Samochody hybrydowe cieszą się coraz większą popularnością w Polsce

Pojazdy z napędem hybrydowym nie tylko trafiły już na dobre pod strzechy, ale i stanowią coraz większy odsetek wśród samochodów poruszających się po polskich drogach. W pierwszym kwartale 2019 roku, kupiono aż o 1/4 więcej nowych spalinowo-elektrycznych aut niż przed rokiem.

Jeszcze nie tak dawno temu, napęd hybrydowy budził wśród polskich kierowców niepewność, zdziwienie, uśmiechy politowania, obojętność i tym podobne reakcje. Wystarczyły jednak zdeterminowane działania Toyoty, aby napęd ten przeobraził się w rozwiązanie masowe.

Choć irytują nas toporne metody reklamowania tego rozwiązania przez japońską markę (wliczając w to spamowanie komentarzami m.in. pod naszymi wpisami przez “przypadkowych” użytkowników), to trzeba przyznać jedno. Determinacja i kunszt inżynierów Toyoty są godne podziwu.

Sukcesywne rozwijanie napędu hybrydowego, umieszczanie go pod karoseriami kolejnych modeli i oferowanie takich aut w coraz bardziej atrakcyjnych cenach przyniosło dorodne owoce. Po 20 latach od debiutu napędu spalinowo-elektrycznego pod postacią pierwszej generacji Priusa, już ponad połowa sprzedanych w Europie Toyot to hybrydy.

To takiego rozwiązania coraz chętniej przekonują się kolejni polscy kierowcy. Według danych instytutu SAMAR, w stosunku do pierwszych miesięcy 2018 roku, pierwszy kwartał bieżącego roku przyniósł duży wzrost sprzedaży nowych aut hybrydowych. Kupiono ich od stycznia już 6,5 tysiąca, co stanowi 22-procentowy wzrost.

Dla porównania, w całym 2014 roku sprzedano łącznie nieco ponad 4 tysiące samochodów (nie przez 4, a 12 miesięcy!). Zeszłoroczny rekord pod postacią 24 tysięcy nowych hybryd, z pewnością zostanie w tym roku pobity.

Liderem nadal jest rzecz jasna Toyota, i to pomimo spadku sprzedaży nowych hybryd o nieco ponad 100 sztuk na tle zeszłego roku. Najpopularniejszym samochodem jest crossover C-HR Hybrid, który w 2016 roku zdeklasował dotychczasowego lidera – Auris.

Dopiero szóstą lokatę zajmuje Audi ze swoimi “miękkimi hybyrdami” (modele A6, Q7 i Q8). Ostatnie miejsca w top10 zajmuje Mercedes klasy C i kolejne auto koncernu Toyoty – luksusowy SUV Lexus NX.

Statystyki obejmują tylko samochody nowe, a to przecież jedna strona medalu. Druga to pojazdy używane, gdzie hybrydy też cieszą się coraz większym wzięciem. Zadbany, krajowy egzemplarz np. Toyoty Prius II z lat 2003-2009 potrafi sprzedać się w kilka godzin. Rekordzista, zniknął z popularnego portalu ogłoszeniowego w 90 minut. A tak straszono przed dekadą, że zakup hybrydy to w przyszłości “problem z odsprzedażą”!

Popularność hybryd na rynku wtórnym rośnie nie tylko dzięki taksówkarzom, którzy polubili ten trwały i oszczędny napęd, ale i osobom prywatnym. Ceny schodzą już do takiego pułapu, że niczym dziwnym jest rozważenie zakupu spalinowo-elektrycznego auta jako alternatywy dla benzyniaka z LPG lub diesla bez filtra cząstek stałych.

