Czy Polska straci produkcję Opla Astry? Czarne chmury nad Gliwicami

Przyszłość fabryki Opla w Gliwicach nie prezentuje się szczególnie optymistycznie. Z bogatego dorobku, polskim zakładom pozostała już tylko produkcja Astry. Nawet i jej dalszy los nie jest pewny. W przypadku produkcji nowego modelu, Opel myśli ponoć tylko o Niemczech i Anglii…

Gdy w sierpniu 1998 roku z hukiem ruszyła polska produkcja pierwszej generacji Astry, nasz kraj miał sporo powodów do dumy. Gliwicka fabryka ulokowana w specjalnej strefie ekonomicznej, ruszyła po zaledwie 22 miesiącach budowy. O lokalizację najnowocześniejszego wówczas zakładu produkcyjnego General Motors walczyło aż 100 miast rozsianych po całym świecie.

W kolejnych latach, śląską fabrykę Opla można było uznać za oczko w głowie europejskiego oddziału GM – ówczesnego właściciela niemieckiego producenta. W kolejnych latach XXI wieku, w Gliwicach produkowano wszystkie kolejne wcielenia Astry, mikroauto Agila wraz z bliźniakiem Suzuki, a także drugą generację Zafiry. Wyniki mówiły same za siebie.

W 2005 roku polska fabryka Opla stanowiła aż 1,37% polskiego zagranicznego eksportu. Z kolei już 9 lat po otwarciu, w 2007 roku, z taśm zjechał jubileuszowy, milionowy samochód. Pustkę po Agili, która powstawała w Gliwicach do 2007 roku, i Zafirze, którą wytwarzano w Polsce do 2010 roku, przed dekadą zapełniła cała rodzina modelowa Astry J.

W śląskiej fabryce produkowano hatchbacka (do 2015 roku), a także sedana, coupe GTC i cabrioleta Cascada aż do tego roku. W międzyczasie, Gliwice dostały jeszcze produkcję obecnego wcielenia Astry. Tak, dobrze Wam się wydaje. Po 21 latach istnienia, polskim zakładom został już tylko jeden model.

Pomimo doskonałej lokalizacji i dobrej wydajności, nad Gliwicami pojawiły się czarne chmury. Już na początku zeszłego roku konieczne było przeprowadzenie zwolnień z powodu spadającej sprzedaży. Nie było w tym nic dziwnego, bo dotychczas produkowane modele – poza nową Astrą – były przestarzałymi i mało popularnymi konstrukcjami. Jednak zamiast przekazać polskiej fabryce nowe modele do produkcji, nawet i los samej Astry nie jest pewny!

Jak podaje niemiecki dziennik Handelsblatt, Opel wraz z zarządzającym nim PSA podjął właśnie niekorzystne, z polskiego punktu widzenia, decyzje w sprawie losów produkcji nowej Astry. Tej debiut planowany jest już w 2021 roku, czyli za niespełna dwa lata. Zamiast w Gliwicach i Elsmere Port w Anglii, samochód miałby być wytwarzany głównie w Niemczech i dodatkowo jedynie na Wyspach Brytyjskich.

Przeniesienie produkcji kolejnej Astry do Niemiec miałoby druzgocące skutki dla fabryki w Gliwicach, gdyby w przeciągu najbliższych dwóch lat nie ulokowano by tam produkcji żadnego innego modelu Opla. W takiej sytuacji, fabryka albo zostałaby zamknięta albo ewentualnie sprzedana innemu motoryzacyjnemu koncernowi. Obecnie, w polskich zakładach Opla pracuje ok. 3 tysiące osób.

