Policyjna akcja”prędkość” – wlepiano mandaty, zabierano prawa jazdy

Wraz z początkiem kwietnia do śmiechu zdecydowanie nie było funkcjonariuszom drogówki. Na terenie całego kraju przeprowadzono akcję “prędkość”, w ramach której podjęto walkę z kierowcami jadącymi za szybko. Posypały się mandaty, a w skrajnych sytuacjach odebrano nawet prawo jazdy na 3 miesiące. To tytułowa prędkość w danych policji widnieje jako główna przyczyna wypadków.

W ramach kwietniowej akcji, policjanci ustawili się przy najbardziej newralgicznych i niebezpiecznych odcinkach polskich dróg, gdzie dochodzi do wielu wypadków. Funkcjonariusze postawili na walkę z kierowcami, którzy łamali ograniczenia prędkości.

Za nagięcie obowiązującego limitu o 10 km/h groziło 50 złotych mandatu, a przekraczając o kolejne 10 km/h kara rosła o 50, a nawet kilkaset złotych. Najwyższy możliwy mandat policjanci mogli wlepić kierowcom, którzy przekroczyli limit prędkości do 50 km/h, wynosił nawet 500 złotych.

Najsurowszą karę z kolei przewidziano dla osób, które jechały co najmniej o 51 km/h szybciej, niż mówią przepisy. Takim kierowcom policjanci odbierali prawo jazdy na 3 miesiące. Pomiarów prędkości dokonywano za pomocą laserowych mierników, a także “w terenie”, przy pomocy nieoznakowanych radiowozów wyposażonych w wideorejestratory.

W ramach akcji “prędkość” policjanci nie tylko karali za niedostosowanie się do obowiązujących ograniczeń prędkości. Skontrolowano także poziom trzeźwości i sposób, w jaki przewożone były dzieci na pokładzie.

Policja tłumaczy, że celem działań jest przeciwdziałanie najpowszechniejszym wykroczeniom, które bezpośrednio prowadzą do wypadków i niskiego poziomu bezpieczeństwa na polskich drogach. W ubiegłym roku kierowcy spowodowali ze swojej winy aż 27 556 wypadków drogowych. Obrażenia odniosło w nich 33 261 osób, a zginęło 2 177. Według statystyk, 778 z nich straciło życie przez prędkość.

Statystyki związane z kwietniową akcją funkcjonariuszy poznamy w ciągu najbliższych dni.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Policyjna akcja”prędkość” – wlepiano mandaty, zabierano prawa jazdy
Policyjna akcja”prędkość” – wlepiano mandaty, zabierano prawa jazdy
Policyjna akcja”prędkość” – wlepiano mandaty, zabierano prawa jazdy

Wraz z początkiem kwietnia do śmiechu zdecydowanie nie było funkcjonariuszom drogówki. Na terenie całego kraju przeprowadzono akcję “prędkość”, w ramach której podjęto walkę z kierowcami jadącymi za szybko. Posypały się mandaty, a w skrajnych sytuacjach odebrano nawet prawo jazdy na 3 miesiące. To tytułowa prędkość w danych policji widnieje jako główna przyczyna wypadków.

W ramach kwietniowej akcji, policjanci ustawili się przy najbardziej newralgicznych i niebezpiecznych odcinkach polskich dróg, gdzie dochodzi do wielu wypadków. Funkcjonariusze postawili na walkę z kierowcami, którzy łamali ograniczenia prędkości.

Za nagięcie obowiązującego limitu o 10 km/h groziło 50 złotych mandatu, a przekraczając o kolejne 10 km/h kara rosła o 50, a nawet kilkaset złotych. Najwyższy możliwy mandat policjanci mogli wlepić kierowcom, którzy przekroczyli limit prędkości do 50 km/h, wynosił nawet 500 złotych.

Najsurowszą karę z kolei przewidziano dla osób, które jechały co najmniej o 51 km/h szybciej, niż mówią przepisy. Takim kierowcom policjanci odbierali prawo jazdy na 3 miesiące. Pomiarów prędkości dokonywano za pomocą laserowych mierników, a także “w terenie”, przy pomocy nieoznakowanych radiowozów wyposażonych w wideorejestratory.

W ramach akcji “prędkość” policjanci nie tylko karali za niedostosowanie się do obowiązujących ograniczeń prędkości. Skontrolowano także poziom trzeźwości i sposób, w jaki przewożone były dzieci na pokładzie.

Policja tłumaczy, że celem działań jest przeciwdziałanie najpowszechniejszym wykroczeniom, które bezpośrednio prowadzą do wypadków i niskiego poziomu bezpieczeństwa na polskich drogach. W ubiegłym roku kierowcy spowodowali ze swojej winy aż 27 556 wypadków drogowych. Obrażenia odniosło w nich 33 261 osób, a zginęło 2 177. Według statystyk, 778 z nich straciło życie przez prędkość.

Statystyki związane z kwietniową akcją funkcjonariuszy poznamy w ciągu najbliższych dni.