Na nasz rynek powraca Ford Puma i wielki Ford Explorer – oba będą SUV-ami

W ramach swoich ambitnych planów na najbliższą przyszłość, Ford planuje wskrzesić dla europejskich klientów dwie nazwy, z którymi mieli do czynienia w latach 90. Po pierwsze, w przyszłym roku do salonów powróci wielki SUV Explorer jako 444-konna hybryda plug-in. Ponadto, już za kilka miesięcy odrodzi się Puma. Tym razem nie będzie jednak coupe, lecz crossoverem.

W ostatni wtorek Ford ogłosił swój ambitny plan działania na najbliższe lata. Ma on nie tylko pomóc podźwignąć nie najlepszą kondycję finansową marki, ale i lepiej dopasować ją do panujących obecnie trendów. Te opierają się dziś na dwóch filarach – wszelkiej maści SUV-ach i crossoverach oraz na alternatywnych rodzajach napędu.

Przyszłość jest elektrycznym SUV-em

Amerykanie wzięli sobie panujące obecnie reguły gry do serca. Ich plany na przyszłość obejmują w dużej mierze właśnie wspomniane dwa rozwiązania. W najbliższych miesiącach i latach w europejskiej marki będzie coraz więcej SUV-ów, a także aut hybrydowych oraz elektrycznych.

O nowej Kudze mogliście przeczytać w połowie tygodnia. Teraz pora skupić się na innych, wartych uwagi nowościach Forda w Europie. Pierwsza z nich, to spore zaskoczenie. W 2020 roku na rynek wróci wielki, 5-metrowy Explorer. Gdy ostatni raz można było go tutaj kupić, był on toporną terenówką. Dziś to komfortowy miks SUV-a z rodzinnym crossoverem.

Explorer – jedyny taki SUV znów w Europie

Takie samochody na ogół nie mają raczej racji bytu w Europie, bo są za duże, paliwożerne, a w dodatku unijne przepisy co do emisji spalin są dla nich zbyt restrykcyjne. Ford zdecydował się jednak podjąć ryzyko, ładując pod maskę do tego takie źródło napędu, które pozwoli sprostać surowym przepisom Starego Kontynentu.

Otóż Explorer dostępny będzie w Europie tylko jako hybryda plug-in. Nie będzie to jednak bynajmniej auto nadające się tylko do spokojnej jazdy. Układ napędowy będzie łączyć 350-konne V6 o pojemności 3,5 litra z napędem elektrycznym, który ładować będzie można z gniazdka (zasięg do 40 km). Łącznie, samochód będzie rozwijać 444 KM i szczycić się 840 Nm momentu obrotowego.

Spalanie, uwaga, ma wynosić jedynie 3,4 litra na 100 kilometrów, jednak to zweryfikują niezależne testy w przyszłym roku. Samochód dostępny będzie z 10-stopniową skrzynią automatyczną i bardzo bogatym wyposażeniem. Na pokładzie znajdą się m.in. chłodzone przednie fotele, system nagłośnieniowy B&O i wiele innych. Droższa ST-Line będzie miała jeszcze więcej dostępnych opcji.

Wielki powrót Pumy

Ford Explorer to jednak nie jedyny model, który powróci do europejskiej oferty marki po latach. W drugiej połowie roku oficjalnie zadebiutuje jeszcze Ford Puma, czyli niewielkie auto na bazie Fiesty. I na tym kończą się podobieństwa z dotychczasowym modelem, które oferowane było pod postacią małego coupe do 2002 roku.

Tym razem, Puma przeobrazi się w pięciodrzwiowego miejskiego crossovera. Auto uplasuje się między EcoSportem, a Kugą i będzie powstawać razem z tym pierwszym w rumuńskich zakładach Forda w Krajowej. Samochód ma wyróżniać się dużym bagażnikiem, nietuzinkowym projektem wnętrza i charakterystycznymi “żabimi” reflektorami. To ewidentnie hołd dla protoplasty!