Pocieszeniem jest to, że opisywane informacje to jedynie spekulacje niemieckiego dziennika. Trzecim scenariuszem, który mógłby uratować gliwicką fabrykę, jest ulokowanie w niej produkcji samochodów innych marek koncernu PSA – np. Peugeota lub Citroena. Liczymy, że zarząd koncernu PSA nie pozwoli sobie na utratę tak dobrych zakładów produkcyjnych o ogromnym potencjale.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Czy Polska straci produkcję Opla Astry? Czarne chmury nad Gliwicami
Czy Polska straci produkcję Opla Astry? Czarne chmury nad Gliwicami
Czy Polska straci produkcję Opla Astry? Czarne chmury nad Gliwicami

Przyszłość fabryki Opla w Gliwicach nie prezentuje się szczególnie optymistycznie. Z bogatego dorobku, polskim zakładom pozostała już tylko produkcja Astry. Nawet i jej dalszy los nie jest pewny. W przypadku produkcji nowego modelu, Opel myśli ponoć tylko o Niemczech i Anglii…

Gdy w sierpniu 1998 roku z hukiem ruszyła polska produkcja pierwszej generacji Astry, nasz kraj miał sporo powodów do dumy. Gliwicka fabryka ulokowana w specjalnej strefie ekonomicznej, ruszyła po zaledwie 22 miesiącach budowy. O lokalizację najnowocześniejszego wówczas zakładu produkcyjnego General Motors walczyło aż 100 miast rozsianych po całym świecie.

W kolejnych latach, śląską fabrykę Opla można było uznać za oczko w głowie europejskiego oddziału GM – ówczesnego właściciela niemieckiego producenta. W kolejnych latach XXI wieku, w Gliwicach produkowano wszystkie kolejne wcielenia Astry, mikroauto Agila wraz z bliźniakiem Suzuki, a także drugą generację Zafiry. Wyniki mówiły same za siebie.

W 2005 roku polska fabryka Opla stanowiła aż 1,37% polskiego zagranicznego eksportu. Z kolei już 9 lat po otwarciu, w 2007 roku, z taśm zjechał jubileuszowy, milionowy samochód. Pustkę po Agili, która powstawała w Gliwicach do 2007 roku, i Zafirze, którą wytwarzano w Polsce do 2010 roku, przed dekadą zapełniła cała rodzina modelowa Astry J.

W śląskiej fabryce produkowano hatchbacka (do 2015 roku), a także sedana, coupe GTC i cabrioleta Cascada aż do tego roku. W międzyczasie, Gliwice dostały jeszcze produkcję obecnego wcielenia Astry. Tak, dobrze Wam się wydaje. Po 21 latach istnienia, polskim zakładom został już tylko jeden model.

Pomimo doskonałej lokalizacji i dobrej wydajności, nad Gliwicami pojawiły się czarne chmury. Już na początku zeszłego roku konieczne było przeprowadzenie zwolnień z powodu spadającej sprzedaży. Nie było w tym nic dziwnego, bo dotychczas produkowane modele – poza nową Astrą – były przestarzałymi i mało popularnymi konstrukcjami. Jednak zamiast przekazać polskiej fabryce nowe modele do produkcji, nawet i los samej Astry nie jest pewny!

Jak podaje niemiecki dziennik Handelsblatt, Opel wraz z zarządzającym nim PSA podjął właśnie niekorzystne, z polskiego punktu widzenia, decyzje w sprawie losów produkcji nowej Astry. Tej debiut planowany jest już w 2021 roku, czyli za niespełna dwa lata. Zamiast w Gliwicach i Elsmere Port w Anglii, samochód miałby być wytwarzany głównie w Niemczech i dodatkowo jedynie na Wyspach Brytyjskich.

Przeniesienie produkcji kolejnej Astry do Niemiec miałoby druzgocące skutki dla fabryki w Gliwicach, gdyby w przeciągu najbliższych dwóch lat nie ulokowano by tam produkcji żadnego innego modelu Opla. W takiej sytuacji, fabryka albo zostałaby zamknięta albo ewentualnie sprzedana innemu motoryzacyjnemu koncernowi. Obecnie, w polskich zakładach Opla pracuje ok. 3 tysiące osób.

Pocieszeniem jest to, że opisywane informacje to jedynie spekulacje niemieckiego dziennika. Trzecim scenariuszem, który mógłby uratować gliwicką fabrykę, jest ulokowanie w niej produkcji samochodów innych marek koncernu PSA – np. Peugeota lub Citroena. Liczymy, że zarząd koncernu PSA nie pozwoli sobie na utratę tak dobrych zakładów produkcyjnych o ogromnym potencjale.