Biorąc pod uwagę, że konkurencyjne dla Toyoty rozwiązania wprowadzają lub wprowadzą kolejne marki (Ford, Kia, Hyundai, Renault, Skoda), jeszcze większa ilość hybryd na drogach to jedynie kwestia czasu. Tej siły już nie powstrzymamy.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Samochody hybrydowe cieszą się coraz większą popularnością w Polsce
Samochody hybrydowe cieszą się coraz większą popularnością w Polsce
Samochody hybrydowe cieszą się coraz większą popularnością w Polsce

Pojazdy z napędem hybrydowym nie tylko trafiły już na dobre pod strzechy, ale i stanowią coraz większy odsetek wśród samochodów poruszających się po polskich drogach. W pierwszym kwartale 2019 roku, kupiono aż o 1/4 więcej nowych spalinowo-elektrycznych aut niż przed rokiem.

Jeszcze nie tak dawno temu, napęd hybrydowy budził wśród polskich kierowców niepewność, zdziwienie, uśmiechy politowania, obojętność i tym podobne reakcje. Wystarczyły jednak zdeterminowane działania Toyoty, aby napęd ten przeobraził się w rozwiązanie masowe.

Choć irytują nas toporne metody reklamowania tego rozwiązania przez japońską markę (wliczając w to spamowanie komentarzami m.in. pod naszymi wpisami przez “przypadkowych” użytkowników), to trzeba przyznać jedno. Determinacja i kunszt inżynierów Toyoty są godne podziwu.

Sukcesywne rozwijanie napędu hybrydowego, umieszczanie go pod karoseriami kolejnych modeli i oferowanie takich aut w coraz bardziej atrakcyjnych cenach przyniosło dorodne owoce. Po 20 latach od debiutu napędu spalinowo-elektrycznego pod postacią pierwszej generacji Priusa, już ponad połowa sprzedanych w Europie Toyot to hybrydy.

To takiego rozwiązania coraz chętniej przekonują się kolejni polscy kierowcy. Według danych instytutu SAMAR, w stosunku do pierwszych miesięcy 2018 roku, pierwszy kwartał bieżącego roku przyniósł duży wzrost sprzedaży nowych aut hybrydowych. Kupiono ich od stycznia już 6,5 tysiąca, co stanowi 22-procentowy wzrost.

Dla porównania, w całym 2014 roku sprzedano łącznie nieco ponad 4 tysiące samochodów (nie przez 4, a 12 miesięcy!). Zeszłoroczny rekord pod postacią 24 tysięcy nowych hybryd, z pewnością zostanie w tym roku pobity.

Liderem nadal jest rzecz jasna Toyota, i to pomimo spadku sprzedaży nowych hybryd o nieco ponad 100 sztuk na tle zeszłego roku. Najpopularniejszym samochodem jest crossover C-HR Hybrid, który w 2016 roku zdeklasował dotychczasowego lidera – Auris.

Dopiero szóstą lokatę zajmuje Audi ze swoimi “miękkimi hybyrdami” (modele A6, Q7 i Q8). Ostatnie miejsca w top10 zajmuje Mercedes klasy C i kolejne auto koncernu Toyoty – luksusowy SUV Lexus NX.

Statystyki obejmują tylko samochody nowe, a to przecież jedna strona medalu. Druga to pojazdy używane, gdzie hybrydy też cieszą się coraz większym wzięciem. Zadbany, krajowy egzemplarz np. Toyoty Prius II z lat 2003-2009 potrafi sprzedać się w kilka godzin. Rekordzista, zniknął z popularnego portalu ogłoszeniowego w 90 minut. A tak straszono przed dekadą, że zakup hybrydy to w przyszłości “problem z odsprzedażą”!

Popularność hybryd na rynku wtórnym rośnie nie tylko dzięki taksówkarzom, którzy polubili ten trwały i oszczędny napęd, ale i osobom prywatnym. Ceny schodzą już do takiego pułapu, że niczym dziwnym jest rozważenie zakupu spalinowo-elektrycznego auta jako alternatywy dla benzyniaka z LPG lub diesla bez filtra cząstek stałych.

Biorąc pod uwagę, że konkurencyjne dla Toyoty rozwiązania wprowadzają lub wprowadzą kolejne marki (Ford, Kia, Hyundai, Renault, Skoda), jeszcze większa ilość hybryd na drogach to jedynie kwestia czasu. Tej siły już nie powstrzymamy.