wielu kierowców, na kwestie związane z kosztami użytkowania pojazdu, jak polisa OC, którą trzeba opłacać za cały rok. Teraz może się to zmienić – rząd pracuje nad projektem wprowadzającym tymczasowe wyrejestrowanie. Lepiej późno niż wcale.

Nie każdy samochód czy motocykl to wół roboczy. Poza kierowcami eksploatującymi tego typu pojazdy dzień w dzień, przywiązując wagę jedynie do ich użytkowej roli, nie brakuje i np. pasjonatów i kolekcjonerów. Ci posiadają często swoje oczka w głowie jako kolekcjonerski okaz, gadżet na weekendy, a niekiedy – jedynie kilka-kilkanaście tygodni w roku.

Choć wiele pojazdów na naszych drogach jest użytkowana często sporadycznie, to na każdym ciążą takie same obowiązki. Samochód i motocykl muszą być zarejestrowane non stop, podobnie jak bez przerwy muszą być one obłożone opłacaną za pełen rok polisą OC. Nie ważne, czy jeździmy samochodem 5 razy dziennie czy 5 razy do roku.

To kwestia, na którą narzekania można usłyszeć już od dobrych kilku lat. Krytycy przytaczają kwestię wyrejestrowania pojazdu, która – ich zdaniem – powinna być od dawna obowiązującym rozwiązaniem. Obowiązek opłacania składki OC za okres, przez który pojazd nie jest użytkowany, wielu uznaje za niesprawiedliwy.

Okazuje się, że nareszcie istnieje szansa na wejście w życie tego typu regulacji. Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że prowadzi pracę nad wdrożeniem tzw. czasowego wyrejestrowania pojazdu, czyli chwilowego wycofania go z ruchu w majestacie prawa.

Ułatwiłoby to życie wielu kierowcom. Nie tylko pasjonatom, ale także właścicielom kamperów lub tym, którzy wyjeżdżają do pracy za granicę na dłuższy okres z perspektywą powrotu, a auto zostaje na miejscu. Oszczędności na np. opłaceniu składki OC jedynie za okres faktycznego użytkowania pojazdu, to niebagatelna korzyść.

Nie brakuje jednak kilku “ale”. Po pierwsze, wstępnie przepisy dotyczyć będą tylko właścicieli samochodów. Po drugie, czas, na który można będzie wyrejestrować samochód ma docelowo wynosić nie mniej niż 3 miesiące i nie więcej niż 12 miesięcy. Skorzystanie z takiego rozwiązania będzie ograniczone – każdy z kierowców będzie mógł dokonać tego raz na 3 lata.

W przypadku chęci przywrócenia samochodu do ruchu, konieczne według obecnego projektu będzie dokonanie dodatkowego badania technicznego. Ta kwestia pozostaje jednak jeszcze nierozstrzygnięta. Resort cyfryzacji uznaje bowiem ją za zbędną w sytuacji, gdy informacje o badaniach technicznych trafiają do CEPiK. Po co powtarzać badanie, gdy informacje o właściwym są łatwo dostępne?

Te i inne niejasności będą w najbliższym czasie poddawane dyskusji podczas dalszych prac nad opisywanym projektem. Na konkretniejsze informacje trzeba zatem dalej czekać, choć światełko w tunelu – niewątpliwie jest.

źródło: Autokult

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Rząd zaczyna prace nad zezwoleniem na czasowe wyrejestrowanie pojazdu
Rząd zaczyna prace nad zezwoleniem na czasowe wyrejestrowanie pojazdu
Rząd zaczyna prace nad zezwoleniem na czasowe wyrejestrowanie pojazdu

Nie brakuje na drogach samochodów, które używane są sporadycznie – żeby nie powiedzieć, sezonowo. Nie wpływa to jednak, ku niezadowoleniu wielu kierowców, na kwestie związane z kosztami użytkowania pojazdu, jak polisa OC, którą trzeba opłacać za cały rok. Teraz może się to zmienić – rząd pracuje nad projektem wprowadzającym tymczasowe wyrejestrowanie. Lepiej późno niż wcale.

Nie każdy samochód czy motocykl to wół roboczy. Poza kierowcami eksploatującymi tego typu pojazdy dzień w dzień, przywiązując wagę jedynie do ich użytkowej roli, nie brakuje i np. pasjonatów i kolekcjonerów. Ci posiadają często swoje oczka w głowie jako kolekcjonerski okaz, gadżet na weekendy, a niekiedy – jedynie kilka-kilkanaście tygodni w roku.

Choć wiele pojazdów na naszych drogach jest użytkowana często sporadycznie, to na każdym ciążą takie same obowiązki. Samochód i motocykl muszą być zarejestrowane non stop, podobnie jak bez przerwy muszą być one obłożone opłacaną za pełen rok polisą OC. Nie ważne, czy jeździmy samochodem 5 razy dziennie czy 5 razy do roku.

To kwestia, na którą narzekania można usłyszeć już od dobrych kilku lat. Krytycy przytaczają kwestię wyrejestrowania pojazdu, która – ich zdaniem – powinna być od dawna obowiązującym rozwiązaniem. Obowiązek opłacania składki OC za okres, przez który pojazd nie jest użytkowany, wielu uznaje za niesprawiedliwy.

Okazuje się, że nareszcie istnieje szansa na wejście w życie tego typu regulacji. Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że prowadzi pracę nad wdrożeniem tzw. czasowego wyrejestrowania pojazdu, czyli chwilowego wycofania go z ruchu w majestacie prawa.

Ułatwiłoby to życie wielu kierowcom. Nie tylko pasjonatom, ale także właścicielom kamperów lub tym, którzy wyjeżdżają do pracy za granicę na dłuższy okres z perspektywą powrotu, a auto zostaje na miejscu. Oszczędności na np. opłaceniu składki OC jedynie za okres faktycznego użytkowania pojazdu, to niebagatelna korzyść.

Nie brakuje jednak kilku “ale”. Po pierwsze, wstępnie przepisy dotyczyć będą tylko właścicieli samochodów. Po drugie, czas, na który można będzie wyrejestrować samochód ma docelowo wynosić nie mniej niż 3 miesiące i nie więcej niż 12 miesięcy. Skorzystanie z takiego rozwiązania będzie ograniczone – każdy z kierowców będzie mógł dokonać tego raz na 3 lata.

W przypadku chęci przywrócenia samochodu do ruchu, konieczne według obecnego projektu będzie dokonanie dodatkowego badania technicznego. Ta kwestia pozostaje jednak jeszcze nierozstrzygnięta. Resort cyfryzacji uznaje bowiem ją za zbędną w sytuacji, gdy informacje o badaniach technicznych trafiają do CEPiK. Po co powtarzać badanie, gdy informacje o właściwym są łatwo dostępne?

Te i inne niejasności będą w najbliższym czasie poddawane dyskusji podczas dalszych prac nad opisywanym projektem. Na konkretniejsze informacje trzeba zatem dalej czekać, choć światełko w tunelu – niewątpliwie jest.

źródło: Autokult