Słowacja: policja ścigała 20-letniego pirata drogowego z Polski

Polscy kierowcy na drogach Słowacji nie mają ostatnio dobrej passy. Dopiero co ucichły echa po tragicznym wypadku, do jakiego doprowadziła grupa piratów drogowych w luksusowych samochodach we wrześniu ubiegłego roku, a o czarny PR zadbał właśnie kolejny kierujący znad Wisły. Zdecydował się on na bezsensowną ucieczkę górskimi drogami przed patrolem policji. Nie udało się.

Do zdarzenia doszło 2 maja w ubiegły czwartek, kiedy to 20-letni kierowca starej Mazdy 323 spowodował wypadek w północnym regionie Słowacji. Mężczyzna zdecydował się na ucieczkę z miejsca zdarzenia, co nie umknęło jednak uwadze lokalnej policji. Ruszyła w pościg za młodym polskim kierowcą.

Ten urządził sobie rajd po wąskich, krętych słowackich drogach, stwarzając śmiertelne niebezpieczeństwo dla postronnych użytkowników dróg. Samochód spychał inne pojazdy z jezdni, cudem unikając zderzenia czołowego z nadjeżdżającymi znad przeciwka samochodami. Jeden z zakrętów jednak ostatecznie przerósł pirata z Mazdy.

Ostatecznie, kierujący stracił panowanie nad samochodem i uderzył w boczne bariery. Policjanci oddali strzały ostrzegawcze, otaczając zatrzymaną Mazdę w okamgnieniu. 20-letni Polak został zatrzymany, a podczas prowadzenia czynności przebadano go alkomatem i przeszukano jego pojazd.

Mężczyzna był trzeźwy, jednak posiadał w samochodzie marihuanę. W efekcie, pirat drogowy odpowie nie tylko za ucieczkę z miejsca wypadku, ale i posiadanie nielegalnych substancji psychoaktywnych.

Słowacja policja umieściła na Facebooku nagranie z pościgu. Zapowiedziała przy tym, że “będzie bezkompromisowa w stosunku do kierowców, którzy swą bezwzględną i arogancką jazdą zagrażają nie tylko własnemu życiu, ale także życiu innych użytkowników dróg”.

źródło: TVN24

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Słowacja: policja ścigała 20-letniego pirata drogowego z Polski
Słowacja: policja ścigała 20-letniego pirata drogowego z Polski
Słowacja: policja ścigała 20-letniego pirata drogowego z Polski

Polscy kierowcy na drogach Słowacji nie mają ostatnio dobrej passy. Dopiero co ucichły echa po tragicznym wypadku, do jakiego doprowadziła grupa piratów drogowych w luksusowych samochodach we wrześniu ubiegłego roku, a o czarny PR zadbał właśnie kolejny kierujący znad Wisły. Zdecydował się on na bezsensowną ucieczkę górskimi drogami przed patrolem policji. Nie udało się.

Do zdarzenia doszło 2 maja w ubiegły czwartek, kiedy to 20-letni kierowca starej Mazdy 323 spowodował wypadek w północnym regionie Słowacji. Mężczyzna zdecydował się na ucieczkę z miejsca zdarzenia, co nie umknęło jednak uwadze lokalnej policji. Ruszyła w pościg za młodym polskim kierowcą.

Ten urządził sobie rajd po wąskich, krętych słowackich drogach, stwarzając śmiertelne niebezpieczeństwo dla postronnych użytkowników dróg. Samochód spychał inne pojazdy z jezdni, cudem unikając zderzenia czołowego z nadjeżdżającymi znad przeciwka samochodami. Jeden z zakrętów jednak ostatecznie przerósł pirata z Mazdy.

Ostatecznie, kierujący stracił panowanie nad samochodem i uderzył w boczne bariery. Policjanci oddali strzały ostrzegawcze, otaczając zatrzymaną Mazdę w okamgnieniu. 20-letni Polak został zatrzymany, a podczas prowadzenia czynności przebadano go alkomatem i przeszukano jego pojazd.

Mężczyzna był trzeźwy, jednak posiadał w samochodzie marihuanę. W efekcie, pirat drogowy odpowie nie tylko za ucieczkę z miejsca wypadku, ale i posiadanie nielegalnych substancji psychoaktywnych.

Słowacja policja umieściła na Facebooku nagranie z pościgu. Zapowiedziała przy tym, że “będzie bezkompromisowa w stosunku do kierowców, którzy swą bezwzględną i arogancką jazdą zagrażają nie tylko własnemu życiu, ale także życiu innych użytkowników dróg”.

źródło: TVN24