Oto Audi A4 po dużym liftingu, czyli efekt B7 – stare wnętrze, nowe opakowanie

Po 5 latach od debiutu rynkowego Audi postanowiło gruntownie zmodernizować model A4. Historia lubi się powtarzać – podobnie jak w przypadku premiery A4 B7 w 2004 roku, tak i obecna modernizacja A4 jest zakrojona na bardzo szeroką skalę. Poza innymi przetłoczeniami i lampami, pod maskę trafi też nowy diesel V6. Guziki od klimatyzacji – zostały!

Decyzję o zmodernizowaniu A4 podjęto w samą porę. Zaciekły konkurent od BMW, seria 3, właśnie zadebiutował w nowej odsłonie, a obecne wcielenie średniej wielkości auta z Ingolstadt właśnie dobiło do 5 lat rynkowego stażu. Gdy dodać do tego fakt, że to jeden z ostatnich modeli w ofercie, które nie pasuje do obecnie wprowadzonego języka stylistycznego, wszystko staje się klarowne.

Wprawdzie już w zeszłym roku opracowano drobną aktualizację dla A4, która przejawiała się m.in. nowymi barwami lakieru i zmodyfikowanym zderzakiem, jednak był to ledwie przedsmak przed tym, co Audi szykuje na 2019 rok. Zmiany w A4 są tym razem bardzo rozległe. Całkowicie przemodelowano przód, który zyskał inne reflektory i niżej osadzony grill.

Podobnie do np. nowego A1, między atrapą chłodnicy a maską w niektórych wersjach pojawi się dodatkowy, wąski wlot powietrza. Ot, kaprys designerów. Zmiany pojawiły się także z tyłu, gdzie zamontowano nowe, szersze lampy wykonane w technologii LED. Zarówno układem diod, jak i kształtem przypominają one teraz bardziej te z nowego A6.

To nie koniec zmian z zewnątrz. Podobnie jak 15 lat temu modernizowano A4 B6 przy okazji prezentacji bazującego na nim B7, tak i teraz lifting objął jeszcze przetłoczenia na drzwiach. Audi nie przejmuje się najwyraźniej dodatkowymi kosztami związanymi z wprowadzeniem innego tłoczenia drzwi kierowcy i pasażera, postanawiając całkowicie upodobnić starsze A4 do wspomnianego nowszego A6.

Przechodząc do środka, przeżyć można miłe zaskoczenie. Niemcy nie zdecydowali się na odważne rozwiązanie, jakie wdrożono w droższych modelach A6, A7, A8 i Q8. Zamiast kontrowersyjnego dotykowego panelu klimatyzacji i funkcji samochodu (włącznie z włącznikiem świateł awaryjnych!), oczom ukazują się tradycyjne przyciski.

Większy jest tylko ekran systemu rozrywkowo-informacyjnego MMI – teraz ma przekątną 10,1 cala. Interfejs ma być teraz prostszy i wygodniejszy w obsłudze. Kierowca będzie miał też do wyboru aż trzy aranżacje wirtualnych zegarów.

W kwestii dostępnych jednostek napędowych, zmodernizowane A4 będzie dostępne nadal w wielu konfiguracjach. Wśród nich jest m.in. A4 35 TFSI o 147 KM, a także wysokoprężne A4 45 TDI o mocy 227 KM, 2.0 TDI o mocy 187 KM, 2.0 TFSI o mocy 241 KM i 3.0 TDI o mocy 227 KM.

Nowością jest diesel pod maską usportowionego wariantu S4. Jest to V6 o pojemności 3 litrów i mocy 342 KM. Nie zabraknie też benzynowego TFSI – turbodoładowane 3-litrowe V6 ma moc 349 KM i osiąga 100 km/h w 4,7 sekundy. To nieznacznie szybciej od diesla, który “setkę” osiąga w 4,8 sekundy. Prędkość maksymalna każdego S4 została elektronicznie ograniczona do 250 km/h.

