BMW, nie idź tą drogą – karykaturalne nowe M3 to na szczęście tylko wizja

Zmiany stylistyczne w samochodach BMW zaszły w ostatnim czasie w dość kontrowersyjnym kierunku. Największy symbol pojazdów tej niemieckiej marki, podwójna atrapa chłodnicy zwana potocznie “nerkami”, zaczęła przybierać coraz bardziej karykaturalne rozmiary. Miejmy nadzieję, że BMW przy okazji prezentacji nowego M3 nie pójdzie drogą, jaką wyobraził sobie pewien rosyjski grafik.

Najnowsza generacja BMW serii 3 właśnie wkroczyła na polski rynek. W najbliższych miesiącach gama modelowa będzie się sukcesywnie rozrastać o kolejne warianty. Poza kombi, nie zabraknie też sportowej odmiany M3. Jak wiadomo, bawarska marka nie szczędzi wyrazistych akcentów stylistycznych, by należycie podkreślić indywidualny charakter tego modelu.

Mamy jednak nadzieję, że nie pójdzie to w kierunku, jaki wyobraził sobie rosyjski specjalista od internetowych wizualizacji samochodów – Kolesa. W tej interpretacji, nowe BMW M3 poza szerokimi nadkolami, poczwórną końcówką wydechu i wielkimi wlotami powietrza, przyozdobiono kontrowersyjnym elementem.

Wzorem nowego BMW serii 7 i BMW X7, sportowe auto zyskało ogromną atrapę chłodnicy. Tak ogromną, że “nerki” rozciągają się nie tylko na większość powierzchni pasa przedniego, ale i kończą się aż na dolnej krawędzi zderzaka. W efekcie, tablica rejestracyjna musiała znaleźć się nie pod, a na atrapie chłodnicy.

W efekcie, najsłynniejszy symbol samochodów BMW wygląda nieco karykaturalnie – niczym autoparodia. Pozostaje liczyć, że takie rozwiązanie to jedynie fantazja internetowego projektanta i BMW nie posunie się do tak kontrowersyjnych rozwiązań stylistycznych. Jak będzie, przekonamy się jesienią tego roku podczas światowego debiutu M3 na Salonie we Frankfurcie.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

BMW, nie idź tą drogą – karykaturalne nowe M3 to na szczęście tylko wizja
BMW, nie idź tą drogą – karykaturalne nowe M3 to na szczęście tylko wizja
BMW, nie idź tą drogą – karykaturalne nowe M3 to na szczęście tylko wizja

Zmiany stylistyczne w samochodach BMW zaszły w ostatnim czasie w dość kontrowersyjnym kierunku. Największy symbol pojazdów tej niemieckiej marki, podwójna atrapa chłodnicy zwana potocznie “nerkami”, zaczęła przybierać coraz bardziej karykaturalne rozmiary. Miejmy nadzieję, że BMW przy okazji prezentacji nowego M3 nie pójdzie drogą, jaką wyobraził sobie pewien rosyjski grafik.

Najnowsza generacja BMW serii 3 właśnie wkroczyła na polski rynek. W najbliższych miesiącach gama modelowa będzie się sukcesywnie rozrastać o kolejne warianty. Poza kombi, nie zabraknie też sportowej odmiany M3. Jak wiadomo, bawarska marka nie szczędzi wyrazistych akcentów stylistycznych, by należycie podkreślić indywidualny charakter tego modelu.

Mamy jednak nadzieję, że nie pójdzie to w kierunku, jaki wyobraził sobie rosyjski specjalista od internetowych wizualizacji samochodów – Kolesa. W tej interpretacji, nowe BMW M3 poza szerokimi nadkolami, poczwórną końcówką wydechu i wielkimi wlotami powietrza, przyozdobiono kontrowersyjnym elementem.

Wzorem nowego BMW serii 7 i BMW X7, sportowe auto zyskało ogromną atrapę chłodnicy. Tak ogromną, że “nerki” rozciągają się nie tylko na większość powierzchni pasa przedniego, ale i kończą się aż na dolnej krawędzi zderzaka. W efekcie, tablica rejestracyjna musiała znaleźć się nie pod, a na atrapie chłodnicy.

W efekcie, najsłynniejszy symbol samochodów BMW wygląda nieco karykaturalnie – niczym autoparodia. Pozostaje liczyć, że takie rozwiązanie to jedynie fantazja internetowego projektanta i BMW nie posunie się do tak kontrowersyjnych rozwiązań stylistycznych. Jak będzie, przekonamy się jesienią tego roku podczas światowego debiutu M3 na Salonie we Frankfurcie.