Cysterna z niebezpiecznym ładunkiem ledwo przejechała pod wiaduktem

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w ostatni piątek w Krakowie. Cysterna, która przewoziła niebezpieczne ładunki, znalazła się pod nisko osadzonym wiaduktem. Tym razem, zabrakło milimetrów do obcierki.

To już nie pierwszy raz, gdy pod wiaduktem przy ulicy Żelaznej w Krakowie zmieścić próbują się pojazdy nieco wyższe od klasycznych samochodów osobowych. Problem z przejechaniem pod kilkusetmetrowym odcinkiem przebiegającym pod II Obwodnicą mają pojazdy dostawcze, ciężarowe, a nawet cysterny.

Sęk w tym, że zgodnie z obowiązującym znakiem drogowym, nie powinni oni w ogóle próbować wjechać pod ciasny wiadukt. Na Google Street View widać, że z obu stron wiaduktu znajduje się znak drogowy, informujący o dopuszczalnej wysokości pojazdu nie większej niż 2,9 metra.

Pomimo tego, do grona próbujących “wcisnąć się” dołączył w ostatni piątek kierowca ciężarówki przewożącej niebezpieczne ładunki. Ta, dosłownie na milimetry, próbowała przejechać pod wiaduktem przez kilkanaście minut, powoli przesuwając się do przodu w kierunku ulicy Żelaznej.

Choć manewr ten zakończył się powodzeniem, to stworzył on spore niebezpieczeństwo. Wystarczyłoby drobne obtarcie i iskra, aby na strachu się nie skończyło. Bliskie spotkanie z wiaduktem miało zresztą dotychczas wielu kierowców, co widać zarówno na zdjęciach z 2014 roku, jak i sprzed kilku dni.

źródło: Interia

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Cysterna z niebezpiecznym ładunkiem ledwo przejechała pod wiaduktem
Cysterna z niebezpiecznym ładunkiem ledwo przejechała pod wiaduktem
Cysterna z niebezpiecznym ładunkiem ledwo przejechała pod wiaduktem

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w ostatni piątek w Krakowie. Cysterna, która przewoziła niebezpieczne ładunki, znalazła się pod nisko osadzonym wiaduktem. Tym razem, zabrakło milimetrów do obcierki.

To już nie pierwszy raz, gdy pod wiaduktem przy ulicy Żelaznej w Krakowie zmieścić próbują się pojazdy nieco wyższe od klasycznych samochodów osobowych. Problem z przejechaniem pod kilkusetmetrowym odcinkiem przebiegającym pod II Obwodnicą mają pojazdy dostawcze, ciężarowe, a nawet cysterny.

Sęk w tym, że zgodnie z obowiązującym znakiem drogowym, nie powinni oni w ogóle próbować wjechać pod ciasny wiadukt. Na Google Street View widać, że z obu stron wiaduktu znajduje się znak drogowy, informujący o dopuszczalnej wysokości pojazdu nie większej niż 2,9 metra.

Pomimo tego, do grona próbujących “wcisnąć się” dołączył w ostatni piątek kierowca ciężarówki przewożącej niebezpieczne ładunki. Ta, dosłownie na milimetry, próbowała przejechać pod wiaduktem przez kilkanaście minut, powoli przesuwając się do przodu w kierunku ulicy Żelaznej.

Choć manewr ten zakończył się powodzeniem, to stworzył on spore niebezpieczeństwo. Wystarczyłoby drobne obtarcie i iskra, aby na strachu się nie skończyło. Bliskie spotkanie z wiaduktem miało zresztą dotychczas wielu kierowców, co widać zarówno na zdjęciach z 2014 roku, jak i sprzed kilku dni.

źródło: Interia