Nowy Ford Kuga, czyli hybrydowy napęd, więcej miejsca i dyskusujna uroda

Ford nie ma ostatnio lekko. Straty na wielu rynkach, trudne decyzje o wycofywaniu z oferty licznych modeli, zamykanie fabryk… Aby odbić się od dna, amerykańska marka musi stawiać na dochodowe i przyszłościowe rozwiązania. Jednym z nich ma być inwestowanie z SUV-y, a kolejnym m.in. inwestowanie w alternatywne źródła napędu. Oto nowa Kuga – sztandarowy element ofensywy.

O tym, że Ford znajduje się na zakręcie, przekonać się można bez problemu po lekturze kilku dowolnych wiadomości z hasłem “Ford” z ostatniego roku. Wycofanie Focusa z USA. Wycofanie Fiesty. Taurusa. Koniec produkcji C-Maksa. Zamknięcie fabryki w Rosji. Zamknięcie fabryki w Brazylii. Rok 2018 zamknięty stratą. Zwolnienia w amerykańskich zakładach. I tak dalej…

Choć europejska oferta modelowa Forda jest niebywale obszerna, a niedawno odnowiono w niej dwa najważniejsze modele (Fiesta i Focus), to z jakichś względów operacje koncernu nie przynoszą oczekiwanych zysków. Aby uratować siebie od widma bankructwa, Ford wdrożył w zeszłym roku obszerny i kompleksowy plan restrukturyzacji. Nareszcie nie niesie on samych negatywnych wieści.

Forda plan na przyszłość

Z początkiem kwietnia, zamiast ogłaszać zamknięcie kolejnej fabryki i wycofanie kolejnego modelu (w USA, Brazylii i Rosji Ford niebawem będzie sprzedawał już tylko SUV-y, Mustanga i dostawczaki), amerykański koncern postanowił tym razem dla odmiany zrobić to, w czym się specjalizuje na co dzień. Przedstawić nowy samochód. A konkretniej – dużo dużo więcej.

Na wczorajszej konferencji w Amsterdamie Ford ogłosił plany dotyczące rozbudowania oferty o pojazdy z napędem hybrydowym, tzw. półhybrydy i samochody elektryczne. Już w przyszłym roku takie warianty zasilą ofertę Fiesty i Focusa. W 2021 roku na rynek trafi elektryczny Transit. Hybrydowe warianty z kolei rozbudują gamę wielu aut dostawczych i osobowych.

Zmiana warty po 6 latach od premiery

Wśród nich, nowa Kuga, która wczoraj oficjalnie ujrzała światło dzienne. Trzecia generacja rodzinnego SUV-a Forda jest jeszcze większa, niż poprzednicy. Ponadto, auto całkowicie zrywa z wizerunkiem oferowanego u nas od 2013 roku poprzednika. Teraz Kuga jest nie tylko większa i przestronniejsza, ale i bardziej obła, a także oferująca zróżnicowane źródła napędu.

Flagowym rozwiązaniem będzie odmiana hybrydowa typu plug-in. Łączy ona czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 2,5 litra z silnikiem elektrycznym. Układ napędowy rozwija łącznie 225 KM, a sam układ elektryczny będzie mógł przejechać na samym prądzie ok. 50 kilometrów. Baterię będzie można naładować z gniazdka umieszczonego w przednim błotniku.

Pod maską – do wyboru, do koloru

Klienci będą mogli nabyć także m.in. wariant Kuga EcoBlue wyposażony w 2-litrowy silnik diesla połączony z akumulatorem. Będzie on wspierać układ napędowy np. przy włączaniu zapłonu, a ponadto zajmie się odzyskiem energii np. z hamowania. W efekcie, wysokoprężna Kuga jako półhybryda, będzie wyróżniać się wyjątkowo niskim spalaniem.

Dla miłośników tradycyjnych jednostek napędowych też niczego nie zabraknie. Z benzyniaków dostępny będzie 1,5-litrowy benzynowy EcoBoost o mocy 118 KM lub 147 KM oraz 2-litrowy diesel EcoBlue o mocy 118 KM lub 187 KM. Do wyboru – napęd przedni i tylny oraz sześciobiegowy manual lub ośmiobiegowy automat.

Kiedy w salonach?

We wnętrzu – do bólu przewidywalny projekt kokpitu zapożyczony z nowego Focusa, który zadebiutował dokładnie rok temu. Konsolę centralną zdobi 8-calowy ekran dotykowy do sterowania systemem multimedialnym. Dostępne m.in. Apple CarPlay i Android Auto, system bezprzewodowego ładowania telefonu i hotspot WiFi.

