Artykuł o tym dlaczego lepiej kupić Renault Kadjar 140 KM z automatem EDC, niż 160 KM z manualem – TEST

No to tego. Kilka tygodni temu miałem okazję jeździć Renault Kadjar wyposażonym w silnik 1.3 turbo o mocy 140 KM i w 7 stopniowy automat EDC. Tym razem w moje ręce wpadł Kadjar z mocniejszym silnikiem – 160 KM – ale z 6 stopniową skrzynią manualną.

I pierwszy wniosek jest taki, że lepiej kupić słabszą wersję z automatem, niż mocniejszą z manualem. Kosztuje to wprawdzie dodatkowe 3000 zł, ale dzięki temu dostajemy lepsze przyspieszenie oraz lepszy komfort na co dzień.

Do tego 7 stopniowy automat EDC pracuje znakomicie. Jest to moim zdaniem najlepiej działający EDC ze wszystkich modeli Renault, jakimi do tej pory jeździłem. Natomiast 6 stopniowy manual w Kadjarze jest umiarkowanie precyzyjny i parę razy zdarzyło mi się zgrzytnąć biegiem, co w innych autach nie zdarzyło mi się od dawna.

Natomiast jeżeli chodzi o wymiary, to Kadjar mierzy 4,45 m długości. To oznacza, że francuski SUV jest aż 15 cm dłuższy od Dacii Duster, 11 cm dłuższy od bliźniaczego Nissana Qashqai, 10,7 cm dłuższy od Skody Karoq, 4,2 cm dłuższy od Peugeota 3008 oraz 1,4 cm dłuższy od Hyundaia Tucsona. Innymi słowy – największy w segmencie.

Automat EDC jest znakomity, manual taki sobie

Kolejna sprawa – Kadjar 140 KM + EDC przyspiesza do 100 km/h w 9,6 sekundy, natomiast wersja z manualem 160 KM potrzebuje do tego samego 9,9 sekundy. I to czuć podczas jazdy w trasie. Słabsza wersja z automatem jest po prostu bardziej wygodna i szybsza od teoretycznie mocniejszej odmiany ze skrzynią manualną.

Silnik pracujący pod maską Kadjara, zarówno w wersji 140 KM jak i 160 KM, to 4 cylindrowa jednostka benzynowa o pojemności 1.33 litra i turbodoładowana. W wersji 140 KM silnik generuje 240 Nm od 1600 obr./min. Natomiast w wersji 160 KM moment wynosi 260 Nm, ale od 1750 obr./min.

Wrażenia z jazdy są jak najbardziej pozytywne. Mamy 160 KM, więc jeździ się dynamiczne. Auto daje radę w trasie, chociaż nie są to nadmiernie sportowe emocje.

Zużycie paliwa

Jeżeli chodzi o zużycie paliwa – jest bardzo dobrze. Przy jeździe na drogach krajowych 90 km/h bez problemu da się uzyskać wynik 5-5,5 litra na 100 km. Natomiast przy 140 km/h zużycie paliwa rośnie do 7,5 litra na 100 km.

Wnętrze, wyposażenie i bezpieczeństwo

Odnośnie fajnego wnętrza, niezłego wyposażenia i kwestii bezpieczeństwa nie będę się już powtarzał, bo napisałem o tym dopiero co w tekście:

Wady

W porównaniu do poprzedniego silnika 1.2 i 1.6, jednostka 1.33 litra wyróżnia się jednak lekkimi wibracjami, przypominająca nieco pracę 3 cylindrów. To samo wrażenie miałem w Capturze i w Mercedesie klasy A, bo ten silnik montowany jest też w tych samochodach.

W Renault był jednak ten problem, że przy zimnym silniku i niskich obrotach owe wibracje powodowały, że zaczynał brzęczeć jakiś plastik w okolicach podszybia. Nie mogłem tego zlokalizować. Wada dotyczyła obu egzemplarzy auta – z automatem i manualem.

