Obowiązkowe ubezpieczenia OC dla rowerzystów? Ekspert: to kwestia czasu

Rosnąca popularność roweru jako środka transportu i stale rozwijająca się infrastruktura powodują, że coraz częściej pojawiają się wątpliwości, czy aby prawo nie jest wobec rowerzystów zbyt liberalne. Zdaniem eksperta firmy ubezpieczeniowej LINK4, wprowadzenie obowiązkowych polis OC dla cyklistów to jedynie kwestia czasu.

Choć obowiązek ubezpieczenia samochodów, ciężarówek czy motocykli – jak każdy przymus – budzi niekiedy kontrowersje, to nie da się ukryć, że w polskich warunkach to rozwiązanie okazuje się pomocne. Stłuczki, obcierki, wypadki czy kolizje są na tyle powszechne, że ubezpieczenia pomagają w niektórych wypadkach łatwiej dochować formalności z odszkodowaniem, aniżeli trzeba by było to robić na zasadzie “dogadania się”.

Jak wiadomo, samochody to nie jedyni uczestnicy ruchu w przestrzeni miejskiej. W ostatnich latach sukcesywnie rośnie ilość rowerów, na których coraz częściej cykliści poruszają się w ramach alternatywy dla innych form transportu. Infrastruktura rowerowa owszem, rozwija się, jednak nie nadążą ona za lawinowym wzrostem popularności dwukołowców.

Za mnożącymi się rowerami nie nadążają zresztą też przepisy. Jednośladów jest już na tyle dużo, że panujący status quo coraz bardziej prosi się o poddanie krytycznemu spojrzeniu. Faktem jest, że nie można stworzyć jednolitego modelu “typowego rowerzysty”. Na rowerach jeżdżą w końcu i starzy, i młodzi, i ubożsi, i majętniejsi, i ludzie kulturalni, i pospolite buractwo.

Faktem jest jednak również i to, że problem z brakiem znajomości podstawowych przepisów jest zdecydowanie zbyt powszechny wśród rowerzystów, aby pozostawić to bez reakcji. Podobnie jak naturalne zjawisko – im więcej rowerów, tym większe ryzyko, że któryś cyklista spowoduje wypadek lub będzie jego ofiarą.

Z tego powodu, coraz częściej można przeczytać o odważnych, aczkolwiek wartych rozważenia propozycjach mających na celu zrównać obowiązki i restrykcje wobec rowerzystów za np. wypadki czy łamanie przepisów, z kierowcami pojazdów silnikowych.

Wśród nich, na najciekawszy wyrasta pomysł nałożenia na wszystkich rowerzystów obowiązku posiadania ubezpieczenia OC. Wprowadzenie takich regulacji prawnych, zdaniem Katarzyny Wojdyła z LINK4, jest już tylko kwestią czasu. W przyszłości, mogą się one okazać jedynym sposobem na uporanie się z kłopotami, jakie niesie luźny stosunek przepisów do rowerzystów.

Rower nie musi mieć w końcu numeru rejestracyjnego, co utrudnia jego identyfikację. Nie musi mieć też ubezpieczenia, nie mówiąc o przeglądach sprawności rowerów. Wbrew pozorom, niesprawny jednoślad może nieść równie śmiertelne niebezpieczeństwo, co niesprawny technicznie samochód.

Już teraz, rowery biorą udział w widocznie dużej liczbie zdarzeń drogowych. Według statystyk policji z 2018 roku, cykliści spowodowali aż 1713 wypadków, w których zginęły 132 osoby, a ponad półtora tysiąca zostało rannych.