Ceny nie są jeszcze znane. Zamówienia na nową Kugę będzie można składać w drugiej połowie tego roku, a pierwsze egzemplarze trafią do salonów z początkiem 2020 roku. Jeżeli bardziej odpowiada Wam dotychczasowa koncepcja tego modelu – macie jeszcze ponad pół roku na złożenie zamówienia na ustępującą Kugę.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nowy Ford Kuga, czyli hybrydowy napęd, więcej miejsca i dyskusujna uroda
Nowy Ford Kuga, czyli hybrydowy napęd, więcej miejsca i dyskusujna uroda
Nowy Ford Kuga, czyli hybrydowy napęd, więcej miejsca i dyskusujna uroda

Ford nie ma ostatnio lekko. Straty na wielu rynkach, trudne decyzje o wycofywaniu z oferty licznych modeli, zamykanie fabryk… Aby odbić się od dna, amerykańska marka musi stawiać na dochodowe i przyszłościowe rozwiązania. Jednym z nich ma być inwestowanie z SUV-y, a kolejnym m.in. inwestowanie w alternatywne źródła napędu. Oto nowa Kuga – sztandarowy element ofensywy.

O tym, że Ford znajduje się na zakręcie, przekonać się można bez problemu po lekturze kilku dowolnych wiadomości z hasłem “Ford” z ostatniego roku. Wycofanie Focusa z USA. Wycofanie Fiesty. Taurusa. Koniec produkcji C-Maksa. Zamknięcie fabryki w Rosji. Zamknięcie fabryki w Brazylii. Rok 2018 zamknięty stratą. Zwolnienia w amerykańskich zakładach. I tak dalej…

Choć europejska oferta modelowa Forda jest niebywale obszerna, a niedawno odnowiono w niej dwa najważniejsze modele (Fiesta i Focus), to z jakichś względów operacje koncernu nie przynoszą oczekiwanych zysków. Aby uratować siebie od widma bankructwa, Ford wdrożył w zeszłym roku obszerny i kompleksowy plan restrukturyzacji. Nareszcie nie niesie on samych negatywnych wieści.

Forda plan na przyszłość

Z początkiem kwietnia, zamiast ogłaszać zamknięcie kolejnej fabryki i wycofanie kolejnego modelu (w USA, Brazylii i Rosji Ford niebawem będzie sprzedawał już tylko SUV-y, Mustanga i dostawczaki), amerykański koncern postanowił tym razem dla odmiany zrobić to, w czym się specjalizuje na co dzień. Przedstawić nowy samochód. A konkretniej – dużo dużo więcej.

Na wczorajszej konferencji w Amsterdamie Ford ogłosił plany dotyczące rozbudowania oferty o pojazdy z napędem hybrydowym, tzw. półhybrydy i samochody elektryczne. Już w przyszłym roku takie warianty zasilą ofertę Fiesty i Focusa. W 2021 roku na rynek trafi elektryczny Transit. Hybrydowe warianty z kolei rozbudują gamę wielu aut dostawczych i osobowych.

Zmiana warty po 6 latach od premiery

Wśród nich, nowa Kuga, która wczoraj oficjalnie ujrzała światło dzienne. Trzecia generacja rodzinnego SUV-a Forda jest jeszcze większa, niż poprzednicy. Ponadto, auto całkowicie zrywa z wizerunkiem oferowanego u nas od 2013 roku poprzednika. Teraz Kuga jest nie tylko większa i przestronniejsza, ale i bardziej obła, a także oferująca zróżnicowane źródła napędu.

Flagowym rozwiązaniem będzie odmiana hybrydowa typu plug-in. Łączy ona czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 2,5 litra z silnikiem elektrycznym. Układ napędowy rozwija łącznie 225 KM, a sam układ elektryczny będzie mógł przejechać na samym prądzie ok. 50 kilometrów. Baterię będzie można naładować z gniazdka umieszczonego w przednim błotniku.

Pod maską – do wyboru, do koloru

Klienci będą mogli nabyć także m.in. wariant Kuga EcoBlue wyposażony w 2-litrowy silnik diesla połączony z akumulatorem. Będzie on wspierać układ napędowy np. przy włączaniu zapłonu, a ponadto zajmie się odzyskiem energii np. z hamowania. W efekcie, wysokoprężna Kuga jako półhybryda, będzie wyróżniać się wyjątkowo niskim spalaniem.

Dla miłośników tradycyjnych jednostek napędowych też niczego nie zabraknie. Z benzyniaków dostępny będzie 1,5-litrowy benzynowy EcoBoost o mocy 118 KM lub 147 KM oraz 2-litrowy diesel EcoBlue o mocy 118 KM lub 187 KM. Do wyboru – napęd przedni i tylny oraz sześciobiegowy manual lub ośmiobiegowy automat.

Kiedy w salonach?

We wnętrzu – do bólu przewidywalny projekt kokpitu zapożyczony z nowego Focusa, który zadebiutował dokładnie rok temu. Konsolę centralną zdobi 8-calowy ekran dotykowy do sterowania systemem multimedialnym. Dostępne m.in. Apple CarPlay i Android Auto, system bezprzewodowego ładowania telefonu i hotspot WiFi.

Ceny nie są jeszcze znane. Zamówienia na nową Kugę będzie można składać w drugiej połowie tego roku, a pierwsze egzemplarze trafią do salonów z początkiem 2020 roku. Jeżeli bardziej odpowiada Wam dotychczasowa koncepcja tego modelu – macie jeszcze ponad pół roku na złożenie zamówienia na ustępującą Kugę.