Druga sprawa – 18 calowe felgi to już trochę dużo, jak na Kadjara. Z racji, że wyciszenie zawieszenia nadkoli nie jest idealne, stanowczo lepiej wyjechać z salonu na felgach 17-calowych. Będzie zauważalnie ciszej na nierównościach.

A jeżeli ktoś myśli o zakupie opcjonalnych felg 19-calowych, ten niech lepiej przeznaczy te pieniądze np. na dach panoramiczny. Rewelacyjny, bo bardzo duży.

Ceny

Pod tym względem jest całkiem dobrze, to jeden z tańszych SUV-ów w tym segmencie. Podstawowa wersja kosztuje 78 900 zł.

Odmiana z 140 konnym silnikiem + EDC w najlepszym wyposażeniu Intens to już wydatek 100 900 zł. Odmiana 160 KM z manualem kosztuje nieco mniej – 97 900 zł.

Oczywiście najlepszym wyjściem będzie kupno wersji 160 KM + automat EDC. Wtedy cena rośnie do 104 900 zł, a przyśpieszenie do 100 km/h spada do 9,3 s.

Dla chętnych jest też Renault Kadjar wyposażony w napęd 4×4. Dostępny jest jednak tylko z silnikiem diesla Blue dCi o pojemności 1,75 litra i mocy 150 KM. Jego ceny zaczynają się od 119 500 zł. Niestety ta wersja nie jest oferowana z automatem.

Reasumując

Kadjar po liftingu trzyma zaskakująco dobrym poziom. Pod warunkiem, że mamy maksymalnie 17 calowe felgi. Jest też dosyć atrakcyjnie wyceniony i dobrze wyposażony na tle konkurencyjnych SUV-ów o podobnych rozmiarach. Ale jeżeli chciałbyś jeździć Kadjarem, to koniecznie wybierz skrzynię automatyczną.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Artykuł o tym dlaczego lepiej kupić Renault Kadjar 140 KM z automatem EDC, niż 160 KM z manualem – TEST
Artykuł o tym dlaczego lepiej kupić Renault Kadjar 140 KM z automatem EDC, niż 160 KM z manualem – TEST
Artykuł o tym dlaczego lepiej kupić Renault Kadjar 140 KM z automatem EDC, niż 160 KM z manualem – TEST

No to tego. Kilka tygodni temu miałem okazję jeździć Renault Kadjar wyposażonym w silnik 1.3 turbo o mocy 140 KM i w 7 stopniowy automat EDC. Tym razem w moje ręce wpadł Kadjar z mocniejszym silnikiem – 160 KM – ale z 6 stopniową skrzynią manualną.

I pierwszy wniosek jest taki, że lepiej kupić słabszą wersję z automatem, niż mocniejszą z manualem. Kosztuje to wprawdzie dodatkowe 3000 zł, ale dzięki temu dostajemy lepsze przyspieszenie oraz lepszy komfort na co dzień.

Do tego 7 stopniowy automat EDC pracuje znakomicie. Jest to moim zdaniem najlepiej działający EDC ze wszystkich modeli Renault, jakimi do tej pory jeździłem. Natomiast 6 stopniowy manual w Kadjarze jest umiarkowanie precyzyjny i parę razy zdarzyło mi się zgrzytnąć biegiem, co w innych autach nie zdarzyło mi się od dawna.

Natomiast jeżeli chodzi o wymiary, to Kadjar mierzy 4,45 m długości. To oznacza, że francuski SUV jest aż 15 cm dłuższy od Dacii Duster, 11 cm dłuższy od bliźniaczego Nissana Qashqai, 10,7 cm dłuższy od Skody Karoq, 4,2 cm dłuższy od Peugeota 3008 oraz 1,4 cm dłuższy od Hyundaia Tucsona. Innymi słowy – największy w segmencie.