Czy kompleksowy plan Forda na przyszłe lata pozwoli mu stanąć na nogi? Czas pokaże.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Na nasz rynek powraca Ford Puma i wielki Ford Explorer – oba będą SUV-ami
Na nasz rynek powraca Ford Puma i wielki Ford Explorer – oba będą SUV-ami
Na nasz rynek powraca Ford Puma i wielki Ford Explorer – oba będą SUV-ami

W ramach swoich ambitnych planów na najbliższą przyszłość, Ford planuje wskrzesić dla europejskich klientów dwie nazwy, z którymi mieli do czynienia w latach 90. Po pierwsze, w przyszłym roku do salonów powróci wielki SUV Explorer jako 444-konna hybryda plug-in. Ponadto, już za kilka miesięcy odrodzi się Puma. Tym razem nie będzie jednak coupe, lecz crossoverem.

W ostatni wtorek Ford ogłosił swój ambitny plan działania na najbliższe lata. Ma on nie tylko pomóc podźwignąć nie najlepszą kondycję finansową marki, ale i lepiej dopasować ją do panujących obecnie trendów. Te opierają się dziś na dwóch filarach – wszelkiej maści SUV-ach i crossoverach oraz na alternatywnych rodzajach napędu.

Przyszłość jest elektrycznym SUV-em

Amerykanie wzięli sobie panujące obecnie reguły gry do serca. Ich plany na przyszłość obejmują w dużej mierze właśnie wspomniane dwa rozwiązania. W najbliższych miesiącach i latach w europejskiej marki będzie coraz więcej SUV-ów, a także aut hybrydowych oraz elektrycznych.

O nowej Kudze mogliście przeczytać w połowie tygodnia. Teraz pora skupić się na innych, wartych uwagi nowościach Forda w Europie. Pierwsza z nich, to spore zaskoczenie. W 2020 roku na rynek wróci wielki, 5-metrowy Explorer. Gdy ostatni raz można było go tutaj kupić, był on toporną terenówką. Dziś to komfortowy miks SUV-a z rodzinnym crossoverem.

Explorer – jedyny taki SUV znów w Europie

Takie samochody na ogół nie mają raczej racji bytu w Europie, bo są za duże, paliwożerne, a w dodatku unijne przepisy co do emisji spalin są dla nich zbyt restrykcyjne. Ford zdecydował się jednak podjąć ryzyko, ładując pod maskę do tego takie źródło napędu, które pozwoli sprostać surowym przepisom Starego Kontynentu.

Otóż Explorer dostępny będzie w Europie tylko jako hybryda plug-in. Nie będzie to jednak bynajmniej auto nadające się tylko do spokojnej jazdy. Układ napędowy będzie łączyć 350-konne V6 o pojemności 3,5 litra z napędem elektrycznym, który ładować będzie można z gniazdka (zasięg do 40 km). Łącznie, samochód będzie rozwijać 444 KM i szczycić się 840 Nm momentu obrotowego.

Spalanie, uwaga, ma wynosić jedynie 3,4 litra na 100 kilometrów, jednak to zweryfikują niezależne testy w przyszłym roku. Samochód dostępny będzie z 10-stopniową skrzynią automatyczną i bardzo bogatym wyposażeniem. Na pokładzie znajdą się m.in. chłodzone przednie fotele, system nagłośnieniowy B&O i wiele innych. Droższa ST-Line będzie miała jeszcze więcej dostępnych opcji.

Wielki powrót Pumy

Ford Explorer to jednak nie jedyny model, który powróci do europejskiej oferty marki po latach. W drugiej połowie roku oficjalnie zadebiutuje jeszcze Ford Puma, czyli niewielkie auto na bazie Fiesty. I na tym kończą się podobieństwa z dotychczasowym modelem, które oferowane było pod postacią małego coupe do 2002 roku.

Tym razem, Puma przeobrazi się w pięciodrzwiowego miejskiego crossovera. Auto uplasuje się między EcoSportem, a Kugą i będzie powstawać razem z tym pierwszym w rumuńskich zakładach Forda w Krajowej. Samochód ma wyróżniać się dużym bagażnikiem, nietuzinkowym projektem wnętrza i charakterystycznymi “żabimi” reflektorami. To ewidentnie hołd dla protoplasty!

Czy kompleksowy plan Forda na przyszłe lata pozwoli mu stanąć na nogi? Czas pokaże.