Wystarczy ciemne ubranie, okulary, kas i fizyczna sprawność, by rowerzysta nie miał problemu z błyskawiczną ucieczką z miejsca wypadku, unikając tym samym odpowiedzialności. W przypadku samochodu, jest to trudniejsze. Pora działać.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Obowiązkowe ubezpieczenia OC dla rowerzystów? Ekspert: to kwestia czasu
Obowiązkowe ubezpieczenia OC dla rowerzystów? Ekspert: to kwestia czasu
Obowiązkowe ubezpieczenia OC dla rowerzystów? Ekspert: to kwestia czasu

Rosnąca popularność roweru jako środka transportu i stale rozwijająca się infrastruktura powodują, że coraz częściej pojawiają się wątpliwości, czy aby prawo nie jest wobec rowerzystów zbyt liberalne. Zdaniem eksperta firmy ubezpieczeniowej LINK4, wprowadzenie obowiązkowych polis OC dla cyklistów to jedynie kwestia czasu.

Choć obowiązek ubezpieczenia samochodów, ciężarówek czy motocykli – jak każdy przymus – budzi niekiedy kontrowersje, to nie da się ukryć, że w polskich warunkach to rozwiązanie okazuje się pomocne. Stłuczki, obcierki, wypadki czy kolizje są na tyle powszechne, że ubezpieczenia pomagają w niektórych wypadkach łatwiej dochować formalności z odszkodowaniem, aniżeli trzeba by było to robić na zasadzie “dogadania się”.

Jak wiadomo, samochody to nie jedyni uczestnicy ruchu w przestrzeni miejskiej. W ostatnich latach sukcesywnie rośnie ilość rowerów, na których coraz częściej cykliści poruszają się w ramach alternatywy dla innych form transportu. Infrastruktura rowerowa owszem, rozwija się, jednak nie nadążą ona za lawinowym wzrostem popularności dwukołowców.

Za mnożącymi się rowerami nie nadążają zresztą też przepisy. Jednośladów jest już na tyle dużo, że panujący status quo coraz bardziej prosi się o poddanie krytycznemu spojrzeniu. Faktem jest, że nie można stworzyć jednolitego modelu “typowego rowerzysty”. Na rowerach jeżdżą w końcu i starzy, i młodzi, i ubożsi, i majętniejsi, i ludzie kulturalni, i pospolite buractwo.

Faktem jest jednak również i to, że problem z brakiem znajomości podstawowych przepisów jest zdecydowanie zbyt powszechny wśród rowerzystów, aby pozostawić to bez reakcji. Podobnie jak naturalne zjawisko – im więcej rowerów, tym większe ryzyko, że któryś cyklista spowoduje wypadek lub będzie jego ofiarą.

Z tego powodu, coraz częściej można przeczytać o odważnych, aczkolwiek wartych rozważenia propozycjach mających na celu zrównać obowiązki i restrykcje wobec rowerzystów za np. wypadki czy łamanie przepisów, z kierowcami pojazdów silnikowych.

Wśród nich, na najciekawszy wyrasta pomysł nałożenia na wszystkich rowerzystów obowiązku posiadania ubezpieczenia OC. Wprowadzenie takich regulacji prawnych, zdaniem Katarzyny Wojdyła z LINK4, jest już tylko kwestią czasu. W przyszłości, mogą się one okazać jedynym sposobem na uporanie się z kłopotami, jakie niesie luźny stosunek przepisów do rowerzystów.

Rower nie musi mieć w końcu numeru rejestracyjnego, co utrudnia jego identyfikację. Nie musi mieć też ubezpieczenia, nie mówiąc o przeglądach sprawności rowerów. Wbrew pozorom, niesprawny jednoślad może nieść równie śmiertelne niebezpieczeństwo, co niesprawny technicznie samochód.

Już teraz, rowery biorą udział w widocznie dużej liczbie zdarzeń drogowych. Według statystyk policji z 2018 roku, cykliści spowodowali aż 1713 wypadków, w których zginęły 132 osoby, a ponad półtora tysiąca zostało rannych.

Wystarczy ciemne ubranie, okulary, kas i fizyczna sprawność, by rowerzysta nie miał problemu z błyskawiczną ucieczką z miejsca wypadku, unikając tym samym odpowiedzialności. W przypadku samochodu, jest to trudniejsze. Pora działać.