Automat EDC jest znakomity, manual taki sobie

Kolejna sprawa – Kadjar 140 KM + EDC przyspiesza do 100 km/h w 9,6 sekundy, natomiast wersja z manualem 160 KM potrzebuje do tego samego 9,9 sekundy. I to czuć podczas jazdy w trasie. Słabsza wersja z automatem jest po prostu bardziej wygodna i szybsza od teoretycznie mocniejszej odmiany ze skrzynią manualną.

Silnik pracujący pod maską Kadjara, zarówno w wersji 140 KM jak i 160 KM, to 4 cylindrowa jednostka benzynowa o pojemności 1.33 litra i turbodoładowana. W wersji 140 KM silnik generuje 240 Nm od 1600 obr./min. Natomiast w wersji 160 KM moment wynosi 260 Nm, ale od 1750 obr./min.

Wrażenia z jazdy są jak najbardziej pozytywne. Mamy 160 KM, więc jeździ się dynamiczne. Auto daje radę w trasie, chociaż nie są to nadmiernie sportowe emocje.

Zużycie paliwa

Jeżeli chodzi o zużycie paliwa – jest bardzo dobrze. Przy jeździe na drogach krajowych 90 km/h bez problemu da się uzyskać wynik 5-5,5 litra na 100 km. Natomiast przy 140 km/h zużycie paliwa rośnie do 7,5 litra na 100 km.

Wnętrze, wyposażenie i bezpieczeństwo

Odnośnie fajnego wnętrza, niezłego wyposażenia i kwestii bezpieczeństwa nie będę się już powtarzał, bo napisałem o tym dopiero co w tekście:

Wady

W porównaniu do poprzedniego silnika 1.2 i 1.6, jednostka 1.33 litra wyróżnia się jednak lekkimi wibracjami, przypominająca nieco pracę 3 cylindrów. To samo wrażenie miałem w Capturze i w Mercedesie klasy A, bo ten silnik montowany jest też w tych samochodach.

W Renault był jednak ten problem, że przy zimnym silniku i niskich obrotach owe wibracje powodowały, że zaczynał brzęczeć jakiś plastik w okolicach podszybia. Nie mogłem tego zlokalizować. Wada dotyczyła obu egzemplarzy auta – z automatem i manualem.

Druga sprawa – 18 calowe felgi to już trochę dużo, jak na Kadjara. Z racji, że wyciszenie zawieszenia nadkoli nie jest idealne, stanowczo lepiej wyjechać z salonu na felgach 17-calowych. Będzie zauważalnie ciszej na nierównościach.

A jeżeli ktoś myśli o zakupie opcjonalnych felg 19-calowych, ten niech lepiej przeznaczy te pieniądze np. na dach panoramiczny. Rewelacyjny, bo bardzo duży.

Ceny

Pod tym względem jest całkiem dobrze, to jeden z tańszych SUV-ów w tym segmencie. Podstawowa wersja kosztuje 78 900 zł.

Odmiana z 140 konnym silnikiem + EDC w najlepszym wyposażeniu Intens to już wydatek 100 900 zł. Odmiana 160 KM z manualem kosztuje nieco mniej – 97 900 zł.

Oczywiście najlepszym wyjściem będzie kupno wersji 160 KM + automat EDC. Wtedy cena rośnie do 104 900 zł, a przyśpieszenie do 100 km/h spada do 9,3 s.

Dla chętnych jest też Renault Kadjar wyposażony w napęd 4×4. Dostępny jest jednak tylko z silnikiem diesla Blue dCi o pojemności 1,75 litra i mocy 150 KM. Jego ceny zaczynają się od 119 500 zł. Niestety ta wersja nie jest oferowana z automatem.

Reasumując

Kadjar po liftingu trzyma zaskakująco dobrym poziom. Pod warunkiem, że mamy maksymalnie 17 calowe felgi. Jest też dosyć atrakcyjnie wyceniony i dobrze wyposażony na tle konkurencyjnych SUV-ów o podobnych rozmiarach. Ale jeżeli chciałbyś jeździć Kadjarem, to koniecznie wybierz skrzynię automatyczną.