Opel Grandland X Hybrid4 – 300-konna hybryda plug-in ładowana z gniazdka

Koncern PSA, obecny właściciel Opla, rozpoczyna swoją planowaną od miesięcy ofensywę na polu samochodów o napędach alternatywnych. Na początku tygodnia przedstawiono oficjalne informacje na temat pierwszego w historii Opla z napędem hybrydowym typu plug-in. Oto Grandland X Hybrid4, czyli pierwsze auto z błyskawicą na masce, które przejedzie na prądzie nawet kilkadziesiąt km.

Rosnąca popularność samochodów hybrydowych i elektrycznych, a także coraz ostrzejsze normy emisji spalin, zmuszają kolejnych producentów to podjęcia zdecydowanych działań w dziedzinie alternatywnych rozwiązań. Jeszcze kilka lat temu hybrydowy napęd był egzotyką, w której specjalizowało się wąskie grono producentów głównie japońskich.

Poza Toyotą i Hondą, z europejskich firm nieśmiałe kroki w dziedzinie napędów spalinowo-elektrycznych stawiały niemieckie marki premium. Ponadto, o czym chyba mało kto pamięta, już kilka lat temu z samochodami hybrydowymi próbował koncern PSA. Bez powodzenia. Rozwiązanie to, oferowane m.in. pod maską Peugeota 508 RHX i Peugeota 3008, nie zdobyło zaufania klientów.

PSA jednak się nie poddaje. Po kilku latach, francuski koncern przeprowadza drugą próbę podbicia klasy samochodów hybrydowych. Po tego typu wariantach nowego 3008, 5008 i 508, kolejny jest Opel z kompaktowym crossoverem Grandland X. Najnowszy wariant tego auta to nie byle jaka hybryda, bo hybryda typu plug-in.

Oznacza to, że samochód posiada większą, niż w przypadku klasycznych aut spalinowo-elektrycznych, baterię. Oznacza to nie tylko możliwość ładowania z gniazdka, ale i większy zasięg na samym prądzie – w pryzpadku Grandlanda X, jest to ok. 50 kilometrów.

Sam układ napędowy składa się z 1,6-litrowego silnika benzynowego o mocy 200 KM i dwóch silników elektrycznych ulokowanych po jednym przy każdej z osi. Grandland X Hybrid4 osiąga łączną moc 300 KM, współpracując z ośmiobiegową automatyczną skrzynią biegów i napędem na 4 koła.

W zależności od upodobań kierowcy, hybrydowy Opel oferuje cztery tryby jazdy. Poza elektrycznym, sportowym i AWD, dostępny jest też klasyczny, łączący przy spokojnej jeździe pracę jednostki spalinowej z silnikami elektrycznymi. Grandland X będzie w stanie odzyskiwać energię np. z hamowania, co potencjalnie może wydłużyć zasięg na samym prądzie.

Spalanie? Średnio, Opel deklaruje wynik rzędu imponującego 2,2-litra na 100 kilometrów. Zamówienia na Grandlanda X Hybrid4 będzie można składać już od czerwca, a pierwsze sztuki mają trafić do klientów na początku 2020 roku. Do 2024 roku każdy samochód Opla ma mieć w opcji napęd co najmniej hybrydowy lub w pełni elektryczny – jak szykująca się do czerwcowej premiery nowa Corsa.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Opel Grandland X Hybrid4 – 300-konna hybryda plug-in ładowana z gniazdka
Opel Grandland X Hybrid4 – 300-konna hybryda plug-in ładowana z gniazdka
Opel Grandland X Hybrid4 – 300-konna hybryda plug-in ładowana z gniazdka

Koncern PSA, obecny właściciel Opla, rozpoczyna swoją planowaną od miesięcy ofensywę na polu samochodów o napędach alternatywnych. Na początku tygodnia przedstawiono oficjalne informacje na temat pierwszego w historii Opla z napędem hybrydowym typu plug-in. Oto Grandland X Hybrid4, czyli pierwsze auto z błyskawicą na masce, które przejedzie na prądzie nawet kilkadziesiąt km.

Rosnąca popularność samochodów hybrydowych i elektrycznych, a także coraz ostrzejsze normy emisji spalin, zmuszają kolejnych producentów to podjęcia zdecydowanych działań w dziedzinie alternatywnych rozwiązań. Jeszcze kilka lat temu hybrydowy napęd był egzotyką, w której specjalizowało się wąskie grono producentów głównie japońskich.

Poza Toyotą i Hondą, z europejskich firm nieśmiałe kroki w dziedzinie napędów spalinowo-elektrycznych stawiały niemieckie marki premium. Ponadto, o czym chyba mało kto pamięta, już kilka lat temu z samochodami hybrydowymi próbował koncern PSA. Bez powodzenia. Rozwiązanie to, oferowane m.in. pod maską Peugeota 508 RHX i Peugeota 3008, nie zdobyło zaufania klientów.

PSA jednak się nie poddaje. Po kilku latach, francuski koncern przeprowadza drugą próbę podbicia klasy samochodów hybrydowych. Po tego typu wariantach nowego 3008, 5008 i 508, kolejny jest Opel z kompaktowym crossoverem Grandland X. Najnowszy wariant tego auta to nie byle jaka hybryda, bo hybryda typu plug-in.

Oznacza to, że samochód posiada większą, niż w przypadku klasycznych aut spalinowo-elektrycznych, baterię. Oznacza to nie tylko możliwość ładowania z gniazdka, ale i większy zasięg na samym prądzie – w pryzpadku Grandlanda X, jest to ok. 50 kilometrów.

Sam układ napędowy składa się z 1,6-litrowego silnika benzynowego o mocy 200 KM i dwóch silników elektrycznych ulokowanych po jednym przy każdej z osi. Grandland X Hybrid4 osiąga łączną moc 300 KM, współpracując z ośmiobiegową automatyczną skrzynią biegów i napędem na 4 koła.

W zależności od upodobań kierowcy, hybrydowy Opel oferuje cztery tryby jazdy. Poza elektrycznym, sportowym i AWD, dostępny jest też klasyczny, łączący przy spokojnej jeździe pracę jednostki spalinowej z silnikami elektrycznymi. Grandland X będzie w stanie odzyskiwać energię np. z hamowania, co potencjalnie może wydłużyć zasięg na samym prądzie.

Spalanie? Średnio, Opel deklaruje wynik rzędu imponującego 2,2-litra na 100 kilometrów. Zamówienia na Grandlanda X Hybrid4 będzie można składać już od czerwca, a pierwsze sztuki mają trafić do klientów na początku 2020 roku. Do 2024 roku każdy samochód Opla ma mieć w opcji napęd co najmniej hybrydowy lub w pełni elektryczny – jak szykująca się do czerwcowej premiery nowa Corsa.