Rząd ureguluje hulajnogi elektryczne – koniec z różnymi interpretacjami prawa

Wygląda na to, że gwałtowny wzrost popularności hulajnóg na prąd zaskoczył nie tylko wielu mieszkańców miast, ale i polskie prawo. Przepisy mają jednak już niebawem zacząć traktować hulajnogi precyzyjnie. A nie, że jedna osoba uzna je za pieszego, a inna za motorower…

Na ulicach dużych Polskich miast zaobserwować można w ostatnich miesiącach prawdziwy wysyp popularności hulajnóg. Nie tylko polubiły je tysiące dzieci i młodzieży w różnym wieku, ale i te w elektrycznym wariancie – zyskały sympatię jeszcze dodatkowo wielu dorosłych.

Gdy dodać do tego wkroczenie do m.in. Warszawy, Poznania, Wrocławia czy Gdańska firm oferujących wypożyczenie elektryczne hulajnogi na minuty, mówić można o pladze. Hulajnogi są wszędzie. Niestety, ten trend często negatywnie odbija się na innych użytkownikach miejskiej przestrzeni.

Gdzieś w końcu trzeba na nich jeździć. Podświadomie, większość osób wybiera chodnik. Bo przecież hulajnoga to zbyt powolne urządzenie, by niczym samobójca jechać nią miedzy pędzącymi samochodami – zdawałoby się.

Rodzi to coraz więcej problemów. Elektryczne hulajnogi mogą rozpędzić się nawet do 30 km/h, stwarzając ogromne niebezpieczeństwo dla pieszych. W ostatnich miesiącach odnotowano zresztą wypadki, w których idący chodnikiem zostali staranowani przez małoletnich na hulajnogach.

Nie pomaga tutaj nieprecyzyjne polskie prawo, które dotychczas wydawało się nie zdawać sobie sprawy z istnienia czegoś takiego jak hulajnoga elektryczna. Stołeczna policja uznawała poruszających się na tych pojazdach za zwykłych pieszych, co było oczywiście absurdem.

Niektórzy próbowali szukać bardziej logicznego uzasadnienia dla omawianych pojazdów, odnajdując ich umocowanie prawne w zapisie o motorowerach w Prawie o ruchu drogowym. W takiej interpretacji, hulajnogi elektryczne powinny jeździć po ulicy.

Prawo powinno być precyzyjne i niebudzące żadnych wątpliwości, dlatego nie ulegało wątpliwości, że obecny status quo trzeba zmienić. Apele o uregulowanie kwestii hulajnóg elektrycznych zostały najwidoczniej nareszcie wysłuchane. Podobne zmiany wprowadziła w ostatnich miesiącach m.in. Francja i Niemcy.

Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk zapowiedział, że hulajnogi elektryczne niebawem zostaną uznane przez prawo za “urządzenia transportu napędzane energią elektryczną”, czyli zwykłe pojazdy.

Projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym jest już gotowy. Według deklaracji resortu, ma on uregulować następujące kwestie.

  • Maksymalna dopuszczalna prędkość.
  • Uprawnienia oraz minimalny wiek użytkownika hulajnogi elektrycznej.
  • Status prawny pojazdu i użytkującej go osoby.
  • Obszar, po jakim hulajnogi elektryczne powinny się poruszać.

Szef resortu zdradził kilka dni temu, że uznanie hulajnóg elektrycznych za pojazdy mechaniczne będzie oznaczać, że na ich użytkowników nałożony zostanie m.in. obowiązek poruszania się tylko i wyłącznie po ulicach.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Rząd ureguluje hulajnogi elektryczne – koniec z różnymi interpretacjami prawa
Rząd ureguluje hulajnogi elektryczne – koniec z różnymi interpretacjami prawa
Rząd ureguluje hulajnogi elektryczne – koniec z różnymi interpretacjami prawa

Wygląda na to, że gwałtowny wzrost popularności hulajnóg na prąd zaskoczył nie tylko wielu mieszkańców miast, ale i polskie prawo. Przepisy mają jednak już niebawem zacząć traktować hulajnogi precyzyjnie. A nie, że jedna osoba uzna je za pieszego, a inna za motorower…

Na ulicach dużych Polskich miast zaobserwować można w ostatnich miesiącach prawdziwy wysyp popularności hulajnóg. Nie tylko polubiły je tysiące dzieci i młodzieży w różnym wieku, ale i te w elektrycznym wariancie – zyskały sympatię jeszcze dodatkowo wielu dorosłych.

Gdy dodać do tego wkroczenie do m.in. Warszawy, Poznania, Wrocławia czy Gdańska firm oferujących wypożyczenie elektryczne hulajnogi na minuty, mówić można o pladze. Hulajnogi są wszędzie. Niestety, ten trend często negatywnie odbija się na innych użytkownikach miejskiej przestrzeni.

Gdzieś w końcu trzeba na nich jeździć. Podświadomie, większość osób wybiera chodnik. Bo przecież hulajnoga to zbyt powolne urządzenie, by niczym samobójca jechać nią miedzy pędzącymi samochodami – zdawałoby się.

Rodzi to coraz więcej problemów. Elektryczne hulajnogi mogą rozpędzić się nawet do 30 km/h, stwarzając ogromne niebezpieczeństwo dla pieszych. W ostatnich miesiącach odnotowano zresztą wypadki, w których idący chodnikiem zostali staranowani przez małoletnich na hulajnogach.

Nie pomaga tutaj nieprecyzyjne polskie prawo, które dotychczas wydawało się nie zdawać sobie sprawy z istnienia czegoś takiego jak hulajnoga elektryczna. Stołeczna policja uznawała poruszających się na tych pojazdach za zwykłych pieszych, co było oczywiście absurdem.

Niektórzy próbowali szukać bardziej logicznego uzasadnienia dla omawianych pojazdów, odnajdując ich umocowanie prawne w zapisie o motorowerach w Prawie o ruchu drogowym. W takiej interpretacji, hulajnogi elektryczne powinny jeździć po ulicy.

Prawo powinno być precyzyjne i niebudzące żadnych wątpliwości, dlatego nie ulegało wątpliwości, że obecny status quo trzeba zmienić. Apele o uregulowanie kwestii hulajnóg elektrycznych zostały najwidoczniej nareszcie wysłuchane. Podobne zmiany wprowadziła w ostatnich miesiącach m.in. Francja i Niemcy.

Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk zapowiedział, że hulajnogi elektryczne niebawem zostaną uznane przez prawo za “urządzenia transportu napędzane energią elektryczną”, czyli zwykłe pojazdy.

Projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym jest już gotowy. Według deklaracji resortu, ma on uregulować następujące kwestie.

  • Maksymalna dopuszczalna prędkość.
  • Uprawnienia oraz minimalny wiek użytkownika hulajnogi elektrycznej.
  • Status prawny pojazdu i użytkującej go osoby.
  • Obszar, po jakim hulajnogi elektryczne powinny się poruszać.

Szef resortu zdradził kilka dni temu, że uznanie hulajnóg elektrycznych za pojazdy mechaniczne będzie oznaczać, że na ich użytkowników nałożony zostanie m.in. obowiązek poruszania się tylko i wyłącznie po ulicach.