Elektryczny Audi e-tron wezwany do serwisu pół roku po rozpoczęciu sprzedaży

Audi ewidentnie nie ma szczęścia do swojego nowego, elektrycznego SUVa. Model e-tron dopiero co trafił do sprzedaży, a ma na koncie już kilka wpadek. Najpierw, opóźniła się premiera. Potem, opóźniła się produkcja z powodu niedoboru baterii. Teraz, niemiecka marka wzywa do serwisu pachnące nowością egzemplarze, ponieważ wykryto ryzyko wystąpienia pożaru.

Według wyników wewnętrznego dochodzenia producenta, akcją serwisową objęte musi zostać sprzedanych 540 egzemplarzy e-trona. Większość z nich została dopiero co dostarczona do klientów, jednak już teraz właściciele muszą powoli rezerwować czas na wizytę w lokalnych serwisach.

Wykryty problem dotyczy wadliwej uszczelki, która może doprowadzić do przedostawania się wilgoci do układu elektrycznego. Jeżeli dostanie się ona do komory baterii, może dojść do zwarcia. Audi wspomina też o ryzyku pożaru w “skrajnych przypadkach”.

Producent wspomina też, że póki co nie dotarły go niego żadne zgłoszenia o usterkach związanych z wykrytą wadą fabryczną. Dużym ułatwieniem jest też fakt, że jedynie wspomniane 540 egzemplarzy ze wszystkich 1644 objętych akcją trafiło do klientów.

Audi kontaktuje się już z nabywcami na całym świecie by udzielić wszystkich potrzebnych informacji na temat akcji serwisowej. Skorzystanie z bezpłatnej usługi nie będzie jednak możliwe wcześniej niż w sierpniu.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Elektryczny Audi e-tron wezwany do serwisu pół roku po rozpoczęciu sprzedaży
Elektryczny Audi e-tron wezwany do serwisu pół roku po rozpoczęciu sprzedaży
Elektryczny Audi e-tron wezwany do serwisu pół roku po rozpoczęciu sprzedaży

Audi ewidentnie nie ma szczęścia do swojego nowego, elektrycznego SUVa. Model e-tron dopiero co trafił do sprzedaży, a ma na koncie już kilka wpadek. Najpierw, opóźniła się premiera. Potem, opóźniła się produkcja z powodu niedoboru baterii. Teraz, niemiecka marka wzywa do serwisu pachnące nowością egzemplarze, ponieważ wykryto ryzyko wystąpienia pożaru.

Według wyników wewnętrznego dochodzenia producenta, akcją serwisową objęte musi zostać sprzedanych 540 egzemplarzy e-trona. Większość z nich została dopiero co dostarczona do klientów, jednak już teraz właściciele muszą powoli rezerwować czas na wizytę w lokalnych serwisach.

Wykryty problem dotyczy wadliwej uszczelki, która może doprowadzić do przedostawania się wilgoci do układu elektrycznego. Jeżeli dostanie się ona do komory baterii, może dojść do zwarcia. Audi wspomina też o ryzyku pożaru w “skrajnych przypadkach”.

Producent wspomina też, że póki co nie dotarły go niego żadne zgłoszenia o usterkach związanych z wykrytą wadą fabryczną. Dużym ułatwieniem jest też fakt, że jedynie wspomniane 540 egzemplarzy ze wszystkich 1644 objętych akcją trafiło do klientów.

Audi kontaktuje się już z nabywcami na całym świecie by udzielić wszystkich potrzebnych informacji na temat akcji serwisowej. Skorzystanie z bezpłatnej usługi nie będzie jednak możliwe wcześniej niż w sierpniu.