Ceny zmodernizowanego A4 zostaną ujawnione w ciągu najbliższych tygodni. Zamówienia można będzie składać od końca maja.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Oto Audi A4 po dużym liftingu, czyli efekt B7 – stare wnętrze, nowe opakowanie
Oto Audi A4 po dużym liftingu, czyli efekt B7 – stare wnętrze, nowe opakowanie
Oto Audi A4 po dużym liftingu, czyli efekt B7 – stare wnętrze, nowe opakowanie

Po 5 latach od debiutu rynkowego Audi postanowiło gruntownie zmodernizować model A4. Historia lubi się powtarzać – podobnie jak w przypadku premiery A4 B7 w 2004 roku, tak i obecna modernizacja A4 jest zakrojona na bardzo szeroką skalę. Poza innymi przetłoczeniami i lampami, pod maskę trafi też nowy diesel V6. Guziki od klimatyzacji – zostały!

Decyzję o zmodernizowaniu A4 podjęto w samą porę. Zaciekły konkurent od BMW, seria 3, właśnie zadebiutował w nowej odsłonie, a obecne wcielenie średniej wielkości auta z Ingolstadt właśnie dobiło do 5 lat rynkowego stażu. Gdy dodać do tego fakt, że to jeden z ostatnich modeli w ofercie, które nie pasuje do obecnie wprowadzonego języka stylistycznego, wszystko staje się klarowne.

Wprawdzie już w zeszłym roku opracowano drobną aktualizację dla A4, która przejawiała się m.in. nowymi barwami lakieru i zmodyfikowanym zderzakiem, jednak był to ledwie przedsmak przed tym, co Audi szykuje na 2019 rok. Zmiany w A4 są tym razem bardzo rozległe. Całkowicie przemodelowano przód, który zyskał inne reflektory i niżej osadzony grill.

Podobnie do np. nowego A1, między atrapą chłodnicy a maską w niektórych wersjach pojawi się dodatkowy, wąski wlot powietrza. Ot, kaprys designerów. Zmiany pojawiły się także z tyłu, gdzie zamontowano nowe, szersze lampy wykonane w technologii LED. Zarówno układem diod, jak i kształtem przypominają one teraz bardziej te z nowego A6.

To nie koniec zmian z zewnątrz. Podobnie jak 15 lat temu modernizowano A4 B6 przy okazji prezentacji bazującego na nim B7, tak i teraz lifting objął jeszcze przetłoczenia na drzwiach. Audi nie przejmuje się najwyraźniej dodatkowymi kosztami związanymi z wprowadzeniem innego tłoczenia drzwi kierowcy i pasażera, postanawiając całkowicie upodobnić starsze A4 do wspomnianego nowszego A6.

Przechodząc do środka, przeżyć można miłe zaskoczenie. Niemcy nie zdecydowali się na odważne rozwiązanie, jakie wdrożono w droższych modelach A6, A7, A8 i Q8. Zamiast kontrowersyjnego dotykowego panelu klimatyzacji i funkcji samochodu (włącznie z włącznikiem świateł awaryjnych!), oczom ukazują się tradycyjne przyciski.

Większy jest tylko ekran systemu rozrywkowo-informacyjnego MMI – teraz ma przekątną 10,1 cala. Interfejs ma być teraz prostszy i wygodniejszy w obsłudze. Kierowca będzie miał też do wyboru aż trzy aranżacje wirtualnych zegarów.

W kwestii dostępnych jednostek napędowych, zmodernizowane A4 będzie dostępne nadal w wielu konfiguracjach. Wśród nich jest m.in. A4 35 TFSI o 147 KM, a także wysokoprężne A4 45 TDI o mocy 227 KM, 2.0 TDI o mocy 187 KM, 2.0 TFSI o mocy 241 KM i 3.0 TDI o mocy 227 KM.

Nowością jest diesel pod maską usportowionego wariantu S4. Jest to V6 o pojemności 3 litrów i mocy 342 KM. Nie zabraknie też benzynowego TFSI – turbodoładowane 3-litrowe V6 ma moc 349 KM i osiąga 100 km/h w 4,7 sekundy. To nieznacznie szybciej od diesla, który “setkę” osiąga w 4,8 sekundy. Prędkość maksymalna każdego S4 została elektronicznie ograniczona do 250 km/h.

Ceny zmodernizowanego A4 zostaną ujawnione w ciągu najbliższych tygodni. Zamówienia można będzie składać od końca maja.