Panek CarSharing ogranicza strefę po akcie wandalizmu na auta na minuty

Usługa car-sharingu to jeden z najbardziej pozytywnych trendów w transporcie publicznym w ostatnich latach. Niestety, funkcjonowanie w miejskiej dżungli wiąże się też z różnego rodzaju skutkami ubocznymi. Jednym z nich jest niszczenie aut na minuty przez wandali. Z tego powodu warszawski Panek wycofuje się z usług na terenie miasta Zielonka.

Panek CarSharing to jedna z najprężniej rozwijających się firm oferujących samochody na minuty w Polsce. Na terenie aglomeracji warszawskiej, gdzie koncentruje swoją działalność, to szczególnie silny gracz stale poszerzający swoją “strefę wpływów” o kolejne obszary. Niestety, przez zuchwały akt wandalizmu, proces ten będzie musiał się odwrócić.

Na swoim profilu na Facebooku firma ogłosiła wczoraj, że strefa, w której pojazdy floty Panek będzie można wypożyczyć lub zaparkować, nie będzie już niebawem obejmować podwarszawskiej Zielonki. Decyzja ta to pokłosie nieprzyjemnego incydentu, jaki wydarzył się w zeszłym tygodniu na parkingu pod popularnym dyskontem.

Według relacji ochroniarza, który był świadkiem zdarzenia, na parkingu w pewnym momencie pojawił się samochód, z którego wysiadł autor zamieszania. Mężczyzna prędko przeszedł do niszczenia ogumienia tylko w tych samochodach, które… nie miały lokalnych numerów rejestracyjnych (WWL).

Oberwało się też zaparkowanej pod sklepem Toyocie Yaris i Toyocie Corolla, w których całkowicie zniszczono wszystkie opony. To właśnie w proteście wobec tej kuriozalnej sytuacji, Panek podjął omawianą decyzję. Jak na razie, jest to precedens.

Taki incydent to swoją drogą kolejny argument za tym, aby wycofać oznaczenia województw i powiatów na tablicach rejestracyjnych. Kto wie, może gdyby nie ten bezsensowny system, wandalowi dbającemu o “czystość rejestracyjnej rasy” nigdy by podobny pomysł do głowy nie strzelił.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Panek CarSharing ogranicza strefę po akcie wandalizmu na auta na minuty
Panek CarSharing ogranicza strefę po akcie wandalizmu na auta na minuty
Panek CarSharing ogranicza strefę po akcie wandalizmu na auta na minuty

Usługa car-sharingu to jeden z najbardziej pozytywnych trendów w transporcie publicznym w ostatnich latach. Niestety, funkcjonowanie w miejskiej dżungli wiąże się też z różnego rodzaju skutkami ubocznymi. Jednym z nich jest niszczenie aut na minuty przez wandali. Z tego powodu warszawski Panek wycofuje się z usług na terenie miasta Zielonka.

Panek CarSharing to jedna z najprężniej rozwijających się firm oferujących samochody na minuty w Polsce. Na terenie aglomeracji warszawskiej, gdzie koncentruje swoją działalność, to szczególnie silny gracz stale poszerzający swoją “strefę wpływów” o kolejne obszary. Niestety, przez zuchwały akt wandalizmu, proces ten będzie musiał się odwrócić.

Na swoim profilu na Facebooku firma ogłosiła wczoraj, że strefa, w której pojazdy floty Panek będzie można wypożyczyć lub zaparkować, nie będzie już niebawem obejmować podwarszawskiej Zielonki. Decyzja ta to pokłosie nieprzyjemnego incydentu, jaki wydarzył się w zeszłym tygodniu na parkingu pod popularnym dyskontem.

Według relacji ochroniarza, który był świadkiem zdarzenia, na parkingu w pewnym momencie pojawił się samochód, z którego wysiadł autor zamieszania. Mężczyzna prędko przeszedł do niszczenia ogumienia tylko w tych samochodach, które… nie miały lokalnych numerów rejestracyjnych (WWL).

Oberwało się też zaparkowanej pod sklepem Toyocie Yaris i Toyocie Corolla, w których całkowicie zniszczono wszystkie opony. To właśnie w proteście wobec tej kuriozalnej sytuacji, Panek podjął omawianą decyzję. Jak na razie, jest to precedens.

Taki incydent to swoją drogą kolejny argument za tym, aby wycofać oznaczenia województw i powiatów na tablicach rejestracyjnych. Kto wie, może gdyby nie ten bezsensowny system, wandalowi dbającemu o “czystość rejestracyjnej rasy” nigdy by podobny pomysł do głowy nie